KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Vive Tauron - Orlen Wisła. Wojna nerwów dla mistrzów Polski

Kolejna "święta wojna" dla szczypiornistów Vive Tauronu Kielce. W 14. kolejce PGNiG Superligi mistrzowie Polski pokonali Orlen Wisłę Płock 26:23, chociaż zwycięstwo przypłacili kontuzją Michała Jureckiego.

Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
PAP / Piotr Polak

Spotkanie symbolicznie rozpoczęli Radosław Wasiak i Marek Witkowski - legendy Iskry Kielce i Wisły Płock i niejako twarze świętych wojen.

Początek pojedynku zdecydowanie należał do Nafciarzy - płocczanie grali bardzo rozważnie, pewnie rozgrywali piłkę i dobrze współpracowali ze skrzydłami. Gospodarze natomiast mieli spore problemy w ataku - wiele ich rzutów wyglądało, jakby były oddane zupełnie bez mocy, a takimi nie da się pokonać klasowego bramkarza, jakim jest Rodrigo Corrales. W szeregach mistrzów Polski szwankowała więc przede wszystkim skuteczność, a dla podopiecznych Piotra Przybeckiego to była woda na młyn. Dobra gra płocczan i problemy kielczan zaowocowały szybkim zbudowaniem przewagi przez Wiślaków - wystarczyło dziesięć minut, by goście wyszli na prowadzenie 7:4.

Sygnał do odrabiania strat dał Julen Aguinagalde, który przełamał siedmiominutową niemoc swojego zespołu i skutecznie wykonał rzut karny. Jego koledzy poszli za ciosem i dzięki serii pięciu trafień z rzędu całkowicie zniwelowali przewagę Nafciarzy, a następnie wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu.

Emocji i walki nie brakowało - w 15. minucie boisko z urazem dłoni opuścił Michał Jurecki, który do gry po czteromiesięcznej przerwie wrócił zaledwie w niedzielę. Chwilę później na ławce kar po zobaczeniu czerwonej kartki wylądował Michał Daszek. Zawodnik wykonywał rzut karny i według sędziów posłał piłkę wprost w twarz Filipa Ivicia.

ZOBACZ WIDEO ME piłkarek ręcznych: "Holandia? Chcemy rewanżu za upokorzenia" (źródło: TVP SA)

Sytuacja jakby pobudziła chorwackiego golkipera, bo w kolejnych akcjach zaczął bronić znakomicie, a kielczanie szybko powiększali swoją przewagę. Po trzydziestu minutach gry prowadzili 13:11.

Już na początku drugiej połowy mistrzowie Polski błyskawicznie odskoczyli na kolejne dwa oczka, a zaniepokojony postawą swojej drużyny o czas poprosił trener Przybecki. Płocczanie utrzymanie kontaktu z gospodarzami zawdzięczali świetnej grze Dmitrija Żytnikowa. Po jego doskonałych indywidualnych akcjach Wiślacy zmniejszyli przewagę żółto-biało-niebieskich tylko do jednego trafienia.

Na dziewięć minut przed końcem na parkiecie znów zrobiło się niezwykle nerwowo, a zawodnicy niemal skoczyli sobie do gardeł. Dwiema minutami kary za faul na Krzysztofie Lijewskim został ukarany Adam Wiśniewski. Sytuację szybko uspokoił Tałant Dujszebajew, prosząc o czas dla swojej ekipy. Kielczanie utrzymywali dystans dwóch-trzech trafień, a Nafciarze chociaż ambitnie walczyli do ostatnich sekund meczu nie byli w stanie dogonić siódemki z województwa świętokrzyskiego.

Na dwadzieścia jeden sekund przed końcem doszło do kolejnej przepychanki, która tym razem poskutkowała czerwoną kartką dla Sime Ivicia i dwiema minutami dla Piotra Chrapkowskiego i Dimitrija Żytnikowa. Sędziowie podyktowali także rzut karny dla kielczan, ale nie wykorzystał go Reichmann. Ostatecznie Vive Tauron wygrał 26:23. Emocje nie opadły jednak z ostatnim gwizdkiem sędziego - tuż po zakończeniu spotkania doszło do kolejnej przepychanki.

Vive Tauron Kielce - Orlen Wisła Płock 26:23 (13:11)

Vive Tauron: F. Ivić, Szmal - Jurecki 1, Reichmann 2, Chrapkowski 2, Kus, Aguinagalde 5, Bielecki 1, Jachlewski, Strlek 3, Lijewski 3, Jurkiewicz, Paczkowski 2, Zorman 4, Djukić 2.
Karne: 3/4
Kary: 12 min. - Lijewski - 4 min, Jachlewski, Kus, Chrapkowski, Djukić - po2 min.,

Orlen Wisła: Corrales, Wichary - Daszek, Duarte, Wiśniewski 2, Ghionea 3, Rocha 1, T. Gębala, S. Ivić 2, Tarabochia 4, M. Gębala 2, Pusica, Mihić 3, de Toledo 1, Żytnikow 5.
Karne: 2/5
Kary: 20 min. - Kwiatkowski, Ivić - po 4 min., Wiśniewski, T. Gębala, Pusica, Żytnikow, Daszek, Mihić - po 2 min.
Czerwona kartka: Daszek - uderzenie w twarz bramkarza przy rzucie karnym, Sime Ivić - niesportowe zachowanie.

Czy Vive Tauron Kielce zdobędzie w tym sezonie mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (187)
  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
    Najbardziej to chyba nerwy puściły prezesowi Vive, który po zakończeniu meczu przy linii bocznej odepchnął K. Kisiela....
    • Maxi-102 Zgłoś komentarz
      Widać że po wczorajszym meczu w Kielcach zapanowała nerwowa atmosfera....:)
      • uły uły Zgłoś komentarz
        Na następną świętą wojnę,Związek sprowadzi sędziów z Grenlandii. ;)
        • Czarcik Zgłoś komentarz
          Cameleon niżej jest fragment z przepisów gry w piłkę ręczną, który jednoznacznie to określa. "...[b]trafienie piłką przez wykonawcę rzutu karnego w głowę bramkarza, który nie
          Czytaj całość
          wykonuje ruchu głową w kierunku piłki...[/b]. A teraz ty obejrzyj powtórkę i powiedz czy Filip wykonał ruch głową w stronę piłki?
          • Cameleon Zgłoś komentarz
            Czarcik obejrzyj powtorke sytuacji z karnym I czerwona kartke dla Daszka czy bramkarz wykonal ruch ?
            • uły uły Zgłoś komentarz
              Mozna sobie wyobrazić tą potęgę europejskiego handballa,gdyby nie sędziowie. ;) Po waszym wiecznym płaczu na sędziów zwiazek poszedł wam na rękę i sprowadził arbitrów z
              Czytaj całość
              ....Hiszpanii. I jak się to skończyło? Tak samo jak zawsze. Tyle tylko było z tego pożytku że przycichliście wtedy,no bo jak to? Krajowi źli,hiszpańscy też źli?
              • Grzymisław Zgłoś komentarz
                Co do sędziowania, to akurat tym razem jestem skłonny się zgodzić, że Kielcom pomogli arbitrzy zbyt często wykluczając w ostatnich minutach zawodników z Płocka. Najważniejszym morałem
                Czytaj całość
                z tego meczu jest, że Wisła naprawdę zaczyna się rozkręcać, wygrana rywalizacja z Kiel nie była przypadkiem, bo i tutaj mieli swoje szanse. I bardzo dobrze na przyszłość. Niech tak będzie, że te "wojny" znów stają się wojnami, a nie tak, że zawsze wygrywa ta sama drużyna i tej niechęci, agresji jest mniej więcej tyle, co w innych starciach. Musi jej być więcej i świetnie! Oba kluby dobrze zakończyły rok po różnych kłopotach w Lidze Mistrzów i to nastraja optymistycznie na przyszłość.
                • Znajomy Berta Zgłoś komentarz
                  Nie mogę się doczekać meczu w Płocku, bo zawsze po tych spotkaniach komentarze wiślaków na SF poprawiają mi i tak świetny humor. Nie ma chyba drugich tak sfrustrowanych kibiców w
                  Czytaj całość
                  jakiejkolwiek dyscyplinie sportu w Polsce. Pogódźcie się w końcu z tym, że nie macie żadnego startu do Kielc i jeżeli to przyjmiecie do wiadomości, to spokojniej będziecie reagować na kolejne klęski. My wygrywamy Ligę Mistrzów na oczach całej Europy, a wy Tomka Gebalę rzucacie w bój przeciwko nam, no dajcie spokój. Cytując klasyka: "to jakiś zupełnie inny poziom".
                  • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                    Hala Dzieci - "Wina sędziego" Piosenka z dedykacją dla wszystkich płockich kibiców :)
                    • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                      [quote]Sorry za post pod postem ale de..le rządzą to liga czy ten mecz nie mógł odbyć się w sobotę lub niedzielę. Nie bo chu… w kolorowych spodniach znów by kitował w majty gdyby
                      Czytaj całość
                      pojechało 400 osób. Więc załatwił sobie w związku środek tygodnia. Sorry początek. [/quote] To już wiemy dlaczego "najlepszych...." przyjechało 40 osób zamiast 400 :)
                      • ZKS Płock Zgłoś komentarz
                        12 min kar dla kielc - 22 min dla nas (brakuje wpisanej kary dla Maćka Gębali) ... i to wystarczy za podsumowanie poziomu sędziowania. Baum który mówi sędziom żeby dać kartkę dla
                        Czytaj całość
                        Daszka bo komentatorzy powiedzieli że widział sytuacje na telewizorku .... ale przecież w naszych przepisach nie ma video weryfikacji.
                        • Yellow_Bahama Zgłoś komentarz
                          Takie tam żółtą czcionką pisane: [quote] Kolejny fatalny mecz w ataku. Bardzo mało podań do koła, bardzo mało do skrzydeł, zresztą z obu stron... Aginagalde kolejny raz w meczu z
                          Czytaj całość
                          dobrym przeciwnikiem kilka fauli w ataku i kilka niezłapanych piłek... Na środku Zorman w niedzielę rewelacyjny mecz, dwa dni później fatalny... [/quote] :))
                          • miki Zgłoś komentarz
                            Tak na spokojnie analizując uważam, że sędziowie tego meczu spisali się w miarę dobrze przede wszystkim dlatego, że gwizdali równo i mieli jakąś linię sędziowania. Jak dla mnie ta
                            Czytaj całość
                            linia była za delikatna - szczególnie na kole, ale przynajmniej jakaś była. Trzeba też pamiętać, że są to młodzi sędziowie, którzy dopiero zaczynają przygodę z gwizdaniem na wysokim poziomie. Nie rozumiem pretensji Witowskiego w studiu o kary w końcówce dla Wisły. Były one tak oczywiste, że nie podlegają dyskusji. Wiśniewski trzyma Lijewskiego za przednią część koszulki tak, że znajduje się ona na plecach zawodnika Vive, później kilkukrotnie okłada go od tyłu w ręce i zdziwiony, że karę dostaje. Kara dla Macieja Gębali nie wymaga analizy była oczywista. Tomasz Gębala też dostał oczywistą karę - przegrał walkę o pozycję z Aginagalde i trzymał go z tyłu do końca - sprawa jasna 2 minuty. Nie rozumiem o co ten lament skoro kary były zgodne z przepisami gry i gwizdane obiektywnie. Jedynie Ivić na końcu powinien dostać niebieską kartkę, bo jeżeli po coś ta kartka została stworzona to właśnie do takich bezmyślnych zachowań nastawionych na wyrządzenie krzywdy przeciwnikowi. Za to zagranie powinien odpocząć 2-3 mecze. Odnośnie karnego Daszka to zgodnie z przepisami kary być nie powinno, jednakże patrząc na trendy sędziowania takich zachowań w Europie to można było pokazać czerwoną, gdyż w większości przypadków nawet jak bramkarz wykona ruch, a piłka lecąca w środek uderza w głowę bramkarza to jest czerwień. Sprawa kontrowersyjna, ale sędziowie obronią się swoją decyzją. Wisła miała swoje szanse na wygranie tego meczu, ale jednak Vive pokazało więcej doświadczenia, szczególnie dobrze rozgrywając końcówkę. Wisła chciała wyrzucić Kusa, ale to Vive w perfekcyjny sposób doprowadzało do pojedynków 1 na 1, w których to Wiślacy otrzymywali kary i było po zawodach. Nie bez znaczenia był też początek kiedy Wisła przy stanie 3:7 zaczęła moim zdaniem grać trochę bardziej ostrożnie niż wcześniej zamiast dalej ciągnąć to co było dobre i nagle zrobiło się 12:9 dla Vive. Ważne były też nierzucone karne. Swoją drogą zastanawiam się co w Wiśle robi jeszcze Kwiatkowski, który na ten moment jest jednym z najsłabszych obrońców w Superlidze. Co w Wiśle jeszcze robi Wiśniewski? Rozumiem, że to ikona klubu i człowiek, który zostawia serce na boisku dla Wisły, ale na ten moment poza wykłócaniem się z sędziami nie prezentuje poziomu klubu, w którym gra. Czy nie lepiej dać szansę jakiemuś młodemu zawodników z Wisły II, czy juniorów? Kilku młodych zdolnych skrzydłowych wychowanych w Płocku biega po parkietach Superligi. I ostatnia sprawa, dlaczego uznany zawodnikiem miesiąca (z czym w pełni się zgadzam) Morawski spędza cały mecz na trybunach, a do bramki wchodzi Wichary? Dlaczego zawodnik, który jest przyszłością tego klubu, spisujący się bardzo dobrze w tym sezonie spędza mecz rundy na trybunach? Wisła pod wodzą Przybeckiego może się podobać. Akcje grają przemyślane i ustawione, obrona spisuje się poprawnie, więc myślę, że majowe finały dostarczą dużo emocji i na ten moment dopuszczam do siebie informację, że w dwumeczu to Wisła może okazać się lepsza. Jak będzie zobaczymy, ale zapowiada się ciekawie.
                            Zobacz więcej komentarzy (45)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×