WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ME 2016. Szaleństwo w Helsinborgu! Rumuńska bramkarka zatrzymała Rosjanki

W czwartym dniu mistrzostw Europy w Szwecji piłkarek ręcznych Rumunki pokonały mistrzynie olimpijskie z Rio de Janeiro (22:17). Dla Rosjanek litości nie miała szczególnie Denisa Dedu, która rozegrała w bramce mecz życia.
Małgorzata Boluk
Małgorzata Boluk
Getty Images / ELSA

Rumuńska reprezentacja zrehabilitowała się swoim kibicom za porażkę z Norwegią i po świetnym meczu pokonała złote medalistki igrzysk olimpijskich. Rosjanki nie mogły poradzić sobie z doskonale dysponowaną Denisą Dedu, która zamurowała bramkę i istotnie przyczyniła się do zwycięstwa swojej drużyny.

Przez pierwszy kwadrans golkiperka broniła na poziomie aż osiemdziesięciu procent! Drużyna Ambrosa Martina w 16. minucie objęła prowadzenie o wysokości czterech bramek, choć trzeba podkreślić, że gdyby nie Wiktoria Kalinina dystans Cristiny Neagu i spółki mógłby być okazalszy. Rosjanka niejednokrotnie ratowała swoim koleżankom skórę i z niedowierzaniem kręciła głową, gdy widziała, że jej kolejna świetna interwencja nie została zamieniona na bramkę.

Po dwóch trafieniach Dmitriewej ekipa poddenerwowanego Jewgienija Trefiłowa zaczęła wierzyć, że nie wszystko jeszcze stracone. Na 120 sekund przed końcem pierwszej połowy Sborna złapała kontakt za sprawą Ludmiły Postnowej. Ostatnie słowo należało już jednak do rumuńskiej reprezentacji, która zeszła na przerwę z dwubramkową zaliczką.

Świetne wejście w drugą połowę zaliczyła wcześniej wspomniana Wiktoria Kalinina. Jej trzy interwencje z rzędu pozwoliły Rosjankom w 33. minucie doprowadzić do wyrównania. Remis zapoczątkował zaciętą wymianę ciosów, w której lepiej odnajdywała się Rumunia. 

Po kolejnej, świetnej paradzie Denisy Dedu podopieczne Ambrosa Martina złapały oddech i uciekły w 57. minucie rywalkom na trzy bramki. Rosyjskie zawodniczki opadły z sił, a szkoleniowiec Trefiłow zamilkł. Sborna poczuła, że to już koniec.

ME 2016, grupa D:

Rumunia - Rosja 22:17 (11:9)

Rumunia: Dedu (22/39 - 56%) - Udristioiu 1, Szucs, Geiger 2, Pintea 2, Buceschi 7 (2/2), Neagu 7 (1/2), Laslo, Iuganu 2, Zamfir, Manea 1, Zamfirescu, Chintoan, Chiper.
Karne: 4/5
Kary: 8 min. (Neagu - 4 min., Buceschi, Manea - 2 min.)

Rosja: Utkina (0/2 - 0%), Kalinina (17/37 - 46%) - Żylinskajte (0/1), Bobrownikowa 1, Wjakiriewa 3 (0/1), Sen 2, Skorobogatczenko, Kożokar, Samokina 2, Sabirowa, Sudakowa, Dmitriewa 3, Postnowa 4, Gorszenina 1.
Karne: 0/2
Kary: 4 min. (Postnowa, Wjakiriewa - 2 min.)

ZOBACZ WIDEO Sergio Ramos uratował Real na Camp Nou! Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN]



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy Rumunki zdobędą medal na mistrzostwach Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Mariusz7 0
    Do tego trzeba dodać, że Norweżki mogą po prostu... puścić Dunki do półfinału. Przypomniały mi się ME z 2012 roku gdy Norweżki miały już wygraną drugą grupę, a Dunki do meczu o piąte miejsce potrzebowały zwycięstwa. Cały mecz to przewaga 2-4 bramek Norweżek i nagle od 50 minuty cudowna pogoń i zwycięstwo Dunek 35:33. Co ciekawe w tym meczu nie było ani jednej dwuminutowej kary, a faule można było policzyć na palcach jednej ręki. Chociaż z drugiej strony jak Rumunki wygrają za 2 dni i trzy mecze z przeciwnikami z grupy C to nic nie powinno powstrzymać tej ekipy od półfinału (chyba, że perfidna ustawka na bramki, która jest mało realna bo wystarczy wygrana 3 bramkami z Dunkami)
    Grzymisław Zgadzam się. Pokrywa to się z moim wrażeniem, może pochopnym, które odniosłem już po pierwszej kolejce spotkań. W tej połówce raczej wyjdą 2 drużyny z grupy D, ale Dunek nie można lekceważyć, zwykle się mobilizują na ważne mecze i nawet grając źle potrafią osiągnąć zamierzony wynik.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    My musimy śledzić zmagania w innych grupach także pod kątem naszych szans na rozstawienie w eliminacjach MŚ, ale jeśli jutro przegramy, będą one niestety nikłe, bo wyprzedzimy najprawdopodobniej tylko Chorwację, która doznała dziś najwyższej jak dotąd porażki na tych ME i teraz ma różnicę bramek jeszcze gorszą od naszej (-24).
    Grzymisław Zgadzam się. Pokrywa to się z moim wrażeniem, może pochopnym, które odniosłem już po pierwszej kolejce spotkań. W tej połówce raczej wyjdą 2 drużyny z grupy D, ale Dunek nie można lekceważyć, zwykle się mobilizują na ważne mecze i nawet grając źle potrafią osiągnąć zamierzony wynik.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzymisław 0
    Zgadzam się. Pokrywa to się z moim wrażeniem, może pochopnym, które odniosłem już po pierwszej kolejce spotkań.
    W tej połówce raczej wyjdą 2 drużyny z grupy D, ale Dunek nie można lekceważyć, zwykle się mobilizują na ważne mecze i nawet grając źle potrafią osiągnąć zamierzony wynik.
    Grieg A ja po obejrzeniu dzisiejszych meczów mam wrażenie, że każdy zespół z grupy D poza Chorwacją spokojnie wygrałby grupę C (Dunki mimo dwóch zwycięstw grają co najwyżej solidnie, ale bez rewelacji, Czarnogórki przebudowują kadrę, a Węgierki są zdziesiątkowane kontuzjami, więc nic dziwnego, że i Czeszki trochę tu namieszały).
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)