KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Orlen Wisła Płock w kryzysie. Tak źle nie było od lat

Tylko dwa punkty w Lidze Mistrzów, frustracja kibiców i nerwowa atmosfera wokół klubu. Orlen Wisła Płock dołuje, a trener Piotr Przybecki przeżywa trudny okres. W zespole szykuje się szeroko zakrojona wymiana kadr.

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
zawodnicy Orlenu Wisły Płock Newspix / ANNA KLEPACZKO / Na zdjęciu: zawodnicy Orlenu Wisły Płock

Odkąd Wisła nieprzerwanie występuje w Lidze Mistrzów (sezon 2012/2013), na tym etapie rozgrywek bilans nigdy nie był tak mizerny. Dwa punkty po ośmiu kolejkach niemal do zera ograniczyły szanse na fazę TOP 16. I choć do rozegrania jeszcze sześć spotkań, to większość w jaskiniach lwa - Szeged, Skopje, Barcelona. Tam wygrywają nieliczni.

Beż reżysera ani rusz

Dorobek punktowy to tylko jedna strona medalu. Nafciarze potrafią zagrać kilka, w porywach kilkanaście dobrych minut. Toczą heroiczne boje, wracają z dalekiej podroży, by zawieść w punkcie kulminacyjnym. Zamiast co najmniej czterech punktów z Nantes i IFK Kristianstad, na koncie pojawiło się zaledwie jedno oczko. Kibice w niebieskich barwach mają dość ciągłych rozczarowań.

- Kiedy prowadzili, nie wiadomo czemu w ich poczynania wkradała się nerwowość. Liga Mistrzów nie wybacza błędów - zauważa trener Wojciech Nowiński.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest mnóstwo, poczynając od dziury w środku, w niektórych potyczkach wielkości krateru. Nieprzeciętnego Dmitrija Żytnikowa zastąpił Nemanja Obradović. A raczej próbuje zastąpić. Serb jest niezłym obrońcą, ale w ataku nie daje takiej jakości, jakiej się po nim spodziewano. Gdy dodamy do tego kilkutygodniową absencję Marko Tarabochii, to okazuje się, że nie miał kto prowadzić akcji Wisły. Gilberto Duarte wielkim kreatorem gry nigdy nie był i nie będzie, niewiele dało przestawienie na siłę Przemysława Krajewskiego. Rywale bezlitośnie obnażali słabość Wisły w centrum.

ZOBACZ WIDEO: Tomasz Gollob: Wszystko, co przeżyłem w sporcie, przy tym urazie jest małą rzeczą

Selekcjoner na cenzurowanym

Bardzo mocno obrywa trener Piotr Przybecki, zdaniem wielu, jeden z winowajców kryzysu. Krytycy zarzucają selekcjonerowi kadry błędne wybory taktyczne, jak chociażby w ostatniej kolejce z IFK Kristianstad, gdy w decydującej akcji - przy remisie na tablicy - nie zaryzykował i nie wpuścił na parkiet siódmego gracza w miejsce bramkarza.

To opinia mocno na wyrost, bo o dotychczasowych porażkach najczęściej decydowały pomyłki poszczególnych graczy. Sedno sprawy leży gdzie indziej. Kadra Wisły, na tle konkurentów, wypada blado. Większość z liderów Wisły znalazłaby zatrudnienie jedynie w europejskich średniakach.

- Na ten moment Wisłę stać na takich, a nie innych graczy. Sprawa jest jasna: o zwycięstwach prawie zawsze decyduje druga linia. To ze względu na rozgrywających wyniki Wisły są słabsze niż tego oczekiwaliśmy - bez ogródek stwierdza Bogdan Kowalczyk, który dwukrotnie pracował w Płocku.

Były trener reprezentacji broni jednocześnie Przybeckiego: - Bardzo lubiłem Piotrka jako mojego podopiecznego, zawsze wypowiadałem się o nim w samym superlatywach. Jest młodym i zdolnym trenerem. Wydaje mi się, że należy mu w tej sytuacji pomagać, a nie przeszkadzać. Praca w Wiśle to ogromne wyzwanie, sam dwa razy to przeżyłem. Zdaję sobie też sprawę, jak obciążaniem jest prowadzenie jednocześnie reprezentacji i klubu. Przybecki spędził trzy tygodnie z kadrą, a już po kilku dniach musiał odpowiadać za wyniki Wisły.

Nagonka i frustracja

Trener działa jak piorunochron, to na nim skupia się burza, ale gromy spadły też na jego podopiecznych. W trakcie meczu z IFK Kristianstad (25:25) niektórzy z sympatyków dali odczuć Tomaszowi Gębali, że nie należy do ich ulubieńców. Reprezentant Polski zebrał solidną porcję gwizdów w trakcie spotkania, a po syrenie usłyszał sporo cierpkich słów pod swoim adresem. Kandydat na lidera Nafciarzy stał się kozłem ofiarnym tegorocznych niepowodzeń, głównie za sprawą - często zbędnych - wejść w obronę rywali. 212 cm wzrostu predysponują go do innych wyborów.

- Tomek nie wykorzystuje swoich możliwości. Nie wiem, czy on to robi nieświadomie.  Może będąc w SMS-ie bądź w Magdeburgu na siłę próbowano go nauczyć mijania zawodników i radzenia sobie w pojedynkach jeden na jeden? Tak mu to weszło w krew, że nie wykorzystuje największego atutu - zasięgu i siły rzutu. Jeśli rzeczywiście wszyscy go na to namawiają, a Tomek tego nie wykonuje, to jako kibic można się denerwować. Wydaje mi się jednak, że Gębala stanie się jeszcze przydatnym graczem dla Wisły i reprezentacji Polski - zapowiada Kowalczyk.

Wiatr zmian

W kuluarach pojawiają się pytania - na razie bez odpowiedzi - o przyszłość Przybeckiego. Jeszcze częściej przewija się wątek zmian kadrowych. Tych będzie znacznie więcej niż w ostatnich sezonach. Kilku zawodnikom (m.in. Sime Iviciowi, Jose Guilherme de Toledo, Valentinowi Ghionei) kończą się umowy. Inni powoli rozglądają się lub znaleźli już nowego pracodawcę. Zwiastunem szeroko zakrojonych zmian jest wciąż niepotwierdzony transfer Zigi Mlakara.

Słoweniec będzie najciekawszym wzmocnieniem Wisły od lat. Według macedońskich mediów, snajpera Celje w składzie widział przecież zwycięzca Ligi Mistrzów Vardar Skopje! Nafciarze sprzątnęli konkurencji solidnego gracza z potężnym rzutem z drugiem linii, a taki to w Płocku towar deficytowy.

Nowym władzom - prezesowi Adamowi Wiśniewskiemu i dyrektorowi sportowemu Michałowi Zołoteńce - dobro klubu leży szczególnie na sercu. W końcu zostawili sporo zdrowia w "Blaszaku" i Orlen Arenie. Za nimi kilka wyczerpujących miesięcy, a to dopiero początek drogi. Pytanie, czy we wspólną trasę ruszą z Przybeckim u steru. Bo wymiana załogi na pokładzie jest akurat pewna.

Czy jesteś rozczarowany/a postawą Orlenu Wisły w Lidze Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (24)
  • unabomber Zgłoś komentarz
    "Zamiast co najmniej czterech punktów z Nantes i IFK Kristianstad" Panie Marcinie, tu chyba Zagrzeb był na myśli ;)
    • Funky Koval Zgłoś komentarz
      Co coś podobnego: "Nowym władzom - prezesowi Adamowi Wiśniewskiemu i dyrektorowi sportowemu Michałowi Zołoteńce - dobro klubu leży szczególnie na sercu" - to niesamowite że nowym
      Czytaj całość
      władzom zależy na losie klubu! Oczywiście prześmiewam to stwierdzenie, gdyż jego odkrywczość jest szczytem inteligencji autora...jakżeż mogło by być inaczej. Do rzeczy i by nie pozostawało bez wątpienia - mnie też dobro płockiej piłki ręcznej leży na sercu. Ale: jak idzie źle to zwyczajowym odruchem jest "zwalnianie" trenera. Tutaj emocje są duże, a sugerowany tekstem artykułu ruch moim zdaniem przedwczesny i nerwowy - byłby. uważam, że ta decyzja kadrowa jest akurat słuszna - Piotr Przybecki i dajmy mu popracować. Uważam też że inne decyzje kadrowe [z całym szacunkiem] dla osób które wymienię już niestety nie. Mamy klub piłki ręcznej z drugim wielomilionowym budżetem w Polsce. Duża historia. Walka o prymat w Polsce i miejsce w Europie. Takie wymagające i aspirujące sportowe przedsiębiorstwo. Wszyscy o tym wiemy. I tutaj co się dzieje? OTO Za STER tego przedsiębiorstwa "wsadza" się MAJTKA, a nie KAPITANA. Proszę wybaczyć porównanie, ale ten statek idzie na dno, a sugeruje się zwolnić "Kowala". Wiła Płock do solidny okręt, który potrzebuje doświadczonego Kapitana na mostku [Wilka Morskiego z bagażem], a nie parę skądinąd dobrych zawodników, ale już menadżerów pożal się boże. Panowie bardzo dobrze grali, ale ich doświadczenie w tej materii jest mierne. Dlaczego dziwimy się z sytuacji, która ma miejsce teraz? Przecież to było do przewidzenia...klarownie Brutalne, ale prawdziwe - nie mają doświadczenia, czego efekty widać po pustych trybunach na wszystkich meczach i nietrafionych transferach, czyli zmarnowanych pieniądzach...a Dmitrij Żytnikow chciał grać...chyba nie "podpasił" obecnym panom Prezesom...
      • mimiś Zgłoś komentarz
        Tomasz Gębala reprezentant ? Hi Hi Hi.Jest w Polsce 20-tu lepszych. Trener albo klub albo reprezentacja.Fakt stary jak świat !
        • Maxi-102 Zgłoś komentarz
          Artykuł o Wiśle Płock a najwięcej jak zwykle mają do powiedzenia "eksperci" z Kielc...:)
          • asport Zgłoś komentarz
            Tomasz Gębala w ataku stosuje głównie dwa zagrania: 1) próbuje mijać rywali by oddać rzut z bliska (6 metrów); 2) po nabiegu skacze (zbytnio) do przodu by oddać rzut z bliższej
            Czytaj całość
            odległości (7-8 metrów), tracąc przez to wysokość, dając się zablokować ...; Natomiast bardzo rzadko oddaje rzut (z 9-11 metrów) tak, aby wykorzystać swój zasięg (skacząc głównie do góry, ręka rzutowa wysoko). Jestem takim zachowaniem zdegustowany. Chłopak ma silny rzut, a nie wykorzystuje wzrostu. Obwiniam trochę zawodnika, ale czy nie należy obwiniać bardziej trenera? Zawodnik może mieć jakąś manierę (może ktoś wpajał mu przez dłuższy czas inne zachowania). No ale rolą trenera jest to skorygować. Tomek winien na każdym treningu trenować rzuty z nabiegu, z dystansu, z wysokiego zasięgu. Aż wejdzie mu to w krew. Jeśli TG tego nie skoryguje, to pozostanie w sferze przeciętności, zamiast zostać zawodnikiem z górnej półki. - W imieniu kibiców (myślę że wielu) prosiłbym zapytać trenera Przybeckiego, czy pracują (jak dużo?) nad poprawą rzutu z dystansu przez Tomasza Gębalę.
            • sisiukris Zgłoś komentarz
              Niestety Piotrek się nie sprawdził,niech doświadczenie zbiera sobie w kadrze,nam potrzeb trenera z wyższej półki,moze jakiś Hiszpan znowu? Gębale na wypożyczenie,Mlakar za Ivicia, do
              Czytaj całość
              wymiany też Żabić,Obradović i Duarte i do przodu...aha jeszcze musi przyjść jakiś obrońca a swoją drogą nie spodziewałem się,że tak bardzo będzie nam brakować Puszki
              • RęcznyFanatyk Zgłoś komentarz
                Wisła miałaby nawet dobra pakę ale wypuścili naprawdę fajnych grajków takich jak Zytnikow, Nenadic, Nikcevic, Syprzak zamian za to nadciągała wszelakijej maści zbieraniny. Z taką
                Czytaj całość
                ekipą jak ma nic nie wygra dla mnie powinien tam zostać Wichura, loczek, daszek, krajek,i tarabochia a reszta do wymiany i na ich miejsce kilku znanych sciągnąć i zacząć cos grać w końcu by nie tylko Vive cos osiągało a byśmy mieli jeszcze jedna licząca sie drużyne s Europie a nie chłopców do bicia
                • FanSzczypiorniaka Zgłoś komentarz
                  Czekam na opinie p. Panasa i wtedy otworzę szampana.
                  • Plotzek Zgłoś komentarz
                    Dziwię się Orlenowi Wiśle Płock. Mają pieniądze i teoretycznie wszystko, a drużyna szczypiorniaka jest przeciętna.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×