KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Turniej w Hiszpanii: mecz do zapomnienia. Walec przejechał się po Polakach

Bolesna porażka polskich szczypiornistów na zakończenie turnieju w Hiszpanii. Gospodarze byli po przerwie bezlitośni dla podopiecznych Piotra Przybeckiego (37:22). Za pięć dni ruszają prekwalifikacje MŚ 2019 w Portugalii.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Arkadiusz Moryto w akcji rzutowej Newspix / TADEUSZ SKWIOT / Arkadiusz Moryto w akcji rzutowej

Polacy mogli udać się na prekwalifikacje w znacznie lepszych humorach niż zapowiadało się po porażce na inaugurację turnieju z Argentyną. W drugim dniu imprezy zrehabilitowali się, wygrali 27:26 z Białorusinami i z Hiszpanami grali o triumf w zawodach. Jak wysoko wisiała poprzeczka, najlepiej świadczy statystyka spotkań z wicemistrzami Europy. W ostatniej dekadzie Biało-Czerwoni wygrali tylko dwa razy, w tym w meczu o brązowy medal MŚ 2015. 

Korzystny wynik byłby tylko miłym dodatkiem, bo całą uwagę skupiały poszczególne elementy, które różnie funkcjonowały w poprzednich potyczkach. I już od pierwszych minut znacznie lepiej wyglądała współpraca na linii rozgrywający - koło, tak dotychczas szwankująca. Na odpowiedniej wysokości piłki dostawał Kamil Syprzak, po szybkich wznowieniach w roli obrotowego odnajdywał się Kamil Krieger. Z dystansu trafiał Tomasz Gębala, nawet przy kontakcie z przeciwnikiem, co nigdy nie było jego mocną stroną. Naprawdę miło oglądało się poczynania Polaków w ataku. Zresztą nie tylko w ataku.

Optymizmem powiało spomiędzy polskich słupków. Adam Morawski bronił tak, że Sławomir Szmal ani myślał o wejściu na parkiet. Golkiper płockiej Wisły trzy razy w fenomenalny sposób zatrzymał kontry Hiszpanów, którzy chyba nie potraktowali go zbyt poważnie. "Loczka" szczególnie zapamięta David Balaguer. Skrzydłowy Nantes tak zirytował trenera Riberę zmarnowanymi sytuacjami, że został ściągnięty do boksu. 

Do 25. minuty utrzymywał się remis i wtedy... nastąpił niewytłumaczalny kryzys. Polacy, choć nie grali katastrofalnie, zeszli na przerwę z pięciobramkową stratą. W końcówce zabrakło koncentracji i chłodnej głowy - Biało-Czerwoni w osłabieniu zepsuli dwie akcje i swój reprezentacyjny dorobek poprawił bramkarz Gonzalo Perez de Vargas. Jeden z najlepszych specjalistów na świecie dwa razy trafił do pustej bramki i dał prowadzenie 17:12. Jak na przebieg połowy, zbyt wysokie. 

Letarg trwał w najlepsze po przerwie. Hiszpanie nie dawali się już zaskoczyć podaniami do koła. Byli co najwyżej zdziwieni, że kolejne bramki przychodziły im z taką łatwością. Dostawali mnóstwo prezentów, z łatwością mijali obronę, bawili się piłką ręczną. Poczuli się tak pewnie, że pozwalali sobie na efektowne wrzutki.

W końcu odpalili hiszpańscy rozgrywający, wcześniej dogrywający głównie (z różnym skutkiem) do pierwszej linii. W drugiej przerwie już tylko nieliczne podania nie dotarły do adresata. Najpierw Julen Aguinagalde, a potem Adria Figueras wbiegali za plecy Polaków, Joan Canellas i Alex Dujshebaev nie dawali Morawskiemu szans z dystansu. 29:16 w 45. minucie, można się rozejść. Nic dziwnego, skoro popełnia się w tym czasie prawie 20 strat.

Trudno napisać cokolwiek pozytywnego o Polakach po przerwie. Jeśli jakieś rzuty wpadały do siatki, to po trzech-czterech wcześniejszych paradach Rodrigo Corralesa. Hiszpanie okazali się surowym nauczycielem i za pomyłki skarcili Polaków równie mocno, jak w październiku mistrzowie świata Francuzi. Gdyby nie Morawski, skończyłoby się najwyższa porażka za kadencji Piotra Przybeckiego. 

Turniej w Hiszpanii:

Hiszpania - Polska 37:22 (17:12)

Polska: Morawski - Makowiejew, Krajewski 3/1, Walczak, Nogowski, Genda, Syprzak 2, Moryto 5/1, M. Gębala 1, Przybylski 2, Gierak 1, Krieger 2, T. Gębala 4, Chrapkowski 2
Karne: 2/3
Kary: 6 min. (Syprzak, Krieger, Walczak - po 2 min.)

Hiszpania: Perez de Vargas 2, Corrales - Gurbindo 6, Fernandez 3, Rivera 2/2 Entrerrios 2, A. Dujshebaev 1, Sarmiento, Aginagalde 3, Canellas 5, Morros, Guardiola, Goni, Sole 2, Balaguer 4/1, Figueras 4, D. Dujshebaev 3.
Karne: 3/3
Kary: 4 min. (Sole, Morros - po 2 min.)

ZOBACZ WIDEO Znakomite interwencje Szczęsnego pomogły Juventusowi. Zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Polacy wygrają prekwalifikacje MŚ 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (87)
  • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
    Po talnaciem można bylo bezkarnie jechać. Tu znaleziono temat zastępcy Jurecki.
    • Maxi-102 Zgłoś komentarz
      To "eksperci" z Kielc mają potężny ból czterech liter...:)
      • Tałron Zgłoś komentarz
        Ależ męczący ten jegomość Yves..co ciekawe stylem wypowiedzi i manierą pouczania wszystkich dookoła mocno przypomina panującego tu jakiś czas temu doktora nauk humanistycznych,
        Czytaj całość
        wybitnego prawnika, znawcy fizyki kwantowej, psychologii, świata sportu, biznesu i jeszcze kilku zacnych dziedzin. Przypadek ?? :))
        • ck Zgłoś komentarz
          Czy jest jeszcze niższy poziom niż preeliminacje / prekwalifikacje ? Bo obawiam się w jakich nastrojach będziemy za kilka dni:)
          • into the vortex Zgłoś komentarz
            Także podsumowując, uczucia mam ambiwalentne, szanuję i rozumiem rezygnacje Jurkiewicza, Karola, nawet Lijka + jeszcze starszych graczy. Ale trochę czuję niedosyt jeśli chodzi o grę
            Czytaj całość
            Michała, jednocześnie w dużym stopniu ją rozumiejąc. Michał nie traci szacunku większości kibiców szczypiorniaka w tym kraju, ale jednocześnie nie zyskuje statusu, jaki ma chociażby Karol Bielecki. Co do podsumowania występu kadry - hbll to dobrze streścił, nic dodać, nic ująć. O błędach i biedzie tej drużyny doskonale napisał handball Wybrzeże. Tak czy siak wierzę, że za tydzień będziemy bić się do końca o wygraną z Portugalią, ale nasze szanse oceniam w stosunku 40:60 (dla gospodarzy).
            • into the vortex Zgłoś komentarz
              Jest w ogóle głębszy problem z kibicami w tym kraju, jak czytam komentarze po porażkach na fbooku to włos się jeży na głowie. Wiadra pomyj jakie spadają na głowy zawodników to jest po
              Czytaj całość
              prostu szok. Nie zapomnę jak puściły mi nerwy i flugałem na koleżkę, który mieszał chłopaków z błotem po meczu z Chorwatami na ME w Polsce, totalny ignorant średnio kojarzący zasady handballa darł łacha z tych gości. Na to nie ma zgody.
              • into the vortex Zgłoś komentarz
                Ale jednocześnie mam też poczucie, że może jest w tych rezygnacjach głębszy sens być może taka terapia szokowa jest nam wszystkim potrzebna. Możliwe, że tymi rezygnacjami chłopaki
                Czytaj całość
                chcą po prostu pokazać jak bardzo spieprzono szkolenie.
                • into the vortex Zgłoś komentarz
                  Musiałem rozdzielić komentarze, bo coś nie chce mi dodać na raz, a zatem: Wywołałem trochę wilka z lasu tym wpisem o Michale Jureckim. Myślę, że nikt kumaty nie odbiera Michałowi
                  Czytaj całość
                  czci i zasług. Ale Yves, trochę w moim odczuciu przesadzasz. Michał jest jednym z wielu sportowców w tym kraju i w Europie, wielu rezygnowało, ale wielu trwało mimo kontuzji. Np. Bielecki czy Jurkiewicz, w wieku, w którym Michał rezygnuje oni grali, i to jak! Piszesz, że Michał nie chciał brać udziału w "mglistym projekcie odbudowy kadry". No i o to się rozchodzi, że on mógłby w tej mgle zaświecić trochę światła. Nie udałoby się, po 2-3 meczach zobaczyłby, że to nie ma sensu - ok, i tak zrobiłby coś ponad plan. I tu dochodzę do sedna, prawdziwe legendy to trochę Don Kichoci sportu, robią coś chociaż ich walka jest trochę skazana na porażkę, ale robią to bo to ich pasja, ich małe szaleństwo. Wiem, że łatwo się to pisze, ale o ile bardziej podziwialibyśmy Michała gdyby jeszcze raz spróbował powalczyć z orłem na piersi, nawet mimo porażek. To tylko sport, raz się wygrywa, potem przegrywa się z kretesem. Ile zyskałby Michał gdyby zgodził się dla kadry wejść na ten turniej preeliminacyjny i ewentualną kolejną fazę eliminacji.
                  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                    Widać, że w Kielcach po porażce reprezentacji zapanowało święto...bardzo małe to...:)
                    • zawas Zgłoś komentarz
                      Kibice ręcznej! Litości! Jasne ,że można krytykować działania trenera, my jesteśmy na etapie budowania drużyn, liczę ,że podobnie jak BW(inicjały by nie denerwować "wrażliwych
                      Czytaj całość
                      kibiców") Piotr wygra preeliminacje i zrobi ten pierwszy krok-jasne ,że ma trudniej bo na wyjeździe i kwalifikuje się 1 drużyna, a nie 2 jak w Radomiu. A później spokojna budowa, szczególnie w sferze mentalnej bo tą zatraciliśmy. Teraz jednak parę uwag, bo aż "parzy"> Panie Petrochemia rozumiem ,że za TD nie byłeś kibicem kadry, ale kibice kadry pamiętają ,że zagrali w MŚ , co prawda przegrane, ale b.dobre mecze z mistrzem i vice-mistrzem świata, i były to zdecydowanie lepsze mecze niż te za Piotra. Przypomnę tylko z "nazwisk" ( bo podobno za TD przynajmniej znałeś) to w MŚ grał Jachlewski i zdecydowana większości co grali teraz na turnieju + Niewrzawa i Łyżwa na środku! Ale przecież chyba nie o to chodzi? Każdy popełnia błędy i trenerzy również, my musimy uzbroić się w trochę cierpliwości. Ja liczę ,że Piotrowi uda się podobnie jak BW w 3 -4 lata wrócic z drużyną na wysoki pułap.BW tez z Hiszpanią przegrał 11 ! Ale błagam ! Nie piszcie ,że nie mamy "nazwisk", kto wcześniej znał większość norweskich "nazwisk" z których CH. Berge stworzył drużynę, drużynę bo ręczna to gra zespołowa! Jeszcze uwaga do handball Wybrzeże -T. Tłuczyńskiego BW też wypatrzył w 2 bundes( przy sprzeciwach części kibiców) a jak został wkomponowany w drużynę- także moim zdanie to nie jest mocny argument, Gierakowi brakuje jeszcze grania, ale tak jak wyżej TD mŚ miał Niewrzawę i Łyżwę....czy ogranych???? Pozdrawiam kibiców recznej
                      • hbll Zgłoś komentarz
                        Wynik w sumie nic nie znaczy i nic nie mówi, bo z Hiszpanią przegrywaliśmyw zasadzie prawie zawsze, niezależnie od tego, kim graliśmy na rozegraniach czy skrzydłach. Turniej pokazał moim
                        Czytaj całość
                        zdaniem kilka rzeczy: 1. Moryto potwierdził, że jest bardzo mocnym punktem w kadrze i to jest generalnie najlepiej obsadzona nasza pozycja. 2. Tomek Gębala pokazał, że czy się go lubi, czy nie, obecnie on w tej kadrze być musi, bo nawet jeśli baaaaardzo daleko mu do Karola Bieleckiego, to pozostali nasi gracze na tej pozycji są daleko nawet za Gębalą. Chłopak zagrał dobry turniej na miarę swoich obecnych możliwości. 3. Łukasz Gierak mimo dużej ilości błędów też udowodnił, że jest w zasadzie dzisiaj jedynym graczem, który może grać na środku w kadrze na jako-takim poziomie. 4. O bramkę martwić się nie musimy - jak nie Malcher, to Wyszomirski, a jak nie on, to Morawski. A jest jeszcze Kornecki, który pewnie też by nie zawiódł. 5. Prawe rozegranie mamy bardzo nierówne. Paczkowski i Przybylski prezentują bardzo zbliżony poziom, mają jednak zupełnie różne atuty. Niemniej tak jak obaj potrafią zagrać bardzo fajnie, tak potrafią też nawalić. Niby to samo można powiedzieć o każdej naszej pozycji, ale ze względu na doświadczenie to tutaj szukalibyśmy liderów, a chyba jeszcze trochę naszym leworęcznym rozgrywającym brakuje. 6. Na minus, przynajmniej wczoraj, moim zdaniem gracze, którzy powinni być liderami. Chrapkowski w zasadzie w ataku jest bezproduktywny, chociaż obok Gębali ma największy potencjał do zdobywania bramek. Czasem rzuca od niechcenia, byle jak, a to i tak mu wpada. I dziwię się, że rzuca tak mało, gra obok meczu. Syprzak jakiś nieprzytomny. Staramy się grać dużo z kołem, a Syprzak powinien jednak łapać więcej tych nieoczywistych piłek. No i Krajewski - ten wczoraj zepsuł prawie wszystko, co miał. Krajewski zawsze jest aktywny i to może się podobać, bo on akurat pokazuje serce do gry. Tylko widac, że nogi są często szybsze niż głowa i nie wiem czy był w historii naszej kadry gracz, który robił tyle błędów. Jak na lidera trochę za dużo. --- Cóż, moim zdaniem nie jest z tą naszą kadrą aż tak źle, jeśli oczywiście nie oczekujemy medali dużych imprez. Jak powiedzieli goście w studio - trzeba szukać i dać czas trenerowi. Wyniki, w postaci awansów na duże imprezy, powinny przyjść. Chociaż nie wiem, czy już teraz, bo jednak obecnie ta nasza gra jest nierówna, mamy ogrom strat, a gramy z dość silnym rywalem na jego terenie.
                        • jarekjarson Zgłoś komentarz
                          Ciężko napisać cokolwiek za wiele dobrego o tym meczu. Różnica klas jest spora, ale nie spodziewałem się, że przegramy aż 15-oma bramkami. Koniec końców do chłopaków nic nie mam,
                          Czytaj całość
                          grają jak potrafią, a że średnio potrafią, to już bardziej wina dziadów ze związku. No, ale ten temat już był wałkowany pierdyliard razy, szkoda pisać. W całym turnieju pozytywnie zaskoczył Krieger; momentami grał lepiej od Chrapka, który przecież miał być jednym z liderów tej kadry. Po czerwcowych meczach myślałem, że więcej może dać Przybylski, ale to chyba jednak poziom Szyby. Gierak ładnie wszedł z Argentyną, ale im bliżej końca, tym było gorzej. Mimo wszystko to nr 1 na tej pozycji aktualnie, zobaczymy co będzie jak wróci Potoczny. No i dałbym szansę Pilitowskiemu, w końcu przed kontuzją wygrywał rywalizację w Kwidzynie ze wspomnianym Potocznym. Trochę pajda, że za bardzo nie widać perełek na tej pozycji, Ossowski fajnie gra na nogach i ma nie najgorszy rzut jak na swoje warunki fizyczne, ale jednak musi przybrać na masie i ustabilizować formę w lidze. Może za parenaście miesięcy będzie można go przetestować. Kowalczyk stanął w rozwoju, a może i się cofa, na miejscu Witaszka sprzedałbym mu "liścia na odmułkę" w postaci wypożyczenia, tak samo Gendzie w postaci braku powołania na następne zgrupowanie kadry. Walczak nieźle w obronie, w Kielcach muszą mieć szeroką kadrę, więc mogliby przemyśleć, czy nie zastąpić nim Kusa jako takiego typowego defensora. Oby Syprzak się ogarnął, bo jak nie zacznie znów grać na miarę możliwości, to przygoda w Barcelonie dobiegnie końca. Jak się załapiemy na jakąś imprezę przed naszą w 2023 to będzie miło, ale na Tokio to bym nie liczył, na dzień dzisiejszy awans na igrzyska to science fiction. Po prostu nie ma ludzi, którzy pociągną na najwyższym poziomie przez te 60 minut. Liczę na rozwój talentu Szymona Sićko, chłopak miał przebłyski talentu jak Paczas za młodu. Z Pawłem mogliby stworzyć fajne boki rozegrania w kadrze. P.S Jak Moryto nie dostanie szansy w Kielcach od początku, to będzie ku%&a skandal. Może i Janc jest lepszy, ale od Djukica gorzej nie gra już teraz. P.S.2 Dajcie spokój z Lijkiem, Jachlewskim, Jurkiewiczem. Dwaj pierwsi, w obecnej formie, kadry by nie zbawili. Trzeci naprawdę nie ma zdrowia, i tak długo już nie pogra w Kielcach. Osobna sprawa to Dzidziuś. Ze względu na zapier... w kadrze przez tyle lat, praktycznie tylko z Kolą na swojej pozycji, ciagłe znoszenie presji ma mój szacunek. Jednakże w kadrze rzeczywiście mógłby pograć trochę dłużej. Ciągle lubię i podziwiam gościa, ale za tą decyzję już trochę mniej. Tym bardziej ukłony przed Sławkiem Szmalem, który nawet w wywiadzie dla TVP Sport w tamtym roku (jak poszukacie to znajdziecie) stwierdził coś mniej więcej, że nie zrezygnował z kadry, tylko Talant chciał postawić na młodszych. Kasa mówił, że może wrócić i pomóc, jak będzie trzeba, no i słowa dotrzymał.
                          • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
                            Kilka słów, do innych ale normalnych. Panowie, nic my nie poradzimy na ten stan rzeczy. Możemy tylko chłopaków wspierać i im dopingować. Mam nadzieję, że im to pomoże. Pewnie, że
                            Czytaj całość
                            jestem wściekły za ten dzisiejszy mecz ale oni na bank też. Tomek sam mówił, że nie jest miło i łatwo oglądać swoje błędy. Oni to rozumieją ale minie dużo czasu, zanim wejdą na chociażby 60% poziomu jakiego od nich oczekujemy. Taki ich los niestety. Nie czepiam się selekcjonera, bo nie jest w łatwej sytuacji. Oni nie ma możliwości sięgnięcia od ręki po topowych graczy, przygotowanych i ogranych w wielkich klubach (poza 1 może 2). Jesteśmy teraz w takiej sytuacji, że musimy: szukać, obserwować, sprawdzać na treningu i w meczu, no i potem albo zostawiać albo odstawiać. Narzekamy na środek, że jest taka lipa itd. ALe czy to wina Przybeckiego, że 29 -letni Giera z drużyny dołu tabeli Bundesligi, jest na dziś najlepszym wyborem? Mój adwersarz twierdzi, że tak. Facet znalazł Potocznego, który złapał kontuzję. Znalazł Kondratiuka, który złapał kontuzję. Próbował Wróbla, nie wyszło. Próbuje Makowiejewa, na razie lipa ale kto wie, może cud się wydarzy? Tyle, że on z Makowiejewa nie wypleni nawyku biegania w poprzek, kozłowania wzdłuż strefy, nie nauczy go nagle np. robienia crossowych podań pod odbitej piłce bezpośrednio do kontry na 11 metr pod strefę przeciwnika. To nie jest rola selekcjonera, bo to zawodnik reprezentacyjny powinien umieć robić i nie powinien się bać tego robić. Przybecki nie oduczy Gendy nawyku gry od kozła, nie oduczy go nawyku mijania jedynie w prawo, bo na ciśnieniu meczowym i w stresie i tak on będzie to grał. Można tak wymieniać do bólu, a przykład Tomka Gębali pokazuje ile trzeba czasu, żeby zawodnik wyzbył się złych nawyków. No ale tu akurat pracuje on z trenerem w klubie, który ma na to czas i wpływ na jego grę. Na dziś jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy brać tych, którzy są i którzy zarazem chcą grać. Nie jest winą Przybeckiego, że średnie kluby naszej ligi nie male nie powąchały gry w europejskich pucharach, a zawodnicy je reprezentujący na kadrze po raz pierwszy mają kontakt z międzynarodowym seniorskim graniem. Między innymi jest tera tak, jak jest. Smutna prawda. Na plus można coś tam zapisać np, że Przybecki wrócił do Nogowskiego, Gieraka i przede wszystkim do Wysza oraz Kriegera, który daje dużo w obronie i najlepiej ze wszystkich idzie w kontrze w 2 tempo. Widać też lekką poprawę w grze Tomka Gębali. To są jakieś pozytywy. Tak czy inaczej lepszych od tych, którzy są to na razie nie widać i trzeba z nimi pracować. W żadnym wypadku, ja nie nazwę ich parodią reprezentacji.
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×