WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Casus Aliny Wojtas. Dokąd zmierza piłka ręczna kobiet w Polsce?

Środowisko szczypiorniaka w Polsce obiegała ostatnio wiadomość o zakończeniu kariery przez Alinę Wojtas. Czy odejście kolejnej z gwiazd to element kryzysu, który od jakiegoś czasu trawi polską piłkę ręczną?
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Materiały prasowe / ZPRP / Na zdjęciu: Alina Wojtas

Wojtas nie jest jednak pierwszą reprezentantką Polski, która ostatnio zdecydowała się zakończyć sportową karierę. W grudniu tą samą drogą poszła inna wybitna kadrowiczka, Małgorzata Gapska. Gdyńska bramkarka postanowiła zawiesić buty na kołku i oddać się wyłącznie pracy trenerskiej. Słowo "wyłącznie" nie jest tutaj przypadkowe. Już wcześniej doświadczona golkiperka zajmowała się bowiem szkoleniem zawodniczek na swojej pozycji w klubie i kadrze B polskich szczypiornistek.

W tym samym czasie co odejście Gapskiej pojawiła się też nieoficjalna informacja o kolejnym pożegnaniu zasłużonej dla Biało-Czerwonych zawodniczki. Patrycja Kulwińska odeszła z GTPR-u Gdynia, by zająć się wychowywaniem syna. Jakiś czas temu słuch zaginął o skrzydłowej Monice Migale, która podobno też postawiła na macierzyństwo. "Gumiś" największe sukcesy odnosiła z Metraco Zagłębiem Lubin.

Wcześniej zawodowe uprawianie sportu zakończyła dosyć niespodziewanie Karolina Szwed-Orneborg. Po wyjeździe z Polski w sezonie 2011/2012 na rok zakotwiczyła w duńskim HC Odense, u boku swojego męża Thomasa Orneborga. Później, w trakcie sezonu w HC Lipsk, zrezygnowała z gry w piłkę ręczną. W reprezentacji wystąpiła jeszcze w mistrzostwach świata 2013 w Serbii, na Euro 2014 na Węgry już nie pojechała. Obecnie można ją zobaczyć i usłyszeć w studio telewizyjnym w roli ekspertki komentującej poczynania swoich koleżanek.

Co łączy te wszystkie sportowe exodusy? Otóż wymienione zawodniczki w grudniu 2013 roku były o krok od wywalczenia brązowych medali na mistrzostwach świata w Serbii. Rok później na Węgrzech Biało-Czerwone dostały pierwszy sygnał ostrzegawczy. Wyszły z grupy w fazie wstępnej, ale finalnie były jedenaste wśród europejskich ekip. Co prawda w 2015 roku w Danii nastąpiło powtórzenie sukcesu z Bałkanów i ponownie czwarta pozycja na świecie, ale od tego czasu polska piłka ręczna zjeżdża stopniowo po równi pochyłej.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: 25 metrów i piłka w okienku bramki. Tak się strzela w Barcelonie

Po odejściu trenera Kima Rasmussena kolejne mistrzostwa Europy (Szwecja 2016) zakończyły się fatalnie. Polki nie przeszły nawet rundy wstępnej i zajęły 15. miejsce. W grudniu zeszłego roku budowana przez Leszka Krowickiego "narodowa" nie wyszła z grupy, choć nadzieje były wielkie. Polki pogrążył drugi mecz fazy grupowej, z Czeszkami, przegrany mimo wyraźnego prowadzenia jeszcze kilka minut po przerwie. Ostatecznie było jeszcze gorzej niż w Skandynawii - 17. miejsce.

Piłka ręczna kobiet wraca do punktu wyjścia, w jakim była przed 2010 rokiem kiedy pojawił się w niej "cudotwórca" Rasmussen. Potrafił on zbudować z solidnych zawodniczek, ale słabszych technicznie niż reszta europejskich ekip, drużynę bijącą się ze światową czołówką o medale wielkich imprez. Odejście Duńczyka zakończyło pewną epokę. Problemem, podobnie jak w kadrze panów, jest brak płynnej zmiany pokoleniowej. Kariery zakończyły bowiem doświadczone Monika Stachowska, Karolina Siódmiak czy Iwona Niedźwiedź. Młodych następczyń jak na lekarstwo.

Z kolei to klubowy szczypiorniak w wydaniu pań w Europie od lat praktycznie nie istnieje. W tym sezonie mistrz Polski - wspomniany GTPR - przegrał wszystkie mecze w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. Po stracie głównego sponsora walczy teraz resztkami sił w fazie grupowej Pucharu EHF, póki co także bez efektu punktowego. Pozostałe polskie drużyny jak zwykle odpadły już w przedbiegach. Chlubnym wyjątkiem jest tutaj MKS Perła Lublin, która pod wodzą Roberta Lisa gromi rywalki w Challenge Cup. Czwarta drużyna ubiegłego sezonu jest już w ćwierćfinale i ma duże szanse nawet na wygraną całych rozgrywek.

Generalnie obraz kobiecego szczypiorniaka w Polsce przedstawia się przygnębiająco. Nie doszło do zapowiadanego powstania ligi zawodowej. Prawa do transmisji meczów kobiecej PGNiG Superligi ma telewizja publiczna, ale z nich nie korzysta. Popularność tej dyscypliny sportu w wydaniu pań, poza małymi wyjątkami, jest znikoma. Tylko w kilku halach trybuny nie świecą pustkami. Dokąd zmierza piłka ręczna kobiet? Oby nie na samo dno.

Czy piłka ręczna kobiet w Polsce ma szanse odrodzić się w najbliższym czasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wielbuond 0
    Absolutna racja. Ale nie w Najjaśniejszej. Pomarzyć możemy, skoro jedyną akcją zachęcającą po sukcesach Panów i Pań była ręczna na orlikach.
    emeryt45 SMS winny być równomiernie usytuowane w całym kraju by można było młodzież rozlokować jak najbliżej ich miejsc rodzinnych.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • emeryt45 0
    SMS winny być równomiernie usytuowane w całym kraju by można było młodzież rozlokować jak najbliżej ich miejsc rodzinnych.
    Wielbuond Zasłonią się brakiem dotacji na tyle szkół sportowych.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • emeryt45 0
    O czym my mówimy w tym artykule, jak jeden z zasłużonych trzeba mu to przyznać, prezesów związku pochodzący z Łodzi tak nadzorował organizację rozgrywek juniorek w bieżącym sezonie, że regionie łódzkim grały aż cztery drużyny z dwóch klubów i to dało taki zadziwiający efekt, że zwycięska drużyna przegrała wszystkie pojedynki w I rundzie M.P. co jest bardzo dziwne bo praktycznie nie grając wcale winna mieć więcej energii. Szkoda , że prezes Kuchta niema nic do powiedzenia w sprawie szkolenia młodzieży nawet w swoim rodzinnym okręgu. Po uwzględnieniu powyższego przypadku dalsza dyskusja o piłce ręcznej kobiet jest bez przedmiotowa a odnośnie Aliny to uważam ze zmierza do ciąży i na wszelki wypadek pierwszy składam gratulację za trafny wybór preferencji życiowych bo na piłkę ręczna nie ma co stawiać.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×