WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: im bronić nie kazano. Strzelanina w Mielcu

76 bramek, rzuty karne, a na koniec fenomenalne parady Tomasza Wiśniewskiego. Stal Mielec dopiero po serii prób z siódmego metra pokonała Spójnię Gdynia.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: szczypiorniści Stali Mielec

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Stal grała o swoją przyszłość. Jeśli planowała gonić piąte Wybrzeże Gdańsk, to zwycięstwo nad outsiderami z Gdyni było obowiązkiem. Mielczanie wprawdzie wygrali po katuszach, ale zdobyli dwa punkty zamiast trzech, co w kontekście barażów o rundę finałową bardzo ogranicza ich szanse na piąte miejsce w grupie. 

Spójnia zostawiła obronę w Gdyni, Stal w szatni. W pierwszej połowie padły 42 bramki (21:21) i rekord sezonu, także z udziałem mielczan (40:38), był zagrożony. Kibicom z Podkarpacia przypomniał się Ołeksandr Kyrylenko, kilka miesięcy temu ulubieniec trybun. Po 27. kolejce w Mielcu jeszcze bardziej żałują, że nie udało się go ściągnąć w trakcie sezonu, gdy rozstał się ze Spójnią. Potem z otwartymi ramionami przyjęli go w Gdyni i zaczał grać jakby lepiej niż w pierwszej połowie rozgrywek. Gubił defensorów zwodami, rzucał zza bloku, bezkompromisowo wchodził na szósty metr i radził sobie z Tomaszem Wiśniewskiem. W całym meczu uzbierał dziewięć goli.

Po mieleckiej stronie najlepsze spotkanie w sezonie, a może w Superlidze, rozegrał Adrian Wojkowski. Piotr Krępa się leczy, więc podstawowy obrońca dostaje minuty w ataku i nie zawodzi. Nieźle spisał się w Pucharze Polski z Gwardią, przeciwko Spójni jeszcze lepiej. Co podania na koło, to gol. W 10 rzutach spudłował tylko raz. W roli lidera kolejny raz znakomicie czuł się Matej Sarajlić. Chorwat rzucał z chirurgiczną precyzją, pod poprzeczkę czy idealnie pod nogami golkiperów Spójni. 

Zespoły nie szczędziły sobie razów, strzelanina trwała do samego końca. Na dwie minuty przed końcem Rafał Krupa zapewnił Stali jedno z niewielu dwubramkowych prowadzeń (38:36). Gracze beniaminka nie spuścili głów - najpierw Rafał Rychlewski, a tuż przed syreną Rafał Jamioł doprowadził do karnych. Ostatnią akcję umożliwiła parada Marcina Głębockiego.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Magik Dean Bombac! Takie gole możemy oglądać bez końca

Bramkarz Spójni nie został jednak bohaterem spotkania. To miano wędruje na konto Wiśniewskiego. Obronił aż cztery rzuty karne i uratował zwycięstwo Stali. 21-latek dał popis po raz kolejny, niedawno w Piotrkowie zatrzymał wszystkie próby z siódmego metra. Egzekutorzy, bójcie się.

PGNiG Superliga, 27. kolejka:

SPR Stal Mielec - Spójnia Gdynia 38:38 k. 2:1 (21:21)

Stal: Wiśniewski (17/55 - 31 proc.). Lipka (0/1) - Sarajlić 9, Wojkowski 9, Ćwięka 8, Krupa 5/3, Kawka 4, Mochocki 2, Wilk 1, Janyst 1, Basiak, Kłoda, Rusin, Skuciński
Karne: 3/4
Kary: 12 min. (Basiak, Mochocki - po 4 min., Kawka, Sarajlić - po 2 min.)

Spójnia: Głębocki (8/24 - 33 proc.), Zimakowski (6/30 - 20 proc.) - Kyrylenko 9, Jamioł 7, Pedryc 7, Rychlewski 6/5, Marszałek 4, Luberecki 3, Czaja 2, Ćwikliński 1, Brukwicki, Krawczenko, Lisiewicz, Męczykowski, Pedryc, Wolski
Karne: 5/6
Kary: 10 min. (Kyrylenko - 4 min., Pedryc, Marszałek, Luberecki - po 2 min.)




Czy Stal rozczarowuje w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kazek76 0
    Cóż tu można rzec po takim meczu. Emocje były a to chyba najważniejsze.
    Ponadto chciałbym powiedzieć, że bez Kłody obrony nie ma!.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×