Gladiatorzy z Magdeburga od listopada szli jak burza, w tym czasie nie przegrali ani razu i wspięli się na trzecią lokatę w Bundeslidze. Apetyty były rozbudzone, drużyna Benetta Wiegerta mogła myśleć o finale Pucharu Niemiec. Piotr Chrapkowski i jego kompani okazali się jednak wyraźnie słabsi od mistrzów kraju, Rhein-Neckar Loewen.
Lwy od początku narzuciły swój styl, niewiele dawały zmiany w obronie dokonywane przez Wiegierta. Rzadko mylili się w ataku pozycyjnym, dużo piłek odbił Mikael Appelgren i do przerwy prowadzili 16:10. Prowadzenie stale rosło - podania docierały do koło do Hendrika Pekelera, równie często partnerzy stwarzali okazje skrzydłowym. 12 bramek Roberta Webera nie zmieniło obrazu meczu, mistrzowie Niemiec bez wielkich problemów zameldowali się w finale i mają realną szansę na podwójną koronę.
Chrapkowski wystąpił w obronie Magdeburga, przy jego nazwisku pojawiła się żółta kartka.
Rhein-Neckar zmierzy się w finale z Hannoverem. Dla drużyny Antonio Carlosa Ortegi to najlepszy wynik w historii Pucharu Niemiec. W meczu z Wetzlar prowadzili od pierwszej minuty - swoją tegoroczną znakomitą formę potwierdzili Casper Mortensen i Kai Haefner. Przed przerwą wręcz ośmieszyli rywali, wygrali pierwszą połowę aż 15:4, Martin Ziemer co chwilę zatrzymywał rzuty.
Półfinały Pucharu Niemiec:
TSV Hannover-Burgdorf - HSG Wetzlar 24:19 (15:4)
Najwięcej bramek: dla Hannoveru - Kai Haefner 6, Casper Mortensen, Fabian Boehm - po 4; dla Wetzlar - Jannik Kohlbacher 5, Anton Lindskog 4
SC Magdeburg - Rhein-Neckar Loewen 24:31 (10:16)
Najwięcej bramek: dla Magdeburga - Robert Weber 12, Matthias Musche, Michael Damgaard - po 3, (...), Piotr Chrapkowski; dla RNL - Hendrik Pekeler 7, Mads Mensah Larsen 6
ZOBACZ WIDEO Miroslav Radović: Czas na drugi krok