Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: bitwa o złoto. "Święta wojna" inna nie wszystkie

Wielkie ambicje, szumne zapowiedzi i jedyna w swoim rodzaju otoczka. Tegoroczne finały Superligi będą jednak inne. PGE VIVE Kielce zostawiło Orlen Wisłę Płock daleko w tyle i postara się udowodnić dominację na parkiecie.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Dean Bombac w akcji podczas meczu PGE VIVE Kielce - Orlen Wisła Płock Newspix / Pawel Janczyk / Na zdjęciu: Dean Bombac w akcji podczas meczu PGE VIVE Kielce - Orlen Wisła Płock

Dwa lata. Tyle czasu minęło od ostatniego zwycięstwa Nafciarzy z VIVE. Mecz z marca 2016 roku miał znaczenie co najwyżej prestiżowe, był po prostu pożegnaniem z rundą zasadniczą. W fazie play-off Orlen Wisła nie wygrała od sezonu 2013/14! 

Statystyki to tylko jedna strona medalu. Kielczanie w każdym aspekcie zdystansowali odwiecznych konkurentów. Gromili kolejnych rywali, a Wiśle przytrafiały się bolesne wpadki w kraju. W półfinale w Opolu zatrzęsła się pod nimi ziemia, przegrali pierwszy półfinał od ośmiu lat. VIVE wyjdzie na parkiet w pełnym składzie, płocczanie bez połowy siódemki. Choć akurat mówi się, że to zasłona dymna i pod względem kadrowym nie będzie tragedii. Zarówno Lovro Mihić, jak i Jose Guilherme de Toledo mogą wrócić do gry. O tym przekonamy się dopiero bezpośrednio przed spotkaniem.

Do tego wszystkiego dochodzi atmosfera wokół finału, w tym roku chyba z obowiązku nazwanego "świętą wojną". Za oknem skwar, a temperatura spotkań co najwyżej letnia. Zazwyczaj podgrzewali ją kibice. No właśnie, zazwyczaj. Fani z Płocka odwrócili się od zespołu, od kilku miesięcy hala świeci pustkami. Na niedawnym półfinale z Gwardią Opole zjawiło się niewiele ponad tysiąc osób. To dramatyczna frekwencja, raptem 20 proc. pojemności hali. 

- Oglądając pierwszy mecz z VIVE, musiałem ściszyć telewizor ze względu na doping. W spotkaniach z końcówki sezonu zwiększałem głośność, by w ogóle coś usłyszeć - przyznał trener Wisły Krzysztof Kisiel. I dodał: - Chciałbym, aby kibice nam pomogli i uwierzyli, że wszystko jest możliwe.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: gol 71-latka w lidze okręgowej

Przesłanek dla kibiców jest niewiele. Właściwie w ogóle ich nie ma. Kontuzjowani Tomasz Gębala i Nemanja Obradović, obrona pozbawiona Macieja Gębali. Jeśli potwierdzą się doniesienia o urazach Mihicia i de Toledo - na lewym skrzydle osamotniony Przemysław Krajewski, zmiennikiem Sime Ivicia awaryjnie przestawiony do drugiej linii Michał Daszek. Zaledwie czterech doświadczonych rozgrywających gotowych do gry. Na Gwardię starczyło, na VIVE... Delikatnie ujmując, będzie piekielnie trudno.

W Kielcach zachowują ostrożność. - Do tej rywalizacji trzeba podchodzić z olbrzymim szacunkiem i koncentracją - mówi II trener Tomasz Strząbała. - My musimy być jak starszy brat i nie pozwolić młodszemu nic "wywinąć" - podkreśla skrzydłowy Darko Djukić

Fakt faktem, ostatnie "święte wojny" nie były jednostronne, ale Wisła nie zmagała się z równie dużymi problemami kadrowymi. Wystarczy jednak cofnąć się do 2016 roku, wówczas trener Manolo Cadenas na wszelkie sposoby łatał dziury w składzie. Nic nie zdziałał, VIVE w każdym z trzech spotkań okazało się wyraźnie lepsze.

Nadzieja dla Wisły? Klęski faworytów za granicą. Rhein-Neckar Loewen na własne życzenie prawdopodobnie oddało Flensburgowi mistrzostwo Niemiec, we Francji Montpellier HB może wypuścić tytuł z rąk. A na Węgrzech MOL-Pick Szeged, kiedyś porównywany do płocczan (głównie ze względu na rolę wiecznego kandydata ), w tamtejszej bitwie znalazł sposób na Telekom Veszprem i po 11 latach odzyskał tytuł. Zawodnicy rozgrzali parkiet do czerwoności, trwała wymiana ognia, podsycana jeszcze przez kibiców. Wypada sobie tylko życzyć, by chociaż pod względem zaciętości polska "święta wojna" przypominała węgierską.

Relację na żywo ze spotkania przeprowadzi portal WP SportoweFakty. 

PGNiG Superliga, finał:

Orlen Wisła Płock - PGE VIVE Kielce / 30.05.2018, godz. 20.15

Który zespół zostanie mistrzem Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • mammut Zgłoś komentarz
    Nie do końca rozumiem ten huraoptymizm przed meczem z Płockiem. Vive w tym sezonie nie pokazało nic spektakularnego. Nie sądzę, że to będzie jednostronny mecz.
    • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
      Bywało nawet, że na wyjazd do Kielc kibice Wisły jechali jednym samochodem osobowym :)
      • kuba859 Zgłoś komentarz
        nie rozumiem troche sensu tego ostatniego paragrafu, wydaje mi sie ze co jak co ale akurat zacieta sytuacja w innych ligach pomniejsza szanse wisly na dzika karte, pick do tej pory byl
        Czytaj całość
        porownywany do wisly ale nie tylko ze wzgledu na podobne usytowanie w lidze ale rowniez ze wzgledu na podobny poziom sportowy, fakt ze pick pokonal veszprem a wisla coraz bardziej odstaje od kielc nie jest dobrym sygnalem, caly swiat idzie do przodu a wisla sie cofa. to zla wiadomosc
        • Adamuss Zgłoś komentarz
          Dzisiaj Wisła może sprawić niespodziankę niewielka ale jednak, zobaczymy.
          • Jasna Strona MOCY Zgłoś komentarz
            ,,Fani z Płocka odwrócili się od zespołu, od kilku miesięcy hala świeci pustkami.". Redaktor pisze o faktach które widzi cała Polska. A wg Was to redaktorzy sportowi mają
            Czytaj całość
            jeździć po wszystkich ośrodkach piłki ręcznej w Polsce i pytać o przyczyny dlaczego np. są problemy finansowe w Stali Mielec, czemu Kwidzyn nie wszedł do finałów, dlaczego nie znalazł się w nich Kalisz pomimo pięknej hali wypełnionej po brzegi kibicami, co się stało że Śląskiem Wrocław, ile zarabia i na co wydaje prezes Witaszek, kto zawinił że nie przyjechała karetka, itd itd... Są to problemy organizacyjne wszystkich klubow, mniejsze lub większe. W Kielcach wbrew pozorom też występują. Tylko nikt z nimi tu nie wyskakuje i nie wywala na forum. A czy to nie wy płaczki oglosiliscie się ,,najlepszymi kibicami na świecie" i pouczaliście wszystkich tutaj że Z DRUŻYNĄ JEST SIĘ NA ZAWSZE , NA DOBRE I NA ZLE, TAM GDZIE WISLA GRA... Teraz się okazuje że to Ci redaktorzy są źli bo piszą to co widzą . Macie problemy w klubie ? To je rozwiązujcie. A co temu winni są zawodnicy ? Macie do tego urny wyborcze. To jest portal sportowy a nie polityczny. Macie potężnego sponsora, macie kasę, mieliście kiedyś prezesa menagera, mieliście trenera mistrzów świata, ale ich pogoniliście. Do kogo teraz by miec jeszcze pretensje ? Żenada jak zawsze płaczki. KIBICE SUKCESU.
            • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
              Odwracanie się kibiców w Płocku od swojego zespołu to żadna nowość. Jest tak za każdym razem, kiedy wynik spotkania oscyluje wokół -5, robią wtedy tradycyjny "Maribor" :) Jakby ktoś
              Czytaj całość
              nie słyszał, to tradycyjny "Maribor" wygląda tak :) [b]"dopingować do cholery,nie trzymać się za głowy,po co tam jesteście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"[/b]
              • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                Trener Kisiel narzeka na jakość dopingu, a przecież sam swego czasu zaproponował rozwiązanie, które wydaje się być złotym środkiem :) [b]"Obecny trener Wisły wytykał nam naszą
                Czytaj całość
                liczbę i zamiast okazać, tak teraz wymagane przez zawodników wsparcie to złośliwie proponował, że jeśli chcemy to może nam sprowadzić na sektor panów spod sklepu."[/b]
                • Wiślak zks Zgłoś komentarz
                  Fani odwrócili się nie od zespołu, a od zarządzających klubem, właściciela, nieudolności, politycznych układzików. Może pan redaktor spróbowałby zainteresować się i napisać
                  Czytaj całość
                  artykuł, w którym zadałby pytanie, dlaczego kibice przestali przychodzić na mecze w Płocku? Łatwo napisać, że kibice odwrócili się od drużyny, ale już trudniej o przyczynach takiej sytuacji.
                  • spoko22 Zgłoś komentarz
                    No cóż, oczekiwania wobec Wisły są spore, ale od pozbycia się Cadenasa jest sportowa równia pochyła. Za Hiszpana była przynajmniej w miarę wyrównana rywalizacja, teraz nie ma się co
                    Czytaj całość
                    łudzić. Duarte zaliczył zwyżkę formy pod koniec sezonu, jest waleczny Daszek, de Toledo może szarpnąć, w bramce Wisła na ogół też się prezentuje przyzwoicie, ale to wystarczy conajwyzej na brak pogromu i różnicę bramek oscylującą wokół 4-6. Bardzo szkoda, natomiast Wisła musi się nastawić na pracę od podstaw i odbudowanie swojej pozycji. W tym sezonie z przyzwyczajenia oczekiwano walki o złoto, ale zwyczajnie nie było ku temu podstaw. Nie ma materiału ludzkiego na złoto, nie ma myśli trenerskiej
                    • uły uły Zgłoś komentarz
                      Bez względu na wszystko - my całą rodziną meldujemy się w OA Mój syn ma donośny głos, ale sam dopingu nie pociągnie. :))
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×