Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MME 2018: Koniec marzeń o wyjściu z grupy. Porażka Biało-Czerwonych z reprezentacją Chorwacji

Reprezentacja Polski przegrała z wicemistrzami kontynentu, Chorwatami 27:35 w drugim meczu grupy C Młodzieżowych Mistrzostw Europy 2018 rozgrywanych w Słowenii. Podopieczni Bogdana Kowalczyka stracili szanse na awans do rundy głównej turnieju.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Bogdan Kowalczyk WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: Bogdan Kowalczyk

Biało-Czerwoni zmierzyli się z Chorwatami podczas zeszłorocznych mistrzostw świata i do przerwy grali koncertowo, prowadząc 20:12. Potem ogarnęła ich jednak niewytłumaczalna niemoc i podarowali rywalom zwycięstwo 28:33.

Tym razem spotkanie rozpoczęło się zupełnie inaczej. To gracze z Bałkanów zbyt łatwo dochodzili do sytuacji rzutowych, zarówno na szóstym metrze, jak i na linii przerywanej. Nasi reprezentanci z kolei pudłowali niemiłosiernie bądź gubili piłkę w ataku. Widać było dużą nerwowość w ich poczynaniach. W 8. minucie przy stanie 2:6 o czas poprosił trener Bogdan Kowalczyk. Był to ważny moment bo jego podopiecznym udało się odrobić stratę do jednej bramki. Duża w tym także zasługa bramkarza Marka Bartosika.

Przez kolejnych kilka minut trwała wyrównana walka, z tym, że minimalne prowadzenie wciąż było po stronie reprezentacji Chorwacji. Do remisu w 24. minucie doprowadził w końcu po kontrze Patryk Mauer. Niestety słabiej rozegrane ostatnie 120 sekund przed przerwą sprawiły, że podopieczni Wladimira Vujovicia objęli prowadzenie 17:14. Dodatkowo Polacy mieli rozpoczynać drugą połowę w osłabieniu po karze dla Damiana Przytuły.

Już po 11. minutach jej trwania nasi szczypiorniści tracili do rywali siedem bramek. O kolejny czas poprosił trener Kowalczyk. Tym razem reprymenda nie była tak skuteczna jak w pierwszej połowie. Dominacja faworytów wciąż nie podlegała dyskusji. Tylko pojedyncze akcje Biało-Czerwonych okazywały się skuteczne. Chorwaccy obrońcy wychodzili wysoko do stwarzających zagrożenie rzutem z daleka Macieja Zarzyckiego i Patryka Gregułowskiego. Mocno komplikowało to grę w ofensywie.

Rozluźnieni gracze Hrvatskiej pozwalali sobie na wiele, prezentując na koniec kilka efektownych akcji. Polakom został jeszcze do rozegrania ostatni mecz grupowy przeciwko Rosjanom. Potem zostanie im już tylko walka o miejsca 9-16.

MME 2018, grupa C, 2. kolejka:

Polska - Chorwacja 27:35 (14:17)

Polska: Bartosik, Foterek - Pietrasik 4, Orpik 1, Gregułowski 5, Bulski, Klimków, Adamczyk 4, Zarzycki 3, Przytuła, Guziewicz, Komarzewski, Jarosiewicz, Mauer 6, Krysiak 4, Rybski
Karne: 2/3
Kary: 14 min. (Orpik i Zarzycki - po 4 min., Bulski, Adamczyk i Przytuła - po 2 min.)

Chorwacja: Panjan, Eres - Spruk 1, Vozila 1, Martinović 6, Strbad 2, Repusić 2, Lucin, Sarac 10, Bahtijarević 2, Vekić 3, Grahovac, Jaganjac 1, Milicević 3, Vistorop 4
Karne: 4/5
Kary: 8 min. (Martinović - 4 min., Repusić i Vekić - po 2 min.)

Sędziowie: Erdoan Vitaku oraz Arsim Vitaku (Kosowo)
Widzów: 100


ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Polscy siatkarze na wakacjach, piękny gol Ayoze Pereza

Czy porażka Biało-Czerwonych z Chorwatami jest zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • uły uły Zgłoś komentarz
    To Bertus z Talantem nawet i młodzieżówkę rozwalił?? Seniorska drużyna im nie wystarczyła? A gdzie są ci najlepsi na świecie juniorzy że słynnej na całym globie, płockiej szkoły
    Czytaj całość
    handball?
    • kck Zgłoś komentarz
      Jak to możliwe, że Portugalia dzisiaj pokonuje Danię a wczoraj wygrała z Francją. Czy nie powinna przegrać? Przecież grała z najbardziej utytułowanymi drużynami. Portugalia gra
      Czytaj całość
      szybko, kombinacyjnie dynamicznie w ataku z ruchliwą obroną, zawodnicy mają dobre warunki fizyczne czyli jest kompletnym przeciwieństwem naszej reprezentacji. Piszemy o systemie, masowości ale Final4 MP juniorów/juniorów młodszych pokazują jak archaiczna jest nasza piłka młodzieżowa, gra w chodzonego, ty do mnie ja do ciebie bez przyspieszenia, taktycznie uboga. Środkowy rozgrywający, który nie współpracuje z kołem, nie potrafi napędzić ataku pozycyjnego. Bolączki I reprezentacji widać są wspólne dla kadry młodzieżowców. Ciemność widzę ciemność, a nie to tylko przyszłość polskiej męskiej piłki ręcznej. Piłka ręczna dzisiaj ewaluuje podobnie jak koszówka w stronę mobilności, dynamiki szybkości wzrost przestaje odgrywać kluczową rolę. Jak zapytano ostatnio Diego Simoneta jak każe grać im Cannayer odpowiedział, że nie mogą przestać biegać a biegać muszą coraz szybciej. I zabiegali biedny Flensburg w LM (masakra piłą mechaniczną). U nas nie ma szybkich środków, kontr, do obrony jest kilka zmian, Kowalczyk zabrał 1 nominalnego prawego rozgrywającego Adamczyka, więc chłopak zbiega po ataku. W Gdańsku też mało gra w obronie i jest wykorzystywany głównie w ataku. Nie można znaleźć 2 zawodników na 1 pozycję? Problemem jest przygotowanie motoryczne, poziom treningu, WF w szkołach. Dlatego przeciętny rówieśnik ze Słowenii jest dużo bardziej sprawny od naszego? Marcin Lijewski zaczął grać w ręczną później niż jego rówieśnicy bo trenował koszykówkę ale był na tyle sprawny, że szczypiorniak nie sprawiał mu problemu i karierę zrobił.
      • Grzymisław Zgłoś komentarz
        Przegrane z takimi przeciwnikami jak Chorwacja i Hiszpania to nie jest jakaś klęska. To przecież ścisła czołówka. Może i duże różnice bramkowe, ale niestety Polska nie bardzo ma
        Czytaj całość
        teraz kim i z czym startować do takich rywali. Lepiej nie będzie dopóki nie zostanie poprawione szkolenie. Nie jakieś legendarne systemy. Tak naprawdę z powołaniem OSPR został powołany ów upragniony centralny system szkolenia. To nie o to chodzi, ale o realizację. Dopóki zajmować się tym będą trenerzy z minionej epoki, to żaden system nie pomoże.
        • kck Zgłoś komentarz
          Jeszcze mają szanse poprawić wynik z MŚ U19 2017, tam pokonali Chile i zajęli 15 miejsce. Jakoś ci Chorwaci więksi, ciężsi, silniejsi od naszych ich lewe rozegranie to bardziej
          Czytaj całość
          mężczyźni niźli chłopcy Jaganjac 200cm/100kg, Sarac podobnie. Pierwszy 100 bramek w SEHA, drugi już w Celje. Martinović pograł w Austrii, dobra liga Trochanovicius też tam grał przed MHB, a teraz idzie do Gumersbach. Nasi już nie długo otrzaskają się w Superlidze. Adamczyk ma szczęście, że trafił pod skrzydła Szeryfa, bo w przeciwieństwie do SMS pokaże mu jak się gra na jego pozycji.
          • Wyjątkowy Zgłoś komentarz
            Dziadu kończ już, wstydu oszczędź. Eliasz weź dziada na prezesa. Będzie lepiej. Kolesiostwo związkowe działa.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×