WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zmiana nazw obu gdyńskich drużyn. W tym mieście tylko Arka, również w piłce ręcznej

Gdynia drugi rok z rzędu będzie mieć przedstawicieli zarówno w PGNiG Superlidze kobiet, jak i mężczyzn. Doszło jednak do istotnej zmiany. W lidze oba zespoły wystąpią jako Arka.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Michał Domnik / Na zdjęciu kibice Arki Gdynia

W ostatnich rozgrywkach drużyna męska występowała pod nazwą Spójnia, natomiast damska zaczynała sezon jako Vistal, a po upadku głównego sponsora, zakończyła go jako GTPR. Oba te zespoły miały niewielu kibiców i zajęły miejsca w dolnych rejonach pod względem frekwencji.

Teraz, podobnie jak gdyńskie drużyny koszykarskie grające w najwyższych klasach rozgrywkowych, zespoły szczypiornistów i szczypiornistek będą występowały w lidze jako Arka Gdynia. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, pozostaną one w swoich strukturach organizacyjnych, nazwy będa funkcjonować jedynie w lidze.

Co ciekawe zarówno przedstawiciele władz miejskich, jak i same kluby nie potwierdzają jeszcze tych rewelacji. Wszyscy nabierają wody w usta, tłumacząc że wszystko będzie jasne za kilka, bądź kilkanaście dni. Takich rewelacji nie da się jednak ukryć, skoro w ligowych terminarzach nazwy drużyn widnieją jako Arka.

W kuluarach mówi się o tym, że zmiany nazw były jednym z warunków utrzymania miejskiego finansowania. Co warte podkreślenia, w kwestii piłki ręcznej, nie można tego podpiąć pod żadną reaktywację. Arka Gdynia nigdy nie miała sekcji szczypiorniaka grającej na jakimkolwiek profesjonalnym poziomie, co potwierdzili nam byli trójmiejscy zawodnicy. W przeszłości z powodzeniem grali natomiast szczypiorniści Floty Gdynia i szczypiornistki Bałtyku Gdynia.

Powyższe ruchy pokazują, że w Gdyni jest miejsce dla klubu o jednej nazwie. Czy przyniesie to sukcesy w postaci wyższej frekwencji i integracji środowiska, czy jednak fani, którzy nie sympatyzują z Arką i dlatego chodzili na mecze innych klubów się zrażą do tych zmian, a poszczególne podmioty stracą odrębność w oczach sponsorów, pokaże czas.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 84. Rafał Fronia: Upór Mackiewicza stawia go za wzór, ale ja w życiu bym tego nie zrobił


Czy zmiana nazw wszystkich gdyńskich drużyn grających w najwyższych klasach rozgrywkowych na Arka to dobre posunięcie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (31):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grieg 0
    Zgadza się. Po dokładniejszym sprawdzeniu przypomniałem sobie, że szczypiorniak w Bałtyku jednak przestał istnieć najpóźniej jesienią 1993 - o ile pamiętam, drużyna po spadku chyba jeszcze przystąpiła do rozgrywek II ligi (wtedy zaplecza ekstraklasy), ale sezonu na pewno już nie dokończyła.
    Żaba VG Masz racje w tym że Bałtyk grał 2 sezony w ekstraklasie (1991/1992, 1992/1993). Po spadku w 1993 roku sekcję rozwiązano.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Żaba VG 0
    Masz racje w tym że Bałtyk grał 2 sezony w ekstraklasie (1991/1992, 1992/1993).
    Po spadku w 1993 roku sekcję rozwiązano.
    Grieg "Nie mylić z sekcją piłki ręcznej kobiet Bałtyku która istniała już w latach osiemdziesiątych. W 1991 roku dziewczyny z Bałtyku awansowały do ekstraklasy ale niestety z powodu braku finansów w niej nie zagrały, co gorsza sekcja została wtedy zlikwidowana." Sprostowanie - szczypiornistki Bałtyku na początku lat 90. grały bodajże przez dwa sezony w ekstraklasie, a sekcję rozwiązano rok po spadku w 1994 r. W tamtej drużynie grały m.in. Agnieszka Truszyńska i Beata Kłusewicz, czyli późniejsza pani prezes Łączpolu. Kilka lat później w sezonie 2000/01 awans do ekstraklasy wywalczył AKS (m.in. z Dorotą Malczewską-Małek w składzie), ale z powodu braku funduszy nie skonsumował tamtego sukcesu i musiał wystartować od nowa w II lidze, już pod nazwą Izohan. Był to zresztą czarny sezon dla trójmiejskiego szczypiorniaka, bo wtedy też w Gdańsku rozwiązano sekcje żeńskiego Startu i męskiej Spójni.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    "Zabrze pokazało, że zmiana szyldu wpłynęła pozytywnie na klub. Może nie na tyle, na ile oczekiwano, szczególnie w kwestiach frekwencji, ale jednak pozytywnie. Oby tak samo było w Gdyni."


    W Zabrzu łatwiej przełknięto tę zmianę, bo tam piłkarsko liczy się tylko Górnik. Choć historycznie rzecz biorąc, najbardziej na miejscu byłoby używanie nazwy Pogoń, pod którą klub odnosił największe sukcesy w przeszłości (przerwanie mistrzowskiej serii Wybrzeża na przełomie lat 80. i 90.).
    W Chorzowie szczypiornistki od wielu dekad nazywają się tak samo jak piłkarze, ale frekwencja na meczach nie odbiega od średniej krajowej.
    A wracając do Arki - pan Szczurek i jego świta najwyraźniej chcą, aby fanatycy ze stadionów załatwiali swoje porachunki także w halach.

    hbll Nie widzę problemu. Garstka kibiców, przynajmniej męskiej piłki ręcznej w Gdyni (żeńskiej raczej nie śledzę) sama jest sobie winna, bo frekwencją na meczach pokazała, że albo klub (tu razem z miastem) zacznie szukać pomysłu na siebie, albo zniknie. Z kim klub czy miasto ma rozmawiać o nazwie klubu, jeśli na mecze przychodziło po 400 osób...?! Dla ilu z tych osób nazwa ma znaczenie? Dla 20, 30? Zabrze pokazało, że zmiana szyldu wpłynęła pozytywnie na klub. Może nie na tyle, na ile oczekiwano, szczególnie w kwestiach frekwencji, ale jednak pozytywnie. Oby tak samo było w Gdyni.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×