Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PGNiG Superliga: VIVE nie do zdarcia. Mistrzowie Polski rozgromili Gwardię

Plaga kontuzji, ledwie 11 zawodników w składzie i niewielkie pole manewru w drugiej linii. To wciąż za mało, by w PGNiG Superlidze złamać PGE VIVE Kielce. Mistrzowie Polski wygrali na inaugurację z Gwardią Opole 36:26.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
zespół PGE Kielce Newspix / Łukasz Laskowski / Na zdjęciu: zespół PGE Kielce

Kiedy bić VIVE, jeśli nie teraz? Kielecka szatnia zamieniła się w szpital. Absencja Luki Cindricia to bardziej chuchanie na zimne, Michał Jurecki dostał czas na odpoczynek, za to zdecydowanie gorzej miewają się Władisław Kulesz i Mariusz Jurkiewicz. Białorusin zwichnął kość strzałkową, raptem kilkadziesiąt godzin temu leżał na stole operacyjnym i nie wyjdzie na parkiet przez trzy miesiące. Jurkiewicz nawet nie może myśleć o treningach, bo priorytetem jest uratowanie palca. Wdała się w niego martwica po pechowym wypadku podczas urlopu i najgorszy scenariusz zakłada amputację palca!

U progu wielkiego grania VIVE znalazło się w naprawdę trudnym położeniu. Do Opola przyjechało zaledwie 11 zawodników, tylko trzech rozgrywających, w tym zero nominalnych środkowych. Za prowadzenie akcji wziął się Alex Dujshebaev, a z konieczności w przodzie pojawił się żelazny obrońca Tałanta Dujszebajewa, Marko Mamić. Jak na takie perypetie, mistrzowie Polski radzili sobie całkiem nieźle.

W Opolu dominował wesoły handball, okraszony mnóstwem błędów i niedociągnięć. Widać, że zespoły dopiero łapią rytm, sparingi nie zastąpią meczów o stawkę. Obijanie bramkarzy było na porządku dziennym, Adam Malcher dwa razy tak zastopował Arkadiusza Morytę, że wypadało tylko pokręcić głową. Gubienie piłek w kontrach także chluby nie przynosiło. Momentami w Okrąglaku robiło się jednak ciekawie.

W Gwardii na środku zaczął Wiktor Kawka i nie zaskoczył niczym, tzn. zagrał na swoim stałym poziomie. Kilka bramek z serii "hale świata", okraszone paroma pomyłkami, głównie w dograniach do koła. Obrotowi mieli być tajną bronią na VIVE. Wygląda na to, że w tym sezonie Jan Klimków dostanie znacznie więcej minut, bo na inaugurację zaczął w siódemce i swoimi kilogramami robił sobie przestrzeń. Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce doczeka się powołania do kadry. Świetny pod bramką przeciwnika i twardy na własnej połowie. Dla nas największy plus meczu. 

ZOBACZ WIDEO Rhein-Neckar Löwen z pierwszym trofeum w sezonie!

Zgodnie z przewidywaniami, rolę środkowego udźwignął Dujshebaev. Może nie był pociągiem ekspresowym jak Cindrić, ale umiejętnie kontrolował tempo i odwracał akcje do skrzydeł, czasem sam stawał się egzekutorem. Gwardziści mogli mieć jednak do siebie trochę pretensji, bo nie grali na tyle słabo, by przegrywać do przerwy 13:17. Kilka bramek po prostu podarowali i VIVE ustawiło sobie rywala kontrami. 

Paradoksalnie z biegiem czasu trudy spotkania bardziej odczuwali gospodarze. Adam Malcher robił, co mógł - bez jego interwencji jakiekolwiek emocje skończyłyby się po 35 minutach. Kielczan nie wzruszyła trzecia kara i czerwona kartka Mamicia. Do końca poradzili sobie w dziesiątkę. Dujszebajew w miarę możliwości rotował składem, wysyłał do ataku dwóch obrotowych, całą połowę między słupkami spędził Vladimir Cupara i zaliczył udany debiut. Serb pomógł zbudować aż 10-bramkową różnicę.

Po raz kolejny VIVE potwierdziło, że jest lata świetlne przed większością ligi. 

PGNiG Superliga, 1. kolejka:

KPR Gwardia Opole - PGE VIVE Kielce 26:36 (13:17)

Gwardia: Malcher (17/50 - 33 proc.), Zembrzycki (1/4 - 25 proc.) - Mauer 7/2, Kawka 6/2, Klimków 4, Jankowski 2, Mokrzki 2, Łangowski 2, Siwak 1, Zadura 1, Zarzycki 1, Milewski, Morawski, Tarcijonas, Zieniewicz 
Karne:
4/7
Kary:
10 min. (Klimków - 4 min., Jankowski, Siwak, Zadura - po 2 min.)

PGE VIVE: Ivić (6/19 - 32 proc.), Cupara (7/19 - 37 proc.) - Aguinagalde 5/2, Janc 5/1, Dujshebaev 4/2, Jachlewski 4, Karalek 4, Lijewski 4, Moryto 4/2, Fernandez Perez 3, Mamić 3
Karne: 7/9
Kary: 10 min. (Mamić - 6 min., Karalek - 4 min.)

Czerwona kartka: Mamić (VIVE - z gradacji)

Sędziowie: Andrzej Chrzan, Michał Janas
Widzów: 2000

Czy spodziewałeś/-aś się tak wysokiego zwycięstwa VIVE?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (31)
  • BenedyktKuca Zgłoś komentarz
    Chlopcze jutro przegracie w Kaliszu i o tym pomysl.
    • Hander Zgłoś komentarz
      Jak Yogi dozna kontuzji to Opole będzie wtapiać po -20 z taką grą. Poza bramką był dramat
      • hbll Zgłoś komentarz
        Dość dobry mecz na otwarcie sezonu. W ataku Gwardia pokazała, że ma czym postrzaszyć, bo do bombardierów Łangowskiego i Zadury oraz szybkiego Mokrzkiego dołączył teraz Kawka - już
        Czytaj całość
        fajnie ukształtowany gracz, który jeśli utrzyma dyspozycję, to chyba dostanie szanse w kadrze jako środkowy, bo ma niemałe możliwości. Skrzydła i koło Gwardii w ataku też mocne - szczególnie gra z kołem. A wczoraj błysnął tam Klimków - widać, że robi postęp, rusza się dość szybko i zgrabnie jak na swoje gabaryty. Z punktu widzenia kibica kadry zespół Gwardii budzi sympatię, bo gra tam kilku młodych Polaków, którzy wkrótce w tej kadrze zagrają - Kawka, Klimków, potem pewnie Mauer, a zobaczymy jak rozwinie się sezon dla kolejnych. Różnica pomiędzy zespołami była widoczna przede wszystkim w obronie, gdzie Gwardia starała się głównie grać przez koło, nie mając wczoraj zbytnio innego pomysłu, a VIVE wchodziło w obronę Gwardii jak w masło. Mamić nie próbuje nawet rzucać z dystansu, Dujszebajew rozgrywał piłki do kolegów z 9 metra (!), nie było wyjścia, agresji na odpowiednim poziomie. Trudno Gwardii będzie też powalczyć w meczach, jeśli będą oddawać o blisko połowę mniej rzutów niż rywale (54:38 dla VIVE wg. powyższej statystyki). Malcher klasa, klasa, klasa, ale fajnie się oglądało rónież Dujszebajewa, Karaleka, Klimkowa i Kawkę. Bardzo ładna bramka ze skrzydła Fernandeza i równie efektowna Jankowskiego po dynamicznym obróceniu się z rywalem na plecach w pierwszej połowie.
        • Maxi-102 Zgłoś komentarz
          Jakby nie patrzeć w zespole Vive wybiegło dziś na parkiet 3 zawodników urodzonych nad Wisłą....a Bertus mówił wielokrotnie że jego celem jest, żeby w zespole większość stanowili
          Czytaj całość
          Polacy.....:)
          • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
            Ja zwrócę uwagę na 3 graczy gospodarzy. Bardzo dobrze rokują i ja uważam, że jeśli Janc odejdzie do innego klubu to Mauer go zastąpi. Jak nie teraz to za kilka lat pewnie tak się
            Czytaj całość
            stanie. Para Moryto-Mauer to najzdolniejsza para w Polsce. Wyróżnia się na tle grupy tak samo jak Kawka grający bez kompleksów i ten niewygodny obrotowy. Bertus może nie tylko jego wziąć, ale i Daszka z Płocka jak będzie taka potrzeba.
            • chejter Zgłoś komentarz
              Trolle wylazły z nor... sklepy z szmatami , długi , wojenka Kielecko - Płock ... tylko gdzie w tym wszystkim piłka reczna ?? Gratulacje dla zespołu z Kielc ..mimo ciężkiej sytuacji
              Czytaj całość
              kadrowej pokazali klasę... a Gwardia cóż ... liga jest długa i liczy się efekt końcowy...
              • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                A może kilka zdań na temat zadłużenia drużyny z Kielc i życia na kredyt, ponad stan....:)
                • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                  Vive dziś tak sobie zagrało....to nie drużyna z Kielc wygrała dzisiejszy mecz a zawodnicy z Opola przegrali go jeszcze w szatni przed pierwszym gwizdkiem sędziego....druga sprawa to
                  Czytaj całość
                  sędziowanie.....dziwne gwizdki i przyznawane rzuty karne na korzyść Vive....słabo to wyglądało....:)
                  • kuba859 Zgłoś komentarz
                    W pierwszej połowie Mamić zagrał świetnie w ataku, kilka ładnych bramek, no i ta z kontry w drugie tempo, wystarczy nabiec i rzucić na bramkę mając takie warunki. Fernandez zagrał super
                    Czytaj całość
                    mecz, widać, że ma już trochę lat, bardzo pewnie, efektownie i efektywnie. Moryto chyba miał tremę, początek do zapomnienia, im dalej w las tym lepiej. Karalek, no mega zawodnik, jeżeli on ma tak dalej grać to będzie wygrywał wiele nagród również indywidualnych. Ostatnio Płock tłumaczył słabszą grę problemami kadrowymi, jak widać można grać nawet z 2 rozgrywającym na placu gry i dawać sobie radę. Brawo :)
                    • kibic bez klubu Zgłoś komentarz
                      Czyli bez emocji; smutny mecz; Vive poza konkurencją w naszej lidze nawet z połową składu ; jedyne czego szukam w takich meczach to jakiegoś zawodnika do naszej kadry ale to jeszcze za
                      Czytaj całość
                      wcześnie chyba
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×