WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga Kobiet: KPR Gminy Kobierzyce postawił się MKS-owi Perle Lublin

Dość niespodziewanie trudna, ale zwycięska przeprawa MKS-u Perły Lublin z KPR-em Gminy Kobierzyce w 8. kolejce PGNiG Superligi Kobiet. Mistrz Polski wygrał 27:23 i ma już na swoim koncie siedem triumfów.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Newspix / Wojciech Szubartowski / Na zdjęciu: Kinga Achruk (MKS Perła Lublin)

Co oczywiste faworytkami środowej konfrontacji w hali Globus były 2-krotnie mistrzynie kraju z Lublina. KPR liczył na postawienie rywalkom trudnych warunków gry, tak jak to miało miejsce w styczniu bieżącego roku, kiedy to ekipa z Kobierzyc przegrała przed własną publicznością różnicą tylko jednej bramki (20:21). 

Szczypiornistki KPR-u Gminy Kobierzyce przez 2/3 pierwszej połowy potyczki potrafiły dotrzymywać kroku swoim wyżej notowanym przeciwniczkom. Lublinianki zostawiały w obronie zbyt dużo miejsca podopiecznym Edyty Majdzińskiej, które to skrzętnie wykorzystywały i w 20. minucie starcia przegrywały tylko 7:8.

Wówczas lubelska ekipa wrzuciła wyższy bieg, a sygnał do ataku swoimi udanymi zagraniami w ofensywie dały Mia Moldrup oraz Marta Gęga i to za ich sprawą MKS odskoczył kobierzyckiej drużynie na trzy gole. Gospodynie starały się kontrolować boiskowe wydarzenia i pewnie triumfowały w I części rywalizacji.

Niedługo po zmianie stron zawodniczki prowadzone przez Roberta Lisa wygrywały 16:11 i wydawało się, że już nic w tym spotkaniu się nie wydarzy. Jednak przyjezdne było stać na zryw i odrobienie niemalże wszystkich strat. Dobrze radziła sobie Mariola Wiertelak, która starała się napędzać poczynania KPR-u (17:16).

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Różnica klas w "świętej wojnie". Pewna wygrana PGE VIVE Kielce

Taki obrót spraw tylko podrażnił piłkarki ręczne z Lubelszczyzny, które zabrały się mocno do pracy w defensywie, dzięki czemu mogły skuteczne ataki. Ciężar gry w szeregach lubelskiego zespołu wzięły na swoje barki obrotowa Sylwia Matuszczyk oraz rozgrywająca Kinga Achruk i Perła Lublin prowadziła 22:17.

Drużyna z Kobierzyc ani przez chwilę nie zamierzała się poddawać. Wciąż nie do zatrzymania była Wiertelak, którą wsparła Anna Mączka i w 54. minucie na tablicy świetlnej pojawił się wynik 23:22 dla miejscowych szczypiornistek.

Na finiszu batalii więcej zimnej krwi zachowały bardziej doświadczone zawodniczki MKS-u Lublin, które z pomocą bramkarki Weroniki Gawlik ostatecznie zwyciężyły 27:23. 

PGNiG Superliga Kobiet, 8. kolejka:

MKS Perła Lublin - KPR Gminy Kobierzyce 27:23 (14:10)

MKS Perła Lublin: Gawlik, Besen - Łabuda 2, Szarawaga 1, Moldrup 2, Kowalska, Gęga 5, Matuszczyk 5, Królikowska, Niesciaruk 1, Nocuń 3, Rosiak 2, Achruk 6, Urtnowska.
Karne: 4/6.
Kary: 8 min. (Matuszczyk - 4 min., Gęga i Łabuda - po 2 min.).

KPR Gminy Kobierzyce: Słota, Ciesiółka - Jakubowska 4, Kucharska 4, Skalska 1, Mączka, Wesołowska 1, Kaźmierska 1, Wiertelak 3, Kozioł, Mokrzka, Walczak, Koprowska, Dąbrowska 2, Michalak.
Karne: 5/5.
Kary: 10 min. (Wesołowska, Koprowska, Walczak, Kucharska i Dąbrowska - po 2 min.).

Sędziowali: Grzegorz Młyński i Rafał Puszkarski.

Widzów: 1805.

Czy MKS Perła Lublin wygra I fazę rozgrywek PGNiG Superligi Kobiet 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • rogoMKS 0
    Z jednej strony nie da się nie zauważyć "przyjaznego" układania terminarza rozgrywek, gdzie dobitny przykład mieliśmy np. w poprzednim sezonie. Teraz doszła "nam" jeszcze kadra, gdzie w zasadzie non stop mamy zabieraną większość składu (ostatnio bodaj 9 zawodniczek) Szczególnie boli to w przypadku np. arcyważnego turnieju "O puchar burmistrza Yokohamy".
    Dwóch ostatnich meczów nie będę komentował, bo z różnych względów być na nich nie mogłem. Ale wygląda to jakby dziewczyny naprawdę nie wyrabiały z tym wszystkim. Grają w zasadzie non-stop. Praktycznie nie miały przerwy wakacyjnej. Jak nie liga, to puchary, jak nie puchary, to kadra. Mecz - podróż - trening - mecz - trening - mecz- podróż. Do porzygu. Czasu na odpoczynek brak, nie mówiąc już o zaleczeniu tego czy innego urazu.
    Z drugiej strony od kogo mamy wymagać gry na najwyższym poziomie jeśli nie od kadrowiczek.
    Mimo wszystko uważam, że to jednak przesada. Za dużo tego. Szczególnie liga jest przeładowana, co pokazał już ubiegły sezon, gdy pod koniec nie było kiedy wetknąć ewentualnego przełożonego meczu.
    Ale tutaj winiłbym nie tyle osoby układające terminarz, co przede wszystkim osoby decydujące o kształcie ligi. Brak im pomyślunku i poprzedni sezon, gdy musieliśmy w ciągu dwóch dni grać dwa finały w miejscach dość mocno od siebie odległych niczego ich nie nauczył.
    Zbigniew B Przepraszam że pytam. Czy wszystkie kłopoty MKS mają źródło w Szczecinie ?. .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Andrzej Leczordis 1
    Po meczu z Kielcami chyba tak
    Zbigniew B Przepraszam że pytam. Czy wszystkie kłopoty MKS mają źródło w Szczecinie ?. .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zbigniew B 1
    Przepraszam że pytam. Czy wszystkie kłopoty MKS mają źródło w Szczecinie ?.
    .
    Mistrz z Lublina Nie, nie czepiasz się - pamiętaj, że terminarz układał pan Kulesza z panem Mańkowskim wiedząc, że pomiędzy jest termin EHF (co się dziwisz? co roku jest, jak jest, jeszcze tego nie zauważyłeś, że przed meczem z Zagłębiem my gramy z kim gramy, a miedziowe też grają z kim grają?)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×