WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Przybylski tonuje nastroje. "Sam awans na mistrzostwa to sukces. Sparingi rozbudziły apetyty"

Po porażce polskich szczypiornistek w mistrzostwach Europy nad selekcjonerem Leszkiem Krowickim zawisły czarne chmury. - Najłatwiej jest zwolnić trenera, bo to jedna osoba - tonuje nastroje jego poprzednik w latach 2008-2010, Krzysztof Przybylski.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
WP SportoweFakty / Joanna Dobranowska / Na zdjęciu: Krzysztof Przybylski

- Reprezentacja jest częściowo przebudowywana i dlatego tak to wyglądało. Mamy mocną siódemkę oraz dwie czy trzy wartościowe zmienniczki, które wnosiły coś do gry. To trochę za mało, by rywalizować z najlepszymi zespołami na świecie i w Europie. Stać nas na to, żeby zagrać jeden bardzo dobry mecz, trudniej na równym poziomie przez cały turniej. Były przebłyski na tych mistrzostwach. Dwie pierwsze połowy w dwóch pierwszych meczach i druga w trzecim były dobre w naszym wykonaniu - tak Przybylski tłumaczył przyczyny kiepskiego wstępu Polek.

Po porażce w głównej imprezie sezonu muszą być wyciągnięte szczegółowe wnioski. - Trener Krowicki jest na tyle doświadczony, że będzie miał czas przeanalizować błędy, które były popełnione. Być może w przygotowaniu, może po meczach sparingowych te podstawowe zawodniczki były zmęczone. Niektóre nie zagrały na swoim poziomie i myślę, że tutaj jest przyczyna. Nie mamy tak wyrównanej kadry jak zespoły Danii, Szwecji czy nawet Serbii.

Przybylski wyraźnie wziął w obronę Leszka Krowickiego. - Najłatwiej jest zmienić trenera, bo to jest jedna osoba. On nie wyjdzie na boisko i nie zagra w trakcie meczu - stwierdził. - Sukcesem było już zakwalifikowanie się na te mistrzostwa. Na pewno wygrane sparingi, zwłaszcza na turnieju Golden League, rozbudziły apetyty. Trzeba pamiętać, że to były tylko mecze towarzyskie. Zespoły nie zagrały na pełni swoich możliwości. Tutaj każdy pokazał na co go stać. Przy lepszym układzie gier można było ugrać coś więcej - kontynuował.

Po porażce ze Szwecją i niekorzystnych dla nas wynikach innych drużyn Biało-Czerwonym grozi teraz wypadnięcie z europejskiej elity. - To na pewno utrudni nam zadanie, ale jeszcze nie wypadliśmy z grania o następną dużą imprezę. Wiadomo, że będzie trudniej, bo trafimy na zespół ze ścisłej czołówki europejskiej, ale to nas nie przekreśla. Były takie eliminacje gdzie graliśmy z mocnymi zespołami i zdobywaliśmy kwalifikacje.

Obecne problemy polskiego szczypiorniaka na arenie międzynarodowej mają swoje głębsze źródła, które wskazuje były szkoleniowiec kobiecej kadry. - Trwa przebudowa naszych reprezentacji, ale najgorsze jest to, że nie mamy skąd brać młodych zawodników. Jest jeden czy dwóch w danym roczniku perspektywicznych, u kobiet i mężczyzn, ale nasze reprezentacje narodowe na poziomie europejskim nie zachodzą zbyt wysoko. Brakuje "materiału" i to jest główny problem. Wszystko idzie "z dołu". Jeśli nie będzie odpowiedniego szkolenia od podstaw, to w pierwszych reprezentacjach, też będzie trudno o wartościowych zawodników.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Miazga w hicie! Azoty nie zdobyły Orlen Areny

Czy zgadzasz się z opiniami trenera Przybylskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Raven 0
    następny artysta-trener, który wynik kadry tlumaczy, problemami w wyszkoleniu, brakiem "materiału" itp.. A ja się pytam panów trenerów, kto odpowiada za ten brak materiału? Czy zawodniczki same się szkołą i trenują czy może jednak to trenerzy za to odpowiadją??? Więc zwalacie winę sami na siebie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kijany-pl 0
    Czy polscy trenerzy kończą jakaś szkołę wynajdywania wymówek? Następny zwala na rozkład gier, na zły dobór sparingów, na pogodę, na katar, na tablice, zegar i bóg wie co jeszcze. Najlepiej mieć pretensje do Kochaniak, że nie jest Gullden lub do Lisewskiej, że nie jest czarna i nie urodziła się we Francji. Rozumiem, że trudno się przyznać do błędów ale są jakieś granice...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 1
    Z byłych żyjących selekcjonerów, który prowadzili kadrę w ostatnich 30 latach, wypadałoby dopuszczać do głosu tylko Noszczaka, Cieplińskiego, Kuchtę (na MŚ 2005 jego kadra zawiodła na całej linii, ale wcześniej pokonała w eliminacjach mocne Niemki) i oczywiście Rasmussena.
    Śp. Łakomy miał swoje wzloty i upadki jako selekcjoner, ale jednak w przeciwieństwie do Krowickiego zajął na ME niezłe 8. miejsce oznaczające przepustkę do kwalifikacji IO, no i nie bał się postawić na Pielesz i Byzdrę, gdy jeszcze były nastolatkami.
    Monter77 "Sukcesem było już zakwalifikowanie się na te mistrzostwa" - faktycznie dla Przybylskiego to sukces bo nigdy czegoś takiego nie osiągnął. "Były takie eliminacje gdzie graliśmy z mocnymi zespołami i zdobywaliśmy kwalifikacje." - oczywiście, że były a było to już po tym jak Przybylski przestał być trenerem kadry Eh, znaleźliście "eksperta" do analiz... , symbol okresu upadku naszej kadry, w dodatku bez jakichkolwiek sukcesów w klubowej żeńskiej piłce. np. Ciepłego też nie trawię, ale on przynajmniej ma osiągnięcia, które uprawniają go do wypowiadania się na temat reprezentacji
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×