Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Monika Kobylińska opuści Bundesligę. Reprezentantka Polski w czołowym klubie Europy

Reprezentantki Polski coraz popularniejsze w Europie. Do wicemistrza Francji, Brest Bretagne Handball, przeniesie się Monika Kobylińska.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Monika Kobylińska w akcji Newspix / Lukasz Laskowski / PressFocus / Na zdjęciu: Monika Kobylińska w akcji

23-letnia Monika Kobylińska od 2017 roku występuje w niemieckim TuS Metzingen. W tym sezonie jest 19. strzelczynią Bundesligi, rzuciła 54 gole, a jej zespół zajmuje trzecie miejsce tabeli. 

Polka zrobiła duże wrażenie nie tylko w spotkaniach ligowych. Choć Biało-Czerwone nie wyszły z grupy ME 2018, to była zawodniczka GTPR-u Gdynia zostawiła po sobie korzystne wrażenie. 

Po Kobylińską zgłosił się Brest Bretagne HB. Klub zajmuje obecnie drugie miejsce w mocnej lidze francuskiej i może powtórzyć srebro z ostatnich dwóch sezonów. W 2012 roku był najlepszą drużyną w kraju.

Prawa rozgrywająca podpisała dwuletni kontrakt i od sezonu 2019/20 będzie konkurować o miejsce na parkiecie z nie byle kim, bo świetną Słowenką Aną Gros. Oprócz Kobylińskiej, do Brestu trafią słynna duńska bramkarka Sandra Toft, mistrzyni Europy 2018 Kalidiatou Niakate i Corralie Lassource. Koleżanką z szatni będzie szwedzka gwiazda Isabelle Gullden, która obecnie spodziewa się dziecka.

To kolejny transfer z udziałem Polki. Kilka dni temu Borussia Dortmund ogłosiła pozyskanie Aleksandry Zych i Bogny Sobiech, a Adrianna Płaczek zamieni Fleury Loiret Handball na Nantes Loire Atlantique HB.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Tak lider ograł wicelidera. Zobacz skrót meczu NMC Górnik - PGE VIVE

Czy Monika Kobylińska poradzi sobie w Brest?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
Brest Bretagne
Komentarze (2):
  • Grieg Zgłoś komentarz
    Kobi błyszczy w tym sezonie nie tylko w lidze, ale i w pucharach (Metzingen nie awansuje do ćwierćfinału Pucharu EHF, ale ona sama rzuciła w całych rozgrywkach 54 bramki ze średnią
    Czytaj całość
    prawie 5,0 na mecz), więc tym bardziej musiała wpaść w oko trenerom i bossom mocniejszych klubów ;). Szlak w Breście przetarła już Stacha (złoto i srebro w lidze oraz Puchar Francji w latach 2011-2012), więc poprzeczka przed Kobi wisi całkiem wysoko, ale jeśli ominą ją kontuzje, to ma szansę przebić osiągnięcia Stachy i od przyszłego sezonu wciąż jeszcze aktualny klub Oli Zych wcale nie musi być głównym faworytem do mistrzostwa.
    • eb Zgłoś komentarz
      Brawo Kobi!
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×