Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga Kobiet. Horror w Chorzowie. EKS Start wygrał rzutem na taśmę

KPR Ruch Chorzów w drugiej połowie meczu ze Startem Elbląg zdołał wyjść na trzybramkowe prowadzenie. Elblążanki potrafiły jednak najpierw zatrzymać rywala, a na koniec zadać skuteczne ciosy. Start wygrał na wyjeździe 25:24.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Justyna Świerczek WP SportoweFakty / Anna Dembińska / Na zdjęciu: Justyna Świerczek

Co prawda w pierwszej połowie na samym początku lepiej spisywały się zawodniczki z Chorzowa, jednak od stanu 4:2 gdy bramkę rzuciła Karolina Jasinowska, to elblążanki zaczęły przeważać. Zespół Andrzeja Niewrzawy uszczelnił obronę i był to klucz do dobrej gry.

Szczególnie dobrze zawodniczki z województwa warmińsko-mazurskiego spisywały się w środkowej części pierwszej połowy, kiedy zdobyły pięć bramek z rzędu. KPR Ruch Chorzów robił wszystko, by zmniejszyć straty. Nie udawało się to jednak do przerwy i po bramce Milicy Rancić, przyjezdne do przerwy prowadziły 13:10.

Po zmianie stron pierwsza bramkę zdobyła szybko Joanna Waga i sytuacja Ruchu wydawała się być nie do pozazdroszczenia. Mecz kompletnie zmienił się w 35. minucie, kiedy zawodniczkom z Elbląga przestało wszystko wychodzić. Szturm Ruchu był niezwykle skuteczny.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: niemiecki piłkarz poślubił zjawiskową prezenterkę telewizyjną

W bardzo ważnym momencie spotkania, Ruch w ciągu dziesięciu minut rzucił aż 7 bramek tracąc w tym czasie zaledwie dwie. Trener Niewrzawa brał dwukrotnie czas, jednak nie zdawało się to na wiele. Chorzowianki na kwadrans przed końcem meczu prowadziły już 20:17!

Wydawało się, że chorzowiankom nic już nie grozi. Były pewne na boisku, jednak piłka ręczna często bywa przewrotna. Start Elbląg zaczął pogoń za rywalem i gdy na dwie minuty przed końcem bramkę rzuciła Joanna Waga, zespół gości prowadził 23:22! Wyrównała Natalia Stokowiec, jednak drużyna z Elbląga nie zamierzała wypuścić trzech punktów z rąk.

Bramkę na 24:23 rzuciła Barbara Choromańska, a następnie dorzuciła kolejną Joanna Waga. Na sam koniec KPR Ruch miał rzut karny, jednak było już po wszystkim i trafienie Katarzyny Wilczek nic nie dało. EKS Start wygrał 25:24!

KPR Ruch Chorzów - EKS Start Elbląg 24:25 (10:13)

KPR Ruch: Gryczewska, Chojnacka, Bednarek - Stokowiec 5, Jasinowska 4, Jaroszewska 3, Wilczek 3, Piotrkowska 2, Kolonko 2, Tyszczak 2, Sójka 1, Polańska 1, Lipok 1 oraz Grabińska, Doktorczyk, Kiel,
Karne: 2/3.
Kary: 10 min. (Stokowiec, Jasinowska, Jaroszewska, Kolonko, Doktorczyk - po 2 min.).

EKS Start: Pająk, Markawa - Waga 5, Jaszczuk 4, Świerczek 4, Dronzikowska 3, Choromańska 3, Rancic 3, Szupyk 1, Szczepanik 1, Stapurewicz 1 oraz Pekala, Gędłek, Bojcic.
Karne: 4/5.
Kary: 8 min. (Pękala 4 min., Stapurewicz, Choromańska - po 2 min.).

Czy Start zdobędzie w tym sezonie medal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3):
  • Wielbuond Zgłoś komentarz
    Ruch uczy się grać bez Drażyk. Szkoda, że tak mało czasu dostała Polańska. Najbardziej rozbawiła mnie Kolonko, licząc na taryfy ulgowe u sędziów jak w pierwszej lidze. No niestety
    Czytaj całość
    młoda damo. Tak się gra w ekstra. Przyzwoicie zagrała Stokowiec, chociaż to jeszcze wciąż o dwa levele od tego co potrafi. Lipok by jednak spróbowała mniej buty i nonszalancji a więcej tego, co potrafi. Szkoda, że nie mogła zagrać Rodak, bo wtedy Pani Żaneta raczej zajezdnia. No i najważniejsze. Karolina Jasinowska. Jest nie do zatrzymania. Widzi wszystko i chce wszystko. Czapki z głów przed jej grą. Co do Elbląga wierzyły w swoje i robiły swoje do końca. Wymusiły na Ruchu błędy. Dobrze Pająk w bramce, na swoim poziomie Waga i Jaszczuk, która była wszędzie. Brawa dla ekipy Ruchu z dzieciakami, które dzielnie dopingowały swoje ulubienice jak również brawa dla kibiców Elbląga, którzy śpiewali cały mecz.
    • eb Zgłoś komentarz
      Totalna nonszalancja przy kontrach,brak Aliony w drugiej połowie i kompromitacja wisiała w powietrzu. Ruch nam oddał po raz drugi punkty w końcówce meczu. Trzeciego razu już nie będzie.
      • Marian Lorc Zgłoś komentarz
        Zgoda Ruda Śląska czeka w następnym sezonie
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×