KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nutka optymizmu przed mistrzostwami świata

Na zakończenie turnieju w Boadilla del Monte, reprezentacja Polski po porażkach z Niemkami i Hiszpankami pokonała pewnie Słowację 35:24. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale brakowało skuteczności przy łatwych sytuacjach.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Dagmara Nocuń WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Dagmara Nocuń
Po dwóch porażkach z silnymi ekipami Niemiec i Hiszpanii, reprezentacja Polski zmierzyła się z niżej notowanym rywalem, który dodatkowo historycznie nam "leży". Polki, które miały wcześniej nieco problemów z grą w ataku pozycyjnym, tym razem potrafiły to sobie odbić.

Mecz toczył się w bardzo szybkim tempie. Najczęściej po kilku podaniach każdy z zespołów oddawał rzut na bramkę rywalek i bardzo często były to rzuty celne. Od początku główną strzelbą polskiej reprezentacji była Aleksandra Rosiak, która już w 6. minucie miała na swoim koncie trzy bramki.

Słowaczki przez długi czas trzymały się reprezentacji Polski, w końcu jednak od stanu 10:9 to Biało-Czerwone zaczęły przeważać, a duża w tym zasługa doskonale broniącej Moniki Maliczkiewicz, która potrafiła robić różnicę. Do tego po czasie, o który poprosił Arne Senstad Polki uszczelniły grę w obronie, która wcześniej sprawiała sporo problemów.

Do tego skuteczna była Magda Balsam, a pod koniec I połowy Polki zaczęły dostrzegać kołową Joannę Szarawagę, a więcej opcji na zdobycie bramek przełożyło się na wynik. Do przerwy Polki prowadziły 19:14, a po zmianie stron wyglądało to jeszcze lepiej.

Reprezentantki Polski dużo lepiej spisywały się w obronie. Przez pierwszych siedem minut Adrianna Płaczek wpuściła tylko jedną bramkę, a w tym czasie Biało-Czerwone czterokrotnie pokonywały bramkarki rywalek. Przy stanie 23:16 dla Polski, nasza reprezentacja musiała sobie radzić przez 75 sekund bez dwóch zawodniczek.

Na chwilę Słowaczki zmniejszyły straty do pięciu bramek różnicy, jednak dzięki bardzo dobrej grze rozegrania z Sylwią Matuszczyk, Polki kontrolowały sytuację na boisku. Na pewno do poprawy skuteczność z kontrataków, gdyż nasz zespół miał duże problemy z wykończeniem szybkich akcji - w pewnym momencie skuteczność z kontr wynosiła 1/7, dopiero później Polki nieco się poprawiły.

Można było też żałować, że Polki nie grały na bramki szersze o 10 centymetrów, gdyż uderzeń w słupki było zdecydowanie za dużo. Ostatecznie Biało-Czerwone wygrały 35:24 i mamy nutkę optymizmu przed początkiem mistrzostw świata.

Słowacja - Polska 24:35 (14:19)

Słowacja: Ivanytsia, Medvedova, Oguntoyova - Rebicova, Popovcova 2, Pocsikova 2, Lancz 5, Hudakova 2, Bajciova, Holejova 5, Szarkova, Nemethova 3, Trunkova, Dulinova, Stefanikova 2, Bujnochova, Bizik 3, Bizikova.

Polska: Płaczek, Maliczkiewicz - Zimny 2, Płomińska, Kobylińska 2, Balsam 5, Gęga, Matuszczyk 6, Górna 2, Więckowska, Rosiak 4, Nosek 4, Szarawaga 5, Achruk 3, Roszak, Nocuń 2.

Czytaj także: 
W Zabrzu mieli pecha do urazów 
Wielka ulga w Torus Wybrzeżu

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: długo się nie zastanawiał. Zobacz kapitalnego gola!
Czy Polska wygra przynajmniej dwa mecze w fazie grupowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • Grieg Zgłoś komentarz
    Ale zdecydowanie najlepsza wiadomość tego weekendu to awans młodzieżówki na MŚ 2022 U-20 (odbędą się w lipcu na Słowenii) - kto by pomyślał, że Czarnogórę na wyjeździe da się
    Czytaj całość
    pogonić aż 12 bramkami :). Ciekawe, czy w nagrodę Niewiadomska dostanie wolne, czy też dołączy do dziewczyn w Hiszpanii.
    • Grieg Zgłoś komentarz
      Nic nie ujmując postawie dziewczyn (atak tym razem bez większych zastrzeżeń, obrona mimo wszystko wciąż szwankuje, zwłaszcza na skrzydłach), dzisiejszy mecz udowodnił, że rozdmuchanie
      Czytaj całość
      formuły MŚ szczypiornistek do 32 krajów to poroniony pomysł. Ze Słowaczkami wygraliśmy już dwunasty raz z rzędu (ostatnia porażka 12 lat temu w eliminacjach ME 2010), za to z Hiszpankami i Niemkami czekamy na zwycięstwo już odpowiednio od 14 i 6 lat.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×