KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Duża niespodzianka w Lublinie. KPR Gminy Kobierzyce w finale Pucharu Polski

KPR Gminy Kobierzyce zagra w finale Pucharu Polski. W decydującym meczu ekipa Edyty Majdzińskiej wygrała z MKS-em Funfloor Perła Lublin 27:26. Decydującą bramkę zdobyła już po końcowej syrenie Vitoria Macedo.

Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Na zdjęciu zawodniczki KPR Gminy Kobierzyce Materiały prasowe / KPR Gminy Kobierzyce/Michał Ciechanowicz / Na zdjęciu zawodniczki KPR Gminy Kobierzyce
W 7. minucie lublinianki objęły prowadzenie 6:2. Zawodniczki KPR-u od początku miały spore problemy w ataku pozycyjnym. Grające mocno i agresywnie gospodynie skutecznie klinczowały przeciwniczki. Bramki dla gości padały najczęściej po indywidualnych akcjach. Gra ofensywna MKS-u Funfloor Perły była bardziej urozmaicona, a przez to skuteczniejsza. Bramki padały często ze skrzydeł, czy z koła. Sporo było też rzutów karnych.

W drugim kwadransie pierwszej połowy przyjezdne nieco poprawiły swoją grę i dzięki temu zmniejszyły dystans do dwóch bramek. To, co mogło martwić trenerkę Edytę Majdzińską to, dwa wykluczenia podstawowej obrotowej Zuzanny Ważnej. W ekipie lubelskiej dobrze spisywała się Oktawia Płomińska, szybka i skuteczna w kontrach i  ataku pozycyjnym.

Końcówka tej części gry nie była zbyt udana. Kilka piłek zgubionych w ataku, do tego przestrzelone rzuty i w 30. minucie zespół z Kobierzyc zdobył gola kontaktowego (16:15). Przyjezdnym zdecydowanie brakowało rzutu z drugiej linii. Choć trzeba przyznać, że i u lublinianek ten element nie wyglądał zbyt imponująco. Czasem próbowała Dominika Więckowska.

ZOBACZ WIDEO: "Królowa jest jedna". Wystarczyło, że wrzuciła to zdjęcie

Do drugiej połowy Kobierki przystąpiły bardzo zmotywowane i w 38. minucie wyszły na prowadzenie. W ataku gospodyń coś się zacięło. Za to w ekipie gości dobrą zmianę dała Vitoria Macedo. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Do gry włączyły się bramkarki obu ekip Beata Kowalczyk (KPR) Paulina Wdowiak. Emocje rosły z każdą minutą.

Ostatnie sekundy meczu mogły przyprawić kibiców o zawał serca. W regulaminowym czasie gry było po 26. KPR-owi został jeszcze rzut wolny bezpośredni. Do piłki podeszła Macedo. Piłka po jej rzucie przeleciała nad lubelskim blokiem i wpadała pod poprzeczkę lubelskiej bramki.

W finale Pucharu Polski KPR zmierzy się z MKS-em Zagłębie Lubin.

PGNiG Puchar Polski, 1/2 finału:

MKS Funfloor Perła Lublin - KPR Gminy Kobierzyce 26:27 (17:15)

MKS: Gawlik, Wdowiak - Płomińska 7, Achruk 5/2, Pietras 4, Szarawaga 2, Więckowska 2, Szynkaruk 2/1, Roszak 2/1, Beganović 1, Portasińska 1, Anastacio
Karne:
4/6
Kary:
6 min. (Szarawaga, Beganović i Szynkaruk - po 2 min.)

KPR: Kowalczyk, Zima - Janas 7, Szupyk 5, Tomczyk 5, Buklarewicz 5/4, Despodovska 2/2, Macedo 2, Ważna 1, Wicik
Karne: 6/7
Kary: 12 min. (Ważna - 4 min., Ilnicka, Buklarewicz, Szupyk i Wicik - po 2 min.)

Sędziowali: Kamil Dąbrowski oraz Paweł Staniek (Kielce)
Widzów: 500

Kto w tym sezonie zdobędzie Puchar Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • matti3 Zgłoś komentarz
    A może trenerzy reprezentacji zajrzeliby tak do ....Kobierzyc ? , bo coś po macoszemu traktują ten klub . Są tam dwie mocne skrzydłowe i środkowa rozgrywająca , która
    Czytaj całość
    jak się wydaje jest obecnie najlepszą na tej pozycji w lidze
    • Grieg Zgłoś komentarz
      Jeszcze z miesiąc temu Lublin miał niemal autostradę do mistrzowskiego tytułu, a teraz może obejść się smakiem podwójnie, jeśli nie wygra za 3 pkt. w Lubinie.
      • Gapire Zgłoś komentarz
        No co się stało? Wszystko przecież ustalone - mamy w Lublinie już wakacje to i meczyk przerżnięty lajtowo. Laski zaczęły grać równo- już nie końcówki meczów gramy fatalnie ale
        Czytaj całość
        całe mecze.W konsekwencji siła. Mówiłem, że z Marcową nic nie zwojujemy i miałem rację. Ale jest progres- jest. Pudło na koniec- nie ważne który stopień.Tylko jakoś taki"sukces" nie cieszy, a wręcz mocno smuci.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×