WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Kajetan Kajetanowicz: Cały czas jestem głodny ścigania

Po raz pierwszy w 64-letniej historii rajdowych mistrzostw Europy jeden kierowca sięgnął po tytuł trzeci raz z rzędu. Kajetan Kajetanowicz na stałe zapisał się w rajdowej historii. Tegoroczny sukces zszedł jednak na dalszy plan w obliczu tragedii.
Maciej Rowiński
Maciej Rowiński
Materiały prasowe / Na zdjęciu: Kajetan Kajetanowicz

Po tegorocznych ośmiu rundach ERC i przejechaniu blisko 1,7 tys. kilometrów europejskich tras Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran znów mogą o sobie mówić: najlepsza rajdowa załoga Starego Kontynentu. Tak jest nieustannie od sezonu 2015.

Polski kierowca spotkał się w środę w Warszawie z dziennikarzami, aby podsumować historyczny sezon. Tym razem jednak atmosfera różniła się od tej z poprzednich lat. Spotkanie rozpoczęło się od minuty ciszy dla uczczenia pamięci Pawła Jagniątkowskieo, bliskiego przyjaciela Kajetanowicza, który zginął w wypadku helikoptera podczas Rajdu Lipawy, ostatniej rundy ERC. Wacław Kostecki, drugi z przyjaciół kierowcy, który był na pokładzie helikoptera cały czas walczy o życie. Kajetanowicz po informacji o tragedii wycofał się z rajdu, a w poniedziałek, nawiązując do wypadku, łamał mu się głos. 

Opowiadając o walce w ERC, trzykrotny mistrz Europy podkreślał, że sukces ostatnich trzech lat nie byłby możliwy, gdyby nie olbrzymi wysiłek ponad 20-osobowego zespołu Lotos Rally Team.

- Sukces w rajdach zależy od pracy całego teamu. Nie mógłbym szybko jechać, gdybym nie miał zaufania do pracy mojej ekipy. Każdy członek zespołu ma ściśle określoną funkcję. W tym roku ponownie pokazaliśmy, że tworzymy najlepszą rajdową grupę w Europie - mówi Kajetanowicz. - Gdy 17 lat temu rozpoczynałem starty w rajdach nie spodziewałem się, jak wiele można osiągnąć w tym sporcie. To wielka radość i satysfakcja zdobywać najważniejsze tytuły rajdowe w biało-czerwonych barwach. Trudno krótko podsumować ten sezon. Był z pewnością pełen emocji, trudnych momentów. Teraz wiem, że przyjęta na początku strategia, której celem było zdobycie mistrzostwa, okazała się najlepszą decyzją tego sezonu - dodaje.

ZOBACZ WIDEO Nawałka o słabej grze obrony: Nie może tak być, że tracimy za dużo bramek

Miniony sezon Kajetanowicz zakończył z przewagą 24 punktów nad drugim Bruno Magalhaesem. Dominację Polaka potwierdza fakt, że ponad połowę ze 105 odcinków specjalnych ukończył w pierwszej trójce. Na metę czterech z ośmiu rajdów dojeżdżał na podium. To właśnie powtarzalność i równe tempo było kluczem do trzeciego z rzędu mistrzostwa. 

Ten rok dla Kajetanowicza był wyjątkowy jeszcze z jednego powodu. Rajdowe mistrzostwo Europy zdobył po raz trzeci, ale po raz pierwszy został ojcem. - Myślę, że statystycznie tempo większości kierowców po narodzinach dziecka spada, ale właśnie to mnie motywuje, aby w moim przypadku było odwrotnie. Wierzę, że mogę pogodzić moje życie prywatne z tym, aby nadal rozwijać się w życiu zawodowym. Mamy taką zasadę, że podczas zawodów nie dostaję zdjęć córeczki, abym nie tęsknił, mógł się skoncentrować na rajdzie. Pojawienie się córeczki w moim życiu to wielkie szczęście i sądzę, że Oriana będzie też moim atutem na odcinkach specjalnych - uważa "Kajto".

Czy w przyszłym sezonie Kajetanowicz spróbuje wyśrubować rekord i sięgnąć po czwarty z rzędu tytuł ERC, a może przeniesie się do cyklu mistrzostw świata w kategorii WRC-2? - Póki co, jeszcze za wcześnie, aby mówić o konkretach. Chciałbym, aby plan był znany do końca roku, ale nie wszystko zależy ode mnie. Mogę zapewnić, że nadal chcę rywalizować na najwyższym możliwym poziomie i jestem głodny ścigania. Już w grudniu chciałbym wrócić za kierownicę podczas Rajdu Barbórka - kończy Kajetanowicz.

W jakiej serii chciałbyś zobaczyć Kajetana Kajetanowicza w sezonie 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • DeltaFoxtrot 0
    Realnie patrząc szansę na WRC2 są minimalne (WRC to w ogóle abstrakcja) a kolejny rok w ERC zupełnie nie ma sensu bo to nawet nie stagnacji a cofanie się. Czwarty ewentualny tytuł nic mu nie daje ani do niczego nie przybliża. Wręcz przeciwnie. Może zatem zmienić dyscyplinę (na rallycross) jeśli nie uda się zebrać budżetu na WRC2?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)