Jeszcze przed wylotem z Polski szkoleniowiec reprezentacji Polski oznajmił, że gdyby na podjęcie decyzji w sprawie składu, który zabierze na igrzyska, miał kilka dni więcej, Mariusz Jurkiewicz na pewno znalazłby się w podstawowej czternastce.
Sztab szkoleniowy nie był jednak pewny czy zawodnik dojdzie do pełni formy po bardzo długiej przerwie spowodowanej kontuzjami. Najpierw Jurkiewicz bardzo długo leczył się po zerwaniu więzadła krzyżowego w lewym kolanie, a gdy wrócił do gry odezwała się jego prawa noga i kolano, które miał operowane kilka lat wcześniej.
Do Brazylii rozgrywający pojechał jednak w roli drugiego rezerwowego. To oznaczało, ze na boisko mógłby wejść w przypadku kontuzji innego gracza, ale tylko w fazie grupowej turnieju. Jeszcze przed pierwszym meczem Biało-Czerwonych na igrzyskach, trener Tałant Dujszebajew podjął decyzję, że Jurkiewicz miejscami zamieni się z Piotrem Chrapkowskim, który do Rio de Janeiro pojechał jako piętnasty gracz w talii Kirgiza. Oznacza to, że będzie on do dyspozycji trenera przez cały czas trwania imprezy.
Pierwszy mecz Polacy rozegrają w niedzielę o godzinie 21:40 czasu polskiego. Ich przeciwnikami będą gospodarze - Brazylijczycy.
ZOBACZ WIDEO Ewa Swoboda: przyszła pora na dorosłe bieganie (źródło TVP)
{"id":"","title":""}