Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MKOl chce dożywotnich dyskwalifikacji za doping

Międzynarodowy Komitet Olimpijski ma już dość sportowców stosujących niedozwolone środki i zamierza wprowadzić dożywotnie dyskwalifikacje za doping. Nie byłoby żadnej taryfy ulgowej. Już pierwsze wykrycie byłoby karane wykluczeniem.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski
Flaga olimpijska - prostokątna flaga przedstawiająca na białym tle pięć złączonych kół PAP/EPA / Flaga olimpijska - prostokątna flaga przedstawiająca na białym tle pięć złączonych kół

W przeszłości MKOl już kilkakrotnie próbował zaostrzyć kary za doping. Niestety, bezskutecznie. - Thomas Bach rozpoczął swoją karierę w sportowej administracji od wezwania do dożywotnich dyskwalifikacji. Nadal w to wierzy i chce dalej to forsować - podkreślił Mark Adams, rzecznik organizacji.

To właśnie Międzynarodowy Komitet Olimpijski wyrzucił z igrzysk w Rio de Janeiro rosyjskich sportowców, podejrzanych o systemowe stosowanie niedozwolonych środków. To była bardzo surowa kara, ale miała to być nauczka dla innych. Problem w tym, że decyzja została zmieniona przez Sportowy Sąd Arbitrażowy (CAS), który stwierdził, że sportowcy nie mogą być karani dwukrotnie.

W 2011 roku CAS wstrzymał inny przepis. MKOl chciał, żeby wszyscy sportowcy, mieli jeszcze przez sześć lub więcej miesięcy pauzować za doping, nie wystartowali na igrzyskach w Londynie.

Obecnie sportowcy, u których zostaną wykryte niedozwolone środki, są automatycznie dyskwalifikowani na cztery lata. Po odbyciu kary mogą oni jednak normalnie startować, w tym także na igrzyskach olimpijskich. W Rio de Janeiro nie brakuje zawodników, którzy mają nieczystą przeszłość.

W całej sprawie niezwykle istotne jest prawo. Sportowców nie można bowiem karać dwukrotnie czy też nagle wykluczyć za dawne przewinienia. W związku z tym MKOl będzie musiał wypracować z krajowymi związkami oraz Sportowym Sądem Administracyjnym kompromis. A to może być bardzo trudne zadanie.

Zdecydowanym zwolennikiem surowszych kar za doping jest Władysław Kozakiewicz, mistrz olimpijski w skoku o tyczce z Moskwy.

- Jestem zdecydowanie za tym, żeby sportowiec został od razu zdyskwalifikowany dożywotnio. Nie powinno być zabawy w jakieś odwieszanie. Jeżeli wziąłeś, to już po prostu koniec dla ciebie. Trudno, że szkoda zawodnika. Jakaś kara musi być. Jeśli ktoś jest nafaszerowany i wygrywa, to oszukuje cały świat. Inni chcą walczyć jak równy z równym, ale pojawia się taki problem, że się nie da. Dlatego trzeba to tępić olbrzymimi karami. Jestem przekonany, że prawie nikt by wtedy nie brał, bo bałby się, że jego kariera zostanie zakończona. Jeżeli natomiast ktoś zostaje zdyskwalifikowany na 15-16 czy nawet 24 miesiące, a potem jeszcze mu karę skracają, to jest to po prostu śmieszne - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty.

Przypomnijmy, że w Rio na stosowaniu dopingu przyłapano trzech polskich sztangistów - Tomasza Zielińskiego, jego brata Adriana (mistrz olimpijski z Londynu) oraz Krzysztofa Szramiaka.

ZOBACZ WIDEO "Halo, tu Rio": fawele - ciemna strona cudownego miasta (źródło TVP)

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4):
  • śmiechu82 Zgłoś komentarz
    Też byłbym za dożywotnią dyskwalifikacją... problem w tym, że różne krajowe związki olimpijskie się na to nie zgodzą i wielu innych ludzi z różnych kręgów również nie.. więc
    Czytaj całość
    pozostanie to pobożnym życzeniem..
    • syzyf Zgłoś komentarz
      "Problem w tym, że decyzja została zmieniona przez Sportowy Sąd Arbitrażowy (CAS), który stwierdził, że sportowcy nie mogą być karani dwukrotnie."Należy skończyć z niezawisłością
      Czytaj całość
      sędziów.Ta niezawisłość jest tylko symboliczna.W rzeczywistości wystarczy zadzwonić grubą kiesą aby mieć pożądany wyrok.
      • Bialy Juryj Zgłoś komentarz
        Problemem nie jest doping jako taki, tylko "dobrzy wujkowie"! W celach politycznych należało zrobić na złość Rosji no i się dało! Żeby wykluczyć sportowców wystarczył jakiś
        Czytaj całość
        podejrzany koleś i papuga! A przecież to nie Rosjanie biorą najwięcej! Wystarczy też opanować działaczami jakiś związek i można leczyć astmę! Albo tak piłka nożna... Oprócz Niemców przyznających się do brania w latach 60-tych, jakoś cisza~! Trudno uwierzyć, że przy takiej kasie nikt nie ma pokusy na wspomaganie...
        • Szymon Nazar Zgłoś komentarz
          Przemysł farmaceutyczny nie dopuści. Sportowcy, to doświadczalne króliki, w ich programie, ulepszania ludzkiej rasy.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×