Major Series w Stavenger: Polskie duety brylują w fazie grupowej

Dwa męskie duety z kompletem zwycięstw, Kinga Kołosińska i Monika Brzostek w 1/16 finału - to czwartkowy bilans zmagań Polaków w turnieju Major Series w Stavenger.

Michał Fajtek
Michał Fajtek
W turnieju pań rywalizują Kinga Kołosińska i Monika Brzostek. W środę Polki wygrały dwa grupowe mecze i w trzecim pojedynku z Argentynkami Anną Gallay/Georginą Klug walczyły o bezpośredni awans do 1/8 zawodów w Norwegii. Duet znad Wisły musiał uznać wyższość rywalek. Para Kołosińska/Brzostek przegrała w dwóch setach do 18 i 17.
Polki w grupie zajęły drugą lokatę i jutro zagrają w 1/16 turnieju. Ich przeciwniczkami będą Taiana Lima i Fernanda Alves z Brazylii. Przy ewentualnej wygranej trafiają także na siatkarki z kraju kawy Marię Clarę Salgado Rufino oraz Carolinę Solberg Salgado.

Kołosińska/Brzostek (Polska, 24) - Gallay/Klug (Argentyna, 25) 0:2 (18:21, 17:21)

Blisko wywalczenia awansu do fazy play-off są męskie pary. Duet Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel rozstawieni z numerem dwa, rano nie dali szans gospodarzom turnieju Retterholtowi/Uskenowi, odprawiając Norwegów po nieco ponad 30 minutach gry. Drugi grupowy mecz był nieco bardziej zacięty. Francuski duet Krou/Rowlandson w każdej z partii doprowadzał do nerwowych końcówek, lecz większym doświadczeniem wykazała się polska para. Dzięki dwóm zwycięstwom Fijałek i Prudel prowadzą w grupie B i są bliscy awansu do 1/8 finału.

Fijałek/Prudel (Polska, 2) - Retterholt/Usken (Norwegia, 31) 2:0 (21:10, 21:18)
Fijalek/Prudel (Polska, 2) - Krou/Rowlandson (Francja, 18) 2:0 (21:18, 21:19)

Cztery mecze z rzędu wygrał drugi męski duet. Po udanych kwalifikacjach Bartosz Łosiak i Piotr Kantor pokonali swoich rywali także w czwartek. W sesji porannej na głównym boisku odprawili z kwitkiem Norwegów Ivera Andreasa Horrema/Geira Eithuna. Wieczorem nie zamierzali spuszczać z tonu i ograli Kanadyjczyków Binstocka i Schachtera. 

Łosiak/Kantor (Polska, 25) - Horrem/Eithun (Norwegia, 8) 2:0 (21:14 22:20) Łosiak/Kantor (Polska, 25) - Binstock/Schachter (Kanada, 9) 2:0 (21:11, 22:20)

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×