Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Stefano Lavarini bez ogródek o występie reprezentacji Polski. "To wstyd"

Porażką z reprezentacją Chin 0:3 w Lidze Narodów reprezentacja Polski siatkarek bardzo oddaliła się od szans na awans do turnieju finałowego. Trener Stefano Lavarini przeprosił kibiców za występ prowadzonej przez niego drużyny.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
trener Stefano Lavarini Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: trener Stefano Lavarini
Pierwszą część gry Polki przegrały aż do 8. W kolejnej zdołały już nawiązać walkę z przeciwniczkami, ale w końcówce zarówno drugiego jak i trzeciego seta znów lepsze były Chinki, które zamknęły mecz w mniej niż 90 minut (więcej TUTAJ).

- Bardzo przepraszam, nie spodziewałem się, że to skończy się w taki sposób. Dzień wcześniej wyszliśmy z hali o 22:30 i moglibyśmy użyć tego jako wymówki, ale nie chcę tego robić. Nasz poziom mentalny też nie był odpowiedni. W takich turniejach trzeba być gotowym na to, by grać codziennie na dobrym poziomie - mówił na antenie TVP Sport Stefano Lavarini, trener reprezentacja Polski kobiet

- Pierwszy set w naszym wykonaniu to wstyd. Zaczęliśmy bez wiary w zwycięstwo. Nie byliśmy dumni z tego, co robimy. Kolejne partie wyglądały lepiej, ale moim zdaniem to oczywiste, że trzeba reagować na to, co się stało wcześniej. Mieliśmy okazję, żeby wygrać drugą odsłonę, w której prowadziliśmy, ale nie zamknęliśmy jej - dodał włoski szkoleniowiec.

ZOBACZ WIDEO: #dziejewsporcie: tak wyglądają wakacje reprezentanta Polski

Przebieg spotkania z reprezentacją Chin był również zaskakujący dla samych zawodniczek. Trudno im było nawet wytłumaczyć to, co stało się w czwartkowe popołudnie w Sofii.

- Jestem zszokowana i zawiedziona. Liczyłam, że wyjdziemy na ten mecz z innym nastawieniem, tak jak zaczęłyśmy starcie z Włoszkami. Zabrakło doświadczenia, woli walki. Gdy wychodzisz na taki mecz i na początku dostajesz parę punktów mocno w twarz, energia może siąść - przyznała środkowa Aleksandra Gryka.

Biało-Czerwone spadły na 11. pozycję w tabeli Ligi Narodów Kobiet i szanse na awans do turnieju finałowego zdecydowanie zmalały.

- Jesteśmy bardzo niedoświadczonym zespołem. Musimy znaleźć swoją energię oraz charakter, z którym chcemy grać. Na razie jeszcze tego szukamy. Tak jak w życiu potrzebny jest balans. Trzeba się napłakać i nacierpieć. Na pewno kiedyś wyjdziemy na plus - przekonuje Gryka.

W fazie zasadniczej reprezentacji Polski siatkarek pozostały dwa mecze - w sobotę o 12:30 z Dominikaną i w niedzielę o 19:00 z Bułgarią. Oba będziemy relacjonować na żywo w WP SportoweFakty.

Czytaj też: To bolało. Media bez ogródek o meczu Polek

Czy Polki awansują do turnieju finałowego Ligi Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (17)
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    Piszę to regularnie: nie widzę żeby "Makaroni" z tą reprezentacją wymyślał proch. Do takiego grania nie trzeba było kandydata z konkursu zatwierdzanego przez specjalną
    Czytaj całość
    związkową komisję. Nie byłem zwolennikiem Nawrockiego, ale jestem coraz bliższy stwierdzenia, że obecnie nie grają lepiej niż za jego kadencji (a może nawet gorzej). Przedziwna sytuacja: materiał ludzki jest i nie ma komu tego pozbierać i pchnąć do przodu. Sytuacja podobna do męskiej kadry z początku lat 70-tych. Potrzeba kogoś kto jak Wagner weźmie to za twarz.
    • Kazimierz Wieński Zgłoś komentarz
      Dla trenera to tez WSTYD , za wiecznie przegrywane końcówki ,żal patrzeć??????
      • AngryWolf Zgłoś komentarz
        Naprawdę ktoś jest zaskoczony? zszokowany? Można powiedzieć ze brakło nam doświadczenia. Ale Ale. Skoro w poprzednim meczu z również dobrymi Włoszkami graliśmy nieźle to jak to jest z
        Czytaj całość
        tym doświadczeniem? Wtedy mieliśmy go pod dostatkiem? To jest takie dyżurne pitolenie. Tak samo jak parę dni temu któraś mówiła że wierzy że awansujemy , w domyśle że wygramy również z trudnymi drużynami. Żeby wierzyć to trzeba najpierw wykonywać przynajmniej większość schematów na dobrej jakości a nie jakoś to będzie. Woli walki? A co to jest ? Ja już bym chciał żeby któraś siarczyście przeklęła , a nie jak łabędzice z lalkami barbie. Nawet te zejścia do środka po udanej czy nie akcji jest takie ...o rany. Zero drużyny , zero chęci wspólnie wygrywania, wspólnej odpowiedzialności. Tylko takie... no wystawił mnie to poodbijam piłkę , może którąś mi się uda. Do jasnej cholery czy wy chcecie coś iść do przodu? To się obudźcie!! Każda zawodniczka ma tak naprawdę nie dużo rzeczy do zapamiętania by swoją część pracy podnosić na coraz wyższy poziom jakości i powtarzalności. Ale u was po oczach widać że wy nie wiecie co wszyscy od was chcą. Co ja mam robić. Trzeba się najpierw wk...ć na siebie i się za siebie wziąć. jak ktoś chce robić za gwiazdy to wypad z reprezentacji , bo gwiazdą to się jest jak się coś osiągnie. Ale to zawsze jest poprzedzone ciężką robotą. Można przegrać mecz, wszyscy rozumieją że drużyna jest młoda, ale chociaż pokazać chęć bycia drużyną. I ćwiczyć do skutku schematy , aż zaczną wychodzić , bo na razie to my nie mam y schematów u nas jest pospolite ruszenie ( taka tradycja)
        • Franek631 Zgłoś komentarz
          Usunęli mój krytyczny komentarz na temat m.in. naszej libero i zezowatej Rouzansky. Cenzura jak na Kremlu.
          • Grieg Zgłoś komentarz
            Święte słowa panie selekcjonerze, tylko jaką receptę na ten stan rzeczy wyciągnie Pan teraz ze swojej apteczki?
            • Legionowiak vel Husarzyk Zgłoś komentarz
              Najlepsze podsumowanie wczorajszej porażki Reprezentacji Polski siatkarek to są mocne słowa Oli Gryki. Zawodniczka naszej Legionovii Legionowo nie owijała w bawełnę tak jak selekcjoner
              Czytaj całość
              Stefano Lavarini. W pełni podzielam słowa, złość i gniew Aleksandry. Ja bym napisał to samo, ale to byłoby kropka w kropkę, słowo w słowo, co Ola wypowiedziała po meczu z Chinkami, wręcz zaimponowała tym, co wygłosiła.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×