Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Siatkarze odmówili wejścia na pokład samolotu do Gdańska

Reprezentacja Serbii już przyleciała do Gdańska. Podróż nie obyła się bez problemów, selekcjoner Ivan Kolaković musiał interweniować.

Rafał Szymański
Rafał Szymański
Serbowie na lotnisku Facebook / Odbojkaski savez Srbije / Na zdjęciu: Serbowie na lotnisku
Po ośmiu seriach gier Serbia znajduje się na ósmym miejscu w tabeli siatkarskiej Ligi Narodów. Już we wtorek rozpocznie się turniej w Gdańsku. Z kolei 6 lipca drużyna z Bałkanów zmierzy się z niżej notowaną Słowenią, a w kolejnych dniach zagra jeszcze z Włochami (8 lipca), Iranem (9 lipca) i Chinami (10 lipca).

W niedzielny wieczór serbska kadra pojawiła się w Polsce. Oficjalna strona federacji poinformowała, że reprezentanci napotkali spory problem w trakcie podróży. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z całego zdarzenia. Na szczęście wszystko zakończyło się po ich myśli.

Po wylocie z Belgradu siatkarze mieli zaplanowaną przesiadkę w Monachium. Samolot niemieckich linii Lufthansa był mocno spóźniony, co skomplikowało sprawę drużynie narodowej.

Serbowie musieli pędzić korytarzami lotniska. "Wreszcie prawdziwy dramat odbył się na samym pasie startowym przed wejściem na pokład samolotu, który był już gotowy do startu" - czytamy.

Siedmiu zawodników i członków sztabu szkoleniowego nie zdążyła przejść kontroli paszportowej. W oczekiwaniu na kolegów pozostali siatkarze odmówili wejścia na pokład.

Do akcji musiał wkroczyć selekcjoner reprezentacji. Ivan Kolaković negocjował z kapitanem samolotu. Jego starania przyniosły skutek. Ostatecznie samolot wystartował z 40-minutowym opóźnieniem. W nagrodę kapitan Lars otrzymał koszulkę serbskiej reprezentacji.

Czytaj także:
Falowanie i spadanie w amerykańskim starciu. USA z wygraną w Lidze Narodów
Maria Stenzel: Jestem dobrej myśli i tak radzę każdemu

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • Poot-Cris Zgłoś komentarz
    Nie wiem co jest powodem ale... Od wczoraj popołudnia "redaktor" Szymański tworzy "coś" co ma znamiona tragedii albo stara się udowodnić, że jajko jest mądrzejsze od
    Czytaj całość
    kury"! Dlaczego nie zatytuowano np "dramat serbskiej drużyny" albo "nie wszystko co niemieckie jest "ordnug" - to przez niemiecki "porządek" mieli opóźnienie. O "jajku i kurze" to komentarz dotyczący (artykułu / analizy) porażki Igi na Wimbledonie. Iga sama wskazała co było powodem jej porażki. NATOMIAST - redaktor Szymański - jak magik w cyrku, wyczarował EKSPERTA, który ma swoje zdanie na temat przegranej.
    • Baso Zgłoś komentarz
      Co za bzdura. ...Wreszcie prawdziwy dramat odbył się na samym pasie startowym przed wejściem na pokład samolotu, który był już gotowy do startu" - czytamy.... Kto widział załadunek
      Czytaj całość
      na pasie startowym ;)
      • Korcula Zgłoś komentarz
        W odróżnieniu od Polaków nacja dawnej Jugosławii zawsze trzymali jeden za wszystkich nie tak jak my teraz
        • Jan Wasilewski Zgłoś komentarz
          W odroznieniu, ja calkiem ich rozumiem i mam nadzieej ze Polskie reprezentacje tez by sie tak zachowaly. Jeden za wszystkich wszyscy za jednego.
          • tadeusz21 Zgłoś komentarz
            Niemcy schodza na psy ! tam sie wszystko sypie !!! armia niedozbrojona, autostrady i mosty w rozsypce, sluzba zdrowia, sluzby na lotniskach niedofinansowane szkolnictwo brak szybkiego
            Czytaj całość
            internetu biurokracja !!!! jednym slowem adolfik przewraca sie w grobie ! wielkie niemcy zeszly na psy
            • Szatan z siódmej klasy Zgłoś komentarz
              Będzie czym wycierać szybę w samolocie. ;)
              • andre44 Zgłoś komentarz
                No coment
                • Legionowiak vel Husarzyk Zgłoś komentarz
                  Dobrze, że nic się nie stało i Serbowie dotarli do Gdańska
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×