Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szalony mecz w Gdańsku. Polki i Turczynki dały mocne show

7701 kibiców śledziło z trybun spotkanie I rundy MŚ siatkarek pomiędzy Polską a Turcją. Niestety, mimo znakomitego poziomu i walki do samego końca, Turczynki wygrały po tie-breaku.

Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
siatkarki reprezentacji Polski PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: siatkarki reprezentacji Polski
To był najważniejszy mecz całej I rundy Mistrzostw Świata 2022 siatkarek. Od kilku dni było już jasne, że spotkanie Polska - Turcja obejrzy komplet kibiców, bo bilety były już wyprzedane. W ostatnich latach Biało-Czerwone grały raczej w mniejszych halach.

Po raz ostatni tak wysoką frekwencję notowaliśmy 4 września 2019 roku podczas ćwierćfinału ME z Niemkami. Do Atlas Areny weszło wówczas 9380 kibiców, jednak nie wszystkie sektory były wtedy dostępne, bo na niektórych wisiały na stałe reklamy. 13,5 tysiąca fanów śledziło trzy spotkania podczas ME 2009, również w Łodzi. Do Atlas Areny reprezentantki Polski pojadą na II fazę.

Początek spotkania to koncert Turczynek. Falami punkty zdobywały Saliha Sahin i Hande Baladin, które tworzą linię przyjęcia nie tylko w kadrze, ale także w klubie (Eczacibasi Vitra Stambuł). Nasze rywalki prowadziły nawet 11:5. Polki się przebudziły, jakby zszedł z nich początkowy stres.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: poznajesz ją? Nie nudzi się na sportowej emeryturze

Świetnie blokiem zaczęła grać Agnieszka Korneluk. Od stanu 17:18 Biało-Czerwone zdobyły pięć kolejnych punktów. Maszyna ruszyła!

Od tej pory sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Meryem Boz posłała dwa asy i wydawało się, że da swoim koleżankom impuls. Tak się nie stało, bo w najważniejszym momencie nie pomyliła się Magdalena Stysiak.

Reprezentacja Polski wyszła na prowadzenie w meczu. To tylko dodało jej skrzydeł. Olivia Różański na chwilę przejęła obowiązki liderki, kończyła piłki niemal wszystkie piłki. W szeregi ekipy Giovanniego Guidettiego wkradły się błędy i Turczynki musiały gonić wynik. W końcu jednak na swój poziom wskoczyła Ebrar Karakurt, a to sprawiło, że nasze przeciwniczki doprowadziły do wyrównania.

Po zmianie stron tempo nieco się obniżyło. Rywalizacja toczyła się punkt za punkt. Dopiero od stanu 20:19 dla Turcji show rozpoczęła Hande Baladin. Przyjmująca nie tylko szalała w defensywie, ale przede wszystkim w ataku. Kropkę nad "i" postawiła jej klubowa koleżanka i tym samym Polki musiały wygrać kolejnego seta.

Tak też się stało, Stysiak zdominowała to, co się działo na boisku. Zdobyła w sumie 11 punktów, kolejnych sześć dołożyła Różański i Turcja nie miała nic do powiedzenia na boisku. O wszystkim zadecydował więc tie-break.

Turczynki szybko wyszły na prowadzenie, zbudowały sobie przewagę i wydawało się, że nic im już nie zagrozi. W Zuzannę Górecką wstąpiły nowe siły. Przy stanie 8:10 o blok otarła się piłka po ataku Różański. Stefano Lavarini sprawdzał jednak to czy piłka zmieściła się w boisku i kolejnej wideoweryfikacji wziąć już nie mógł. Sędzia decyzji nie zmienił. Polki walczyły do końca, ale rywalki wyszły obronną ręką z tej potyczki i wygrały po tie-breaku, zwyciężając tym samym również w całej grupie.

Polki po raz ostatni w oficjalnej imprezie pokonały Turczynki w czerwcu 2015 roku podczas Igrzysk Europejskich w Azerbejdżanie.

Polska - Turcja 2:3 (25:22, 23:25, 22:25, 25:18, 11:15)

Polska: Wołosz, Stysiak, Korneluk, Witkowska, Górecka, Różański, Stenzel (libero) oraz Wenerska, Gałkowska, Szlagowska, Alagierska-Szczepaniak

Turcja: Ozbay, Karakurt, Gunes, Erdem, Baladin, Sahin S., Akoz (libero) oraz Boz, Ismailoglu, Cebecioglu, Sahin E.

Czytaj też:

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy reprezentacja Polski zajmie miejsce w Top 8 na MŚ 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (27)
  • AngryWolf Zgłoś komentarz
    @sarenka 01: czwarty set jest w po części zaprzeczeniem tego co piszesz. Wygrywamy z wielką Turcją do 18!!! tego nie można zwalić na fart. Wystarczy włączyć sobie ten set a potem set
    Czytaj całość
    piąty. Porównać co robiliśmy ( a czego nie robiliśmy) w obu i odpowiedź jest dość klarowna. Co do środkowych. Zawsze mówi się że jak jest przyjęcie to daje szansę na szybką piłkę do środkowej. W czwartym secie mieliśmy szybkie rozegrania, Aż byłem zaskoczony że my tak potrafimy. Jak nie ma przyjęcia to omijamy grę środkiem wystawiając wysoką , wolną piłkę do Stysiak lub na lewe najczęściej do Różański. O Asi nie można powiedzieć że nie gra do środkowych , wczoraj nawet dwie piłki które nie były najlepsze zagrała do Kąkolewskiej. Akcje schrzanione. No, rozegranie nie było najlepsze ale czy Kąkolewska poszła tam gdzie powinna? Tu bym się zastanawiał. Inne środkowe. Od początku piszę że atak z obejścia jest flegmatyczny przez co przewidywalny i za każdym razem mam stracha o jego skuteczne zakończenie. W przeciwieństwie do ataku na lewo lub prawo od środkowej przeciwnika. Ale i tu trzeba nabiegać w odpowiednie miejsce by ułatwić sobie minięcie rywalki. Co do Erdem. Powiem tak bo ona dała w środku piątego seta oddech Turczynkom. Przeraża mniej komplety brak reakcji na jej nabieg. A to jest przecież wręcz obowiązek środkowej by ją kontrolować. Nie mówię że musi się udać ją zablokować ale ona nabiega mijając naszą środkową i ma czystą siatkę. Wbrew pozorom ona robi to dość czytelnie. Oczywiście jej rozgrywająca może rozegrać na skrzydło widząc czy nasza środkowa na nią reaguje ale nasze stoją jak wryte ani tu ani tu. Co zatem zagrało nam w czwartym secie? Ja to pisze cały czas. Było dobre przyjęcie , mało błędów i zdecydowanie w ataku. Nawet jeśli wkalkulujemy że ten set nam się udał to jednak wynik do 18, gdybyśmy odjęli nam nieco tego "udał" to śmiało możemy bić się jak równy z równym z takimi drużynami jak Turcja. Przyjęcie. W sumie asów ( brak odbioru) dużo nie było. Indywidualnie w przyjęciu Górecka, Stenzel, Różański radziły sobie dość dobrze. Było trochę niepotrzebnych piłek przyjętych wysoko bezpiecznie na 5ty metr. One mogą się zdarzyć , ale nie w sytuacjach prostych. Różański musi się zdecydować czy przyjmuje czy nie , bo jej nadgorliwość wprowadza zmyłki. Stenzel musi się obudzić ze swojego samozachwytu i ma być pierwsza w czytaniu piłek do obrony, a jej spóźniona reakcja powoduje że inne biorą się za odbicie a jej spóźnione zbliżenie się do odbijającej wprowadza strach. Wbrew pozorom najbardziej regularna w przyjęciu ostatnio jest Górecka, ale tak musi grać cała formacja. Jeszcze raz powtarzam koncentracja a nie gotowanie głowy by wyeliminować głupie błędy a wtedy będzie dużo radości.
    • sarenka 01 Zgłoś komentarz
      Uważam, że mamy dobry zespół mogący powalczyć z każdym z topowych ekip świata. Brakuje nam jedynie dobrych, szybkich środkowych. Kąkolewska to trochę za mało i choć może nie
      Czytaj całość
      błyszczała w ataku, to przynajmniej przeciwniczki reagowały na jej obecność pod siatką. Śmiem twierdzić, że gdyby pozostałe środkowe choć 20-30 % zagrały by tak jak Eda Erdem to całe to sobotnie spotkanie zakończyło by się szybkim 3:0. Niestety były powolne, schematyczne i przewidywalne do bólu. Może ich gra wystarcza na Tauron Ligę, jednak ich poziom sportowy jest stanowczo niewystarczający do konfrontacji z czołówką światową. Należy tej drużynie jedynie kibicować i ją wspierać. Dziewczyny zrobiły dzięki trenerowi i grze Asi Wołosz olbrzymi postęp. A należy pamiętać o dwóch zdolnych, ale niestety nieobecnych na tych MŚ siatkarkach. Mam tu na uwadze Łukasik i Czyrniańską.
      • tomas68 Zgłoś komentarz
        Polki puchły już w 2 secie,brak formy do tego Turczynki do końca były pewne swego.
        • wodnik64 Zgłoś komentarz
          Oglądałem mecz na żywo! Prawda jest taka- pogrążyły nas błędy własne w tajbreku- czyli zepsute zagrywki Wołosz i Korneluk! Spoko....ja nie wieszam psów ani na jednej, ani na drugiej!
          Czytaj całość
          Ja widzę potencjał tej ekipy!!!! Zamiast szczekać- wspierajmy! MŚ wciąż trwają....i wszystko jest możliwe......l
          • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
            Panie prezesie Świderski: czy jest pan zadowolony z nowych trenerów kadry męskiej i żeńskiej i efektów ich pracy ? Czy któraś z reprezentacji poszła do przodu ?
            • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
              To właściwie co się zmieniło od czasu trenera Nawrockiego ? Z tymi z którymi wygrywaliśmy - wygrywamy nadal a ci od których dostawaliśmy baty - nadal nas leją.
              • Orche Zgłoś komentarz
                Stysiak w tie break-u powinna tymi odstającymi uszami sobie do pomóc bo przy 4:4 przez nią straciliśmy trzy punkty pod rząd i to był decydujący moment tie break-a albo nie mogła trafić
                Czytaj całość
                i obić ręce przeciwniczek albo ją zablokowali (bo za miękko uderza) albo aut, nie wiem oglądając ten mecz przy stanie 6:10 przełączyłem bo nie kończą pierwszych ataków w decydujących momentach meczu.
                • jac23 Zgłoś komentarz
                  Nie ma takiego sportu - siatkówka. Co to za sport jeśli efekt działania jest z góry wiadomy. Wiadomo, że piłka spadnie bo jak mogła by nie spaść. Nie ma kontaktu między drużynami, nie
                  Czytaj całość
                  można sfaulować przeciwnika. O wyniku rozgrywki decyduje czy ktoś paznokciem dotknął lecącej z prędkością 50 km/h pilki, albo czy dotknęła ona o 2 mm linii boiska. Żenada.Nuda, nuda, nuda.
                  • AngryWolf Zgłoś komentarz
                    Jesteśmy bardzo blisko. Mamy argumenty żeby nawet zmiażdżyć Turcję. Przegrywamy bo dajemy tyle prezentów że głowa mała. Ale po kolei. Asia Wołosz. Serwis. No rozumiałbym gdyby było
                    Czytaj całość
                    dużo ryzyka. Ale to jest dość wysokie lekkie przebicie prosto do rąk rywalek. Żeby chociaż w strefę konfliktu , albo nad zawodniczką z pierwszej linii. I żeby to się zdarzało , ale tak wygląda jej serwis za każdym razem. Jeszcze tym balonem potrafi przestrzelić boisko. Atak. Jaki procent w ataku mamy z piłek mocno bitych a jaki z kombinowanych lekkich? Jak się nie boimy i idziemy na całość to wychodzi, a jak na miękko to wtopa. Stysiak za dużo ściągania i za mało widzenia bloku, do tego również za dużo na miękko. Generalnie, siatkarsko nie jesteśmy gorsi. Przegrywamy rekcjami. Przykład. Różański w 5tym secie przyjmuje piłkę. W kolejnej akcji za Stenzel chyba umówione że libero ma ją przykryć , ale serwis leci prosto w nią. Ona zamiast od początku lotu piłki odsunąć się by nie było nie jasności stoi , w ostatniej chwili uchyla się od piłki , libero która próbuje przyjąć piłkę jest zaskoczona , piłka trafią ją w ręce ale przyjęcia oczywiście nie ma. Kolejna piłka. Serwis ledwo odebrany piłka leci w trybuny , ale o dziwo Górecka ją wybrania i odbita przez nią piłka jest dobrze wystawiona do ataku, ale Stysiak nie wierzyła że piłka będzie wybroniona nie wystartowała do ataku tylko oddała piłkę na stronę rywalek. Takich prezentów spowodowanych reakcjami jest co niemiara w naszym wykonaniu. Albo piłka leci obok Stenzel ale ona jest bliżej środka więc puszcza ją odprowadzając wzrokiem , a mogła by spokojnie obronić. Zaskoczona jej reakcją bardziej cofnięta Górecka również spóźniona w reakcji oczywiście piłki nie odbiera. Ilość piłek straconych przez reakcje , przez zmyłki jakie sami sobie fundujemy jest w każdym meczu zatrważająca. To przekłada się w dokładność przyjęcia a następnie atak. Itd. Szkoda bo gdyby tylko wyeliminować takie sytuacje do ilości akceptowalnej prawdopodobnie Wygraliśmy z Turcją. Przykład. 4 set. Ale przede wszystkim jakim wynikiem. To pokazuje nasz potencjał. Możemy wygrywać z takim drużynami jak Turcja, ale zamiast się zapalać , trzymać koncentrację. Tu jeszcze nic straconego. Możemy wygrywać. Mecz do obejrzenia i analizy i nauki żeby eliminować to co było nie tak.
                    • erektus Zgłoś komentarz
                      Fajny ten trener, taki włoski! Uwielbiam jego podwójne zmiany, szczególnie w końcówce gdy ważą się losy seta, prawdziwy majstersztyk...Turecki trener był w niezłym szoku widząc takie
                      Czytaj całość
                      cuda. A tak marginesie, skąd pomysł z Gałkowską w kadrze? Czyżby Lawarini miał jakieś objawienie, albo był u wróżki..
                      • Grieg Zgłoś komentarz
                        W tie-breaku przy stanie 8:10 sprawdzaliśmy boisko zamiast ewidentnego dotknięcia w bloku i mamy za swoje. Do tego akurat wtedy musiała się pomylić bezbłędna wcześniej Stenzel, a reszty
                        Czytaj całość
                        dopełniło psucie zagrywek w końcówce. Mimo wszystko ten jeden wywalczony punkt w połączeniu z porażką Dominikany z Tajlandią nie pozbawia nas jeszcze szans na ćwierćfinał, o ile Kanadyjki i Niemki przegrają z nami, za to urwą punkty wyżej wymienionym.
                        • BlazejB Zgłoś komentarz
                          Pięknie. Trochę maniana, ale pięknie. Również pięknie trener Widera wprowadza Sobanty do Tauron Ligi. Dziś Sobanty bawiła się serwisem z Bydgoszczą. Ładny mecz.
                          • sarenka 01 Zgłoś komentarz
                            Wielka szkoda. Wspaniały mecz naszych dziewczyn, nareszcie doczekałem się równej, a nawet lepszej gry z topową drużyną świata. Mecz powinniśmy wygrać, nasz zespół był po prostu
                            Czytaj całość
                            lepszy. Wygrał zespół bardziej doświadczony, bardziej pewny siebie. Nie rozumiem trenera, jak można trzymać na boisku przez dwa i pół seta zawodniczkę, w zasadzie z zerowym przebiegiem w każdym elemencie gry. Po drugie Monika Bociek nie jest gotowa do gry na tym poziomie, nawet jako wchodząca w końcówkach setów.
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×