Mistrz Polski przerwał serię Projektu Warszawa

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała przed własną publicznością rozpędzony Projekt Warszawa 3:1. Zespół ze stolicy Polski wygrał trzy ostatnie mecze, ale w starciu z mistrzem Polski był w stanie urwać tylko jednego seta.

Jakub Fordon
Jakub Fordon
siatkarze Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: siatkarze Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w żadnym stopniu nie przypomina drużyny z zeszłego sezonu. Mistrzowie Polski po siedmiu kolejkach mają na koncie już trzy przegrane. Gdyby tego było mało, to kędzierzynianie przegrali Superpuchar Polski z Jastrzębskim Węglem po tie-breaku. Projekt natomiast po słabym początku spowodowanym kontuzjami zawodników zażegnał problemy i wygrał trzy ostatnie spotkania z rzędu.

W spotkanie lepiej weszli gospodarze, ale trzypunktową stratę szybko zniwelowali rywale. Praktycznie do samego końca oglądaliśmy wyrównaną rywalizację. Jednak przy wyniku 21:21 warszawianie utknęli w jednym ustawieniu, nie kończąc trzech ataków z rzędu. Piłkę setową wykorzystał Łukasz Kaczmarek.

Początek II partii również należał do gospodarzy. Przez większość czasu to oni byli na prowadzeniu, ale trzypunktową stratę jedną serią odrobili goście. Pomógł w tym Kaczmarek, który nie skończył dwóch ataków z rzędu (19:19). Ponownie jednak ZAKSA zanotowała trzypunktową serię w końcówce, pomógł w tym Dmytro Paszycki zagrywką i Aleksander Śliwka bardzo dobrym uderzeniem w kontrze. Kędzierzynianie zwyciężyli drugiego seta, gdy Jakub Kowalczyk zepsuł serwis.

Projekt rozkręcił się w trzeciej odsłonie meczu, gdy po bloku Piotra Nowakowskiego prowadził 9:6. Momentalnie jednak rywale odrobili stratę, jednak nie minęła chwila, a zespół ze stolicy Polski ponownie miał trzy punkty więcej od przeciwników (16:13). W końcówce ZAKSA złapała kontakt, ale był to ich ostatni akcent w tej partii. Od wyniku 21:22 punktowali tylko przyjezdni, którzy mieli piłkę setową po asie serwisowym Kevina Tillie. Seta zakończył Artur Szalpuk, który nie pomylił się w kontrze.

Miejscowi udanie rozpoczęli kolejnego seta, po asie serwisowym Kaczmarka prowadzili 7:3. Przewaga stopniowo wzrastała i po tym, jak Wojciech Żaliński zablokował Linusa Webera wynosiła już sześć "oczek" (15:9). Po serii punktowej warszawianie zbliżyli się na dwa punkty, a w samej końcówce złapali nawet kontakt po tym, jak obronili dwie piłki meczowe. Drugą z nich zmarnował Kaczmarek, którego zatrzymał Nowakowski, ale atakujący mistrzów Polski zrehabilitował się w kolejnej akcji.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Projekt Warszawa 3:1 (25:22, 25:23, 21:25, 25:23)

ZAKSA: Janusz, Kaczmarek, Żaliński, Śliwka, Wiltenburg, Paszycki, Shoji (libero) oraz Stępień, Kluth

Projekt: Firlej, Weber, Tillie, Grobelny, Wrona, Nowakowski, Wojtaszek (libero) oraz Semeniuk, Kowalczyk, Szalpuk, Janikowski

MVP: Wojciech Żaliński (ZAKSA)

ZOBACZ WIDEO: #dziejesięwsporcie: nagranie wyświetlono ponad 2 mln razy. Co za gest!
Czy ZAKSA obroni tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×