KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bezcenny serwis - komentarze po meczu Jadar Radom - Siatkarz Wieluń

O tym, że ryzyko w elemencie zagrywki popłaca, przekonali się nie tylko najlepsi siatkarze na świecie. - Zwycięstwo nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie udało się nam również opanować w końcówce pojedynku nerwowości. Jak widać, zrobiliśmy to niezwykle skutecznie - podkreślił Jan Such.
Michał Podlewski
Michał Podlewski

Andrzej Stelmach (kapitan Siatkarza): Kluczem do zwycięstwa Jadaru była bardzo dobra dyspozycja w elemencie zagrywki. Obawialiśmy się przed meczem, że radomianie będą w swojej hali bardzo mocno zagrywać i tak właśnie było. Szczególnie dobrze zagrali tym elementem w pierwszym secie, odrzucili nas od siatki i nie mogliśmy nic zupełnie zrobić. Nasze nadzieje wróciły w trzecim secie, ale niestety rywale w czwartej odsłonie dopełnili swojego dzieła.

Maciej Pawliński (kapitan Jadaru): Tak, jak powiedział Andrzej, to właśnie zagrywka pomogła nam w odniesieniu zwycięstwa. Rywale mieli problemy w ataku, a to bardzo ułatwiło nam grę. Cieszymy się, bo to zwycięstwo znacznie przybliża nas do upragnionego ósmego miejsca w tabeli.

Damian Dacewicz (trener Siatkarza): Radomianie od pierwszego momentu tego spotkania postawili na mocną zagrywkę i tego właśnie się obawialiśmy. Przez dwa pierwsze sety musieliśmy gonić rywala, ale udało nam się w końcu przełamać gospodarzy. Tyle, że nastąpiło to dopiero w trzeciej partii. Niestety radomianie wytrzymali presję, nie zrezygnowali z ryzyka na zagrywce i znów świetnie zaprezentowali się w tym elemencie w czwartym secie, który okazał się kluczowym dla zdobyczy punktowych. Jadar wykorzystał atut własnej hali, postawił nam trudne warunki a my po prostu nie mogliśmy się w nich odnaleźć.

Jan Such (trener Jadaru Radom): O tym, że to właśnie zagrywka decydowała o wyniku tego meczu, niech świadczy fakt, że my zdobyliśmy po tym dobrze wykonanym elemencie aż 19 punktów. Rywale tylko siedem. To jest właśnie różnica, która nas w piątek dzieliła. Cieszę się, że udało się nam opanować w końcówce pojedynku nerwowość, która jednak chwilami wkradała się w nasze poczynania. Mogę być zadowolony również z postawy chłopaków w ataku, bowiem mieliśmy w sumie 51 procent skuteczności. Goście byli lepsi jedynie w bloku, gdyż zanotowali 15 skutecznych takich zagrań przy 10 naszych blokach.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×