Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mirosław Przedpełski: Wychodzi na to, że jesteśmy prymitywnymi ludźmi

- Umiem postępować z ludźmi, przynajmniej tak mi się wydaje. Nie robię współpracownikom chamskich numerów - mówi Mirosław Przedpełski, prezes PZPS. Na łamach Gazety Wyborczej prezes ujawnia kulisy zwolnienia Daniela Castellaniego
Ag Sta
Ag Sta

- Argumentów za i przeciw było mniej więcej tyle samo, zadecydowały niewielkie rozbieżności. Chciałem przekazać mu wiadomość delikatnie, żeby dowiedział się pierwszy. Obrady zarządu zakończyły się po godz. 11 naszego czasu, w Argentynie była piąta rano. Postanowiłem wysłać Danielowi SMS-a o treści: "Daniel, czy śpisz? Chciałbym z tobą porozmawiać". Spodziewałem się, że czeka na rozstrzygnięcie - tak prezes PZPS, Mirosław Przedpełski tłumaczy moment przekazania Daniellowi Castellaniemu decyzji o jego dymisji. Dopiero później, jak dodaje Przedpełski, wysłał do argentyńskiego szkoleniowca pamiętnego SMS-a o tym, że zarząd zdecydował się rozwiązać z nim kontrakt.

- Oczekiwał na rozstrzygnięcie w Argentynie, a może lepiej byłoby, gdyby był tutaj i próbował się bronić. Na to nikt nie patrzy, tylko na to, że prezes wysłał mu SMS-a. Uważam, że jego zachowanie było bardziej niewłaściwe - wyjaśnia Przedpełski.

Więcej z Gazecie Wyborczej

Oglądaj mecz ćwierćfinału ME 2019 Polska - Niemcy online i za darmo!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Gazeta Wyborcza

Komentarze (1):

  • piotrek Zgłoś komentarz
    To już stare dzieje – zajmijcie się Matlakiem kto takiego jelenia zatwierdził na trenera kadry ? Dlaczego nie odwołano go jak wygonił z kadry Skowrońską. Ta cała reprezentacja to
    Czytaj całość
    tragedia. Jak by nie było Glinki to by nie było kompromitacji tylko by była super kompromitacja. Trener co bierze czas jak jest 0:8 i potrafi jedno powiedzieć " grajta jeszcze można to odrobić. Kto wysyła na MŚ obserwatora-statystyka (ładnego 20 letniego chłopca) który przed meczem z Chinkami mówi Chinek nie ma co się obawiać one na tych mistrzostwach grają wprost fatalnie. To wszystko dlatego że o losach Polskiego sportu decydują nie ludzie sportu lecz biznesmeni albo politycy. To co zrobiono z siatkówką będzie także z piłką nożną Zmuda bowiem to taki sam wieśniak jak Matlak. Ale nie może być inaczej . Miliony idą w błoto bo nikt tego bajzlu nie nadzoruje. Po odejściu Paszczyka szefami Polskiego sportu byli albo nieudolni politycy albo wprost kryminaliści.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×