KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Grzegorz Ryś: PZPS grał fair!

W poniedziałek szeroko opisaliśmy historię Marcina Bachmatiuka z Jokera Piła, który został powołany do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale. Zdaniem prezesa klubu - Jerzego Jasińskiego - sprawa ta została rozegrana w nieuczciwy sposób. Jest oskarżenie? - musi być i obrona. Zadzwoniliśmy do Grzegorza Rysia, który nie ma wątpliwości: - Prezes Jasiński kłamie. Klubu nie poinformowaliśmy, że Marcin będzie u nas grał, ale wszystko odbyło się fair.

Michał Rudnik
Michał Rudnik

Marcin Bachmatiuk to utalentowany zawodnik dotychczas trenujący w Jokerze Piła. Jak poinformowaliśmy wczoraj, na początku września został on powołany do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale. Nie informując nikogo w klubie spakował walizki i wyjechał do nowej szkoły. Prezes Jokeru Piła Jerzy Jasiński miał spore pretensje do zachowania Polskiego Związku Piłki Siatkowej i SMSu twierdząc, że przez nikogo nie został poinformowany, iż jego zawodnik będzie trenował gdzie indziej. - Rzeczywiście nie informowaliśmy o tym klubu, ani prezesa Jasińskiego. Nigdy tak jednak nie robimy. W przypadku niepełnoletnich zawodników to rodzice decydują, gdzie siatkarz będzie trenował i to oni powinni poinformować klub o decyzji - stwierdził w rozmowie z nami Grzegorz Ryś.

- Zawodnik nie jest niewolnikiem klubu, jak najwyraźniej uważa pan Jasiński. To rodzice decydują, gdzie będzie grał. Wcale nie uważam, że naszym błędem było to, iż nie poinformowaliśmy o powołaniu Bachmatiuka Jokera Piła - dodał Ryś. - Zawsze we wrześniu wysyłamy informacje do Wojewódzkich Związków Piłki Siatkowej, że dany zawodnik jest uczniem SMSu. Faktem jest jednak, że jeszcze nie zdążyliśmy tego zrobić, choć nie uważam, że to nasz błąd.

- Marcin Bachmatiuk został powołany w skład 32-osobowej szerokiej grupy szkolenia centralnego już w zeszłym roku - tłumaczy trener - koordynator Szkoły Mistrzostwa Sportowego. - Znalazł się na liście rezerwowej osób, które miały zostać do nas przyjęte. Ponieważ zwolniły się miejsca, Marcin automatycznie dostał się do szkoły i decyzją jego rodziców został przyjęty. Wcześniej przez cały rok wysyłane były powołania na konsultacje zarówno do rodziców, jak i do klubu - tłumaczy Ryś. Co ciekawe, prezes Jokeru Piła Jerzy Jasiński jest zdania, że do jego klubu dotarło tylko jedno powołanie, po którym Bachmatiuk został odrzucony. - To są kłamstwa! Wszystkie listy były na bieżąco wysyłane, a powołań było kilka - twierdzi trener - koordynator Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale.

Marcin Bachmatiuk po całej aferze został zawieszony jako zawodnik Jokera Piła, pomimo, iż nadal jest graczem tego klubu. SMS bowiem warunkowo zwalnia zawodników na rozgrywki w ich kategorii wiekowej od finału województwa wzwyż. - Jeżeli prezes Jasiński po piętnastu latach funkcjonowania szkoły nadal tego nie wie i zawiesza zawodnika za to, że przyjął powołanie, które jest dla niego szansą, to coś chyba jest nie tak - stwierdził Ryś.

Prezes Jerzy Jasiński powiedział nam w poniedziałek, że wysłał do PZPS pismo, na które nie dostał żadnej odpowiedzi. - Rzeczywiście dostaliśmy taki list - pełen goryczy i żalu. Wynika z niego, że powołanie do SMSu jest dla klubu karą, podczas, gdy powszechnie wiadomo, że jest to wyróżnienie - dziwi się Ryś. Inna sprawa to fakt, że nikt w PZPSie nie znalazł czasu na to, aby przedstawić swoje argumenty Jokerowi Piła…

Trudno ocenić, kto ma rację w sporze pomiędzy prezesem Jokeru Piła Jerzym Jasińskim i Szkołą Mistrzostwa Sportowego w Spale. Faktem jest, że SMS nie poinformował Jokera o tym, że Marcin Bachmatiuk został powołany do SMSu, gdzie trenuje od września. Zdaniem Rysia jest to normalne, z czym nie zgadza się prezes Jasiński. Niezależnie od tego martwi inna sprawa - fakt, że działacze PZPSu i Jokeru Piła nie potrafili porozumieć się sami, bez udziału mediów, na czym najbardziej ucierpiał chyba sam młody zawodnik…

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (14)
  • krakus Zgłoś komentarz
    SMS to zaszczyt i wspaniałe perspertywy. Gorąco popieram p.trenera RYSIA
    • obserwatorka Zgłoś komentarz
      Ktoś wcześniej wspomniał o kontuzjach w SMS-ach, okazuje się , że pobyt w nich to nie tylko sama bajka. Fizycznie uczniowie są bardzo eksploatowani, a kontuzje gonią kontuzje. Tu rozumiem
      Czytaj całość
      Jasińskiego, bo może bać się o Bachmatiuka. Przykładem jest wychowanek Jokera Mateusz Jasiński, który podczas pobytu w Spale był parokrotnie operowany, a w tym roku zaraz po opuszczeniu SMS-u nabawił sie już na początku sezonu w Gorzowie poważnej kontuzji.
      • siatkarz Zgłoś komentarz
        Ten RYŚ pojebany jak cała reszta - ZŁODZIEJE!!!!!
        • zorientowana Zgłoś komentarz
          Wszyscy,którzy wypowiadają się na temat powołań do Spały są zupełnymi laikami w tej kwestii.Dodatkowo przemawia przez nich gorycz a w niektórych przypadkach(patrz"czarna")brak
          Czytaj całość
          wychowania.Chłopcy,którzy zostają wyselekcjonowani i podejmują decyzję o rozwijaniu swoich umiejętności daleko od domu robią to z własnej woli.Nikt ich nie "wykrada"jeżeli sami nie wyrażą takiej chęci.W Spale mają doskonałe warunki i świetną fachową opiekę.Nikt nie jest eksploatowany ponad miarę.Przy najmniejszej kontuzji (a takie zdarzają się także w klubach) jest rehabilitowany i odpoczywa.Przestańcie pisac o czymś o czym nie macie pojęcia.
          • oopil Zgłoś komentarz
            panie rys, czy nie mozna powolywac zawodnikow w czerwcu? wtedy klub nie uwzglednia takiego zawodnika w szeregach swojego zespolu.pan ,ze wzgledu ze zrobily sie dziury w klasie bo kilku odeszlo
            Czytaj całość
            ,szuka ludzi aby uzupelnic luki i zapewnic sobie robote.
            • johnny Zgłoś komentarz
              Kolejny przykład działania SMS-u http://www.sportowefakty.pl/siatkowka/2008/09/19/ts-volley-rybnik-przed-nowym-sezonem/ tam jest cały wywiad a tu umieszczam jego część Nie
              Czytaj całość
              udało nam się natomiast porozumieć z Grzegorzem Surmą, który występuje na pozycji przyjmującego. Wszystkie formalności dotyczące kontraktu były już dograne, jednak bardzo późno, bo dopiero w połowie września, upomniał się o niego SMS (Szkoła Mistrzostwa Sportowego - przyp. J.K.). Zawodnik wybrał tą opcje, zrywając z nami wszelkie umowy - przyznaje zmartwiony Kasperski. - Jest to duże osłabienie, które ciężko będzie załatać, ale znając ambicje chłopaków z poprzedniego sezonu, myślę że powinno być dobrze. Będziemy robić wszystko, żeby było jak najlepiej - zapewnia szkoleniowiec rybnickich siatkarzy.
              • xxx Zgłoś komentarz
                Wydaje mi się że sytuacja nie dotyczy tylko i wyłącznie tej jednej sprawy... z ta róznicą że Joker Piła otwarcie o tym powiedział a inne mniejsze kluby poprostu przyjmuja to do
                Czytaj całość
                wiadomości.
                • Czarna Zgłoś komentarz
                  Kto kłamie w sprawie powołań - tego nie wiem ale uważam, że nie o to w tym wszystkim chodzi. Pan Grzegorz Ryś prezentuje swą wypowiedzią to, co kiedyś nazywało się arogancją władzy.
                  Czytaj całość
                  Nie dostrzegł chyba tego, ze czasy w których taka postawa była nagminna i na porządku dziennym, już dawno minęły. Stwierdza pan - wzięli zawodnika, bo im się tak podobało i basta. To, że jest on członkiem stowarzyszenia (klubu) i aby do niego przynależeć musiał mieć jako osoba niepełnoletnia zgodę rodziców, nie ma dla pana żadnego znaczenia ? Oczywiście, teraz lepiej zasłaniać się rodzicami i zwalać na nich zaistniałą sytuację, zamiast samemu tłumaczyć się ze swej arogancji ? Podobnie żałośnie i śmiesznie brzmi wygłoszone zdanie ...SMS bowiem warunkowo zwalnia zawodników na rozgrywki .... (do klubu macierzystego - oczywiście). Czyli co, zawodnik jest teraz "niewolnikiem" SMS - nie klubu i to SMS robi klubowi łaskę, ze zwalnia ? PARANOJA ! Tak to pan Ryś widzi ? A kto przez kilka lat uczył tego zawodnika gry w siatkówkę - pan Ryś, SMS czy klub ? Okazuje się, że ci którzy go szkolili i wychowywali, klub w którym podpisał deklarację członkowską (legitymację zawodniczą) mają zdaniem G. Rysia mniej do powiedzenia niż ktoś którego jedynym argumentem jest wyimaginowane "prawo siły instancji zwierzchniej" wobec klubu ? To klub ma się tłumaczyć komuś, kto uważa się za jakiegoś decydenta, a w rzeczywistości jest pospolitym trenerem szkolącym powierzoną przez kluby młodzież za zgodą PZPS i za nasze pieniądze ? To PARANOJA ! Taka sama paranoja jak wiele innych spraw w siatkówce reprezentacyjnej i to zarówno tej młodzieżowej jak i seniorskiej. Wystarczy poczytać ostatnie wypowiedzi trenera Lozano i jego zdanie na temat działających w PZPS i w jego pobliżu osób. Życzę panu trenerowi zdrowia - bo jak mówią na rozum chyba już za późno.
                  • Teklaś Zgłoś komentarz
                    Szkoły Mistrzostwa to jedno z najbardziej skandalicznych posunięć PZPS. Zabierają rzekomo najzdolniejsza młodzież polską, by ja wykończyć dla medali w ME i MŚ kadetów. Potem talenty
                    Czytaj całość
                    gina. Na IO w Pekinie było zalewdwie DWÓCH wychowanków SMS ! Te środki, które idą na SMS-y powinny iść na szkolenie w innych ośrodkach. Ponadto nie powinno sie zabierać do Spały chłopców, którzy maja dobre warunki do szkolenia w innych klubach, a tylko tych, którzy sa z maleńkich klubików , gdzie nie ma warunków. Tymczesem Szkoły PZPS idą na łatwizne i zabieraja z dobrych klubów. W ten sposób szkoli sie o połowę mniej niż można by szkolić.
                    • coperfield Zgłoś komentarz
                      Nadal tak jest choć na nieco innych zasadach i w innych okolicznościach. Na pewno ta sprawa, bo przecież nie przypadek jeednego zawodnika nie ma co być naiwnym, jest bardzo podejrzana i
                      Czytaj całość
                      warto śledzić tę jak i inne aferki wytrwale zamiatane pod dywan lub wynoszone do piwnic w innych dyscyplinach z udziałem świętych krów czy z zarządów czy terenu czy trenerów, niemniej Rysia jako trenera i organizatora, szperacza cenię bardzo wysoko, bynajmniej nie chcę stawać po jego czy jakiejkolwiek stronie, trzeba wiedzieć nacznie więcej by wyciągać wnioski, ale, choć coś tu grubo nie gra, wygląda na to, że nie ma sytuacji: święty przeciw przestępcy, raczej nie.
                      • młody trener Zgłoś komentarz
                        Popieram p.Jasińskiego, powołanie do szkoły w Spale nie wróży udanej kariery temu młodemu chłopakowi i wyróżnieniem na pewno nie jest...Szkoda słów...
                        • pawel Zgłoś komentarz
                          warto poczytać komentarze z poprzedniego artykułu... opinia czytelników o funkcjonowaniu SMS jest o wiele bardziej klarowna i dobitna niż "obrona" p. Rysia no ale dawniej to bywało, taki
                          Czytaj całość
                          klub wojskowy Legia powoływał sobie na dwa lata do "woja" najlepszych zawodników z innych klubów i grał sobie...
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×