Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polacy coraz bliżej Final Six Ligi Światowej! - relacja z meczu Polska - USA

Polscy siatkarze nie zmarnowali szansy, jaką zgotowali im Brazylijczycy zdobywając komplet punktów w meczu Bułgarią. Biało-czerwoni pokonali we Wrocławiu Amerykanów i pozostali w grze o Final Six LŚ!
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski

Słynne przysłowie mówi, że szczęście sprzyja lepszym. W ostatnich dniach biało-czerwoni na jego brak bez wątpienia nie mogli narzekać. Wygrana w piątkowy wieczór po fatalnym w wykonaniu naszego zespołu meczu oraz komplet punktów Brazylii w spotkaniach z Bułgarią sprawiły, że podopieczni Andrei Anastasiego mogli nareszcie na poważnie myśleć o awansie do Final Six. Warunkiem minimum było zwycięstwo w starciu z Amerykanami.

W porównaniu z pierwszym spotkaniem selekcjoner reprezentacji Polski nie zdecydował się na żadne roszady. Nieco inaczej postąpił John Speraw, który w pierwszej szóstce desygnował do gry duet David Smith - Antonio Ciarelli. Zastąpili oni Davida Lee i Paula Lotmana.

Już pierwsze minuty pokazały, że spotkanie może być bardzo zacięte. Gra od początku toczyła się punkt za punkt i dopiero skuteczne kontrataki w wykonaniu Jakuba Jarosza oraz Michała Winiarskiego sprawiły, że tuż przed pierwszą przerwą techniczną biało-czerwoni odskoczyli swoim przeciwnikom na dwa oczka, a chwilę później po błędzie w przyjęciu Antonio Ciarelliego i asie serwisowym Bartosza Kurka dystans wzrósł do czterech oczek (11:7). W tym momencie po raz pierwszy o przerwę zdecydował się poprosić szkoleniowiec gości mając nadzieję wybić z rytmu naszych siatkarzy. Polacy nie dali się jednak zdekoncentrować przez dłuższy czas utrzymując bezpieczną przewagę. Nieco nerwowości wkradło się do polskiego obozu, kiedy przy prowadzeniu gospodarzy 17:13 w polu zagrywki pojawił się Maxwell Holt. Środkowy zza oceanu serią trzech udanych zagrywek poderwał swoich kolegów do walki, zmniejszając straty zespołu do jednego punktu. W decydującym momencie seta więcej zimnej krwi zachowali Polacy, którzy nie pozwolili przeciwnikom przejąć inicjatywy. Sukces po emocjonującej końcówce zapewnił naszemu zespołowi Carson Clark serwując przy stanie 24:23 w siatkę.

Carson Clark w decydującym momencie pierwszego seta pomylił się w polu zagrywki Carson Clark w decydującym momencie pierwszego seta pomylił się w polu zagrywki
Polacy dobrze rozpoczęli także drugiego seta, szybko odskakując przeciwnikom na trzy punkty (3:0). Spory udział w tym fakcie miał Łukasz Żygadło, który kilkakrotnie zaskoczył rywali rozegraniem na środek siatki do Piotra Nowakowskiego. W efekcie na pierwszą przerwę biało-czerwoni zeszli prowadząc 8:6. Po powrocie na plac gry inicjatywę przejęli jednak rywale. Amerykanie po kilku skutecznych atakach w wykonaniu Matthewa Andersona i serii dobrych zagrywek Davida Smitha odrobili straty doprowadzając do remisu 11:11, a nawet objęli prowadzenie (16:14). Po krótkiej przerwie zdołaliśmy doprowadzić jeszcze doprowadzić do remisu 16:16, ale seria nieskutecznych kontr w wykonaniu podopiecznych Andrei Anastasiego i bardzo niedokładne rozegranie Łukasza Żygadły pozwoliły gościom ponownie odskoczyć na bezpieczny dystans (16:21). Włoski szkoleniowiec starał się reagować na boiskowe wydarzenia wpuszczając na plac gry Zbigniewa Bartmana, Grzegorza Kosoka i Krzysztofa Ignaczaka jednak roszady w ustawieniu nie przyniosły rezultatu. Amerykanie zwyciężyli 25:17 i doprowadzili do meczowego remisu.

Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!

Po dłuższym przestoju i przegranej w drugiej partii, biało-czerwoni w bojowych nastrojach przystąpili do trzeciego seta. Skuteczne ataki ze środka Piotra Nowakowskiego oraz dobra dyspozycja Jakuba Jarosza sprawiły, że gospodarze na pierwszą przerwę techniczną zeszli z trzypunktowym prowadzeniem (8:5). Amerykanie co prawda chwilę później zmniejszyli straty po skutecznym ataku Antonio Ciarelliego i błędzie w przyjęciu Bartosza Kurka, jednak kolejne akcje w wykonaniu Jakuba Jarosza pozwoliły odbudować bezpieczną przewagę (10:7), którą utrzymaliśmy już do końca seta. John Speraw przez dłuższy czas biernie obserwował przebieg boiskowych wydarzeń i dopiero przy czteropunktowym prowadzeniu biało-czerwonych zdecydował się poprosić o czas (18:22 i 19:23). To jednak nie wytrąciło z rytmu niesionych dopingiem kompletu publiczności podopiecznych Andrei Anastasiego, którzy przypieczętowali zwycięstwo w trzecim secie po ataku z lewego skrzydła Michała Winiarskiego.

Dobra współpraca Łukasza Żygadło z Piotrem Nowakowskim w trzecim secie pomogła biało-czerwonym zwycięsko zakończyć tą partię Dobra współpraca Łukasza Żygadło z Piotrem Nowakowskim w trzecim secie pomogła biało-czerwonym zwycięsko zakończyć tą partię
Wygrana reprezentacji Polski w trzecim secie sprawiła, że Amerykanie chcąc pozostać w grze o awans do turnieju finałowego musieli rozpocząć odrabianie strat. Niestety dla podopiecznych Johna Sperawa po raz kolejny okazało się, że ich największym problemem w dalszym ciągu pozostaje skuteczność w polu zagrywki. Trzy zepsute serwisy i błędy w ataku sprawiły, że na pierwszą przerwę techniczną to gospodarze zeszli z minimalną przewagą (8:7). Chwilę później po błędach w ataku naszych rywali i skutecznej kontrze w wykonaniu Zbigniewa Bartmana przewaga biało-czerwonych wzrosła do trzech oczek (11:8) i o przerwę poprosić musiał szkoleniowiec drużyny zza oceanu. Jak się okazało krótka narada taktyczna przyniosła efekt, bowiem goście zniwelowali straty po punktowych akcjach Carsona Clarka i Maxwella Holta, jednak odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa i na kolejną przerwę techniczną to Mistrzowie Europy z 2009 roku zeszli z czteropunktowym prowadzeniem (16:12). Szkoleniowiec gości starał się wytrącić nasz zespół z rytmu dokonując zmian w swoim zespole i wpuszczając na parkiet Paula Lotmana i Davida Lee. W końcówce przy stanie 24:19 poderwali się jeszcze Amerykanie, jednak niesieni "Pieśnią o małym rycerzu" nie zmarnowali swojej szansy i przypieczętowali zwycięstwo za trzy punkty, które szeroko otworzyło drzwi do walki o awans na turniej finałowy w Mar del Plata!

Polska - USA 3:1 (25:23, 17:25, 25:21, 25:23)

Polska: Nowakowski, Kurek, Jarosz, Żygadło, Możdżonek, Winiarski, Zatorski (libero) oraz Ignaczak, Kosok, Bartman, Kubiak

USA:
Anderson, Caldwell, Holt, Ciarelli, Smith, Clark, Shoji (libero) oraz K. Shoji, Lee, Lotman

MVP: Paweł Zatorski

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16):
  • polskikibic7 Zgłoś komentarz
    Brawo Polacy!!! Zagraliście na dobrym poziomie, zwłaszcza Zator i na prawdę czuję, że odniesiemy sukces w Bułgarii i wywalczymy te bilety do Mar Del Plata! :)
    • tiruriru Zgłoś komentarz
      dzisiaj zdecydowanie lepszy mecz. Nie było tych postojów . Grali cały mecz praktycznie na równym poziomie. Może nie jest to jeszcze najlepszy nasz poziom, jednak wszystko idzie w dobrym
      Czytaj całość
      kierunku i mam nadzieje również odniesiemy zwycięstwo z Bługarią .
      • nowa Zgłoś komentarz
        to jest ta drużyna, dobrze, że przed hardcorową bułgarią przyszedł dobry okres, oby nie za późno. Pierwsze 3 pkt. Kuba brawooo!!!
        • Użytkownik zablokowany Zgłoś komentarz
          Przyznam szczerze, ze gdybyśmy stracili 24. punkt chyba byśmy popłynęli. Na szczeście teraz pozostaje tylko gdybanie.
          • Szlachcic Zgłoś komentarz
            Żygadło? Temu trzeba podziękować.
            • PIOTREK TOMEK MOJ MISZCZ Zgłoś komentarz
              mamy wielką drużyna która pomimo braku formy walczy i wygrywa ..Ktoś mądry powiedział że wielkie zespoły poznaje się po tym pomimo że nie idzie i tak wygrywają .. A.A nie poznaje go
              Czytaj całość
              ostatnio przestał ich opier**** a podchodzi do nich spokojnie . Gratulacje kiedy dostawalismy od Francuzów Brazylijczyków nic nie pisałem wstrzymałem się ale osobiscie jestem dumny z naszych zawodników . - WIELKA POLSKA !!! Powodzenia W BUŁGARII !
              • BKSIK Zgłoś komentarz
                Wiedzialem, ze w koncu przyjda te dobre momenty. Warto byc cierpliwym. Za tydzien mam nadzieje nie spekamy w Bulgarii i nawet sedziowie sprzyjajacy gospodarzom nam nie przeszkodza.
                • GKM_owiec Zgłoś komentarz
                  Brawo Polacy !
                  • Volley99 Zgłoś komentarz
                    [tag=5841]Paweł Zatorski[/tag], nasz mistrzu ♥
                    • levvy Zgłoś komentarz
                      Brawo! Chociaż będą emocje w Bułgarii, lecz tam wszystko będzie przeciwko nam (kibice, sędziowie). Aczkolwiek Bułgarzy mogą czuć presję, bo po 4 pierwszych wygranych meczach, przyszły
                      Czytaj całość
                      trzy porażki i bezpośrednia walka o awans. Byle grać na Aleksiewa i ustawiać opcje na Sokołowa.
                      • Radoslav Zgłoś komentarz
                        Cieszą mnie jedynie 3 punkty, znowu gramy falami, potrafimy wypracować sobie przewagę by szybko ją stracić, i do tego mając kilka piłek setowych, meczowych kończymy dopiero w ostatniej
                        Czytaj całość
                        możliwej akcji. Żygadło ze sztabem wyciągneli wnioski, i Łukasz grał dziś przez środek do tego dołożył kilka flotów, które odrzuciły USA od siatki. Zatorski trzyma przyjęcie i dobrze broni. Irytuje mnie Nowakowski nie ma mocnej zagrywki, a co najmniej 3 razy zaserwował w siatkę, powinien zostać po treningu i godzinę ćwiczyć serwis.
                        • MDmaster Zgłoś komentarz
                          W końcu dało się oglądać naszą grę, tą połowę 2 seta pominę milczeniem. Świetnie Kuba i Paweł, fatalnie jak dla mnie Winiar, zaczęliśmy grać środkiem i blokiem, ale nadal
                          Czytaj całość
                          zdarzają się serie przeciwnika. Ta końcówka wprawiła mnie we wściekłość do 24:23, ale niesamowicie odetchnąłem, uratował nas cud Zatorskiego. Są szanse, wszyscy idą nam na rękę, nie przegrajcie tego teraz chłopaki! Wszystko przed wami!
                          • Eroll Zgłoś komentarz
                            Zator uratował nam mecz, bo ostatnią akcję to on wyciągnął. Powinni mu obstawić mega kolację.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×