WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zwycięstwo przywracające nadzieję - relacja z meczu Transfer Bydgoszcz - Effector Kielce

Transfer Bydgoszcz zdobył upragnione trzy punkty w spotkaniu X kolejki PlusLigi, pokonując na własnym parkiecie Effector Kielce 3:0. Dominacja gospodarzy była widoczna od samego początku spotkania.
Joanna Siekierka
Joanna Siekierka

Spotkanie X kolejki PlusLigi między Transferem Bydgoszcz i Effectorem Kielce miało być przełomowym dla jednej z drużyn. Bydgoszczanie zdecydowali się po raz kolejny wzmocnić swój zespół, aby w końcu opuścić ostatnie miejsce w tabeli, które okupują praktycznie od początku sezonu. Kielczanie natomiast chcieli po serii porażek z mocniejszymi zespołami wrócić do wygrywania.

Obie drużyny przystąpiły do tego spotkania bardzo skoncentrowane. Już na początku podopiecznym nowo-zakontraktowanego trenera Vitala Heynena udało się osiągnąć dwu-punktowe prowadzenie po zarządzonej przez szkoleniowca gospodarzy skutecznej wideo-weryfikacji (5:3). Bydgoszczanie utrzymali minimalne prowadzenie do pierwszej przerwy technicznej po widowiskowym ataku Jana Nowakowskiego (8:7). Od tego momentu przewaga Transferu zaczęła rosnąć głównie za sprawą dobrze spisującego się w ataku z prawego skrzydła Carsona Clarka (12:8). Goście nie zamierzali jednak oddać tego seta bez walki. Punktowe zagrywki Dawida Dryji zmusiły trenera bydgoszczan do wzięcia przerwy (14:13). Atomowy atak Marcina Walińskiego z trzeciego metra pozwolił gospodarzom odbudować nieco swoją przewagę (16:14). Przez dłuższy czas obie drużyny prowadziły wyrównaną walkę do chwili, kiedy to w bydgoskim zespole w polu zagrywki pojawił się Clark, dzięki któremu prowadzenie miejscowej drużyny wzrosło do czterech "oczek" (22:18). Pierwszą partię zakończył atak w antenkę Cristiana Poglajena poprzedzony udaną "kiwką" Pawła Woickiego.

W drugiego seta lepiej weszli gospodarze, rozpoczynając od prowadzenia 2:0. Ponadto bydgoszczanie cały czas mogli liczyć w ataku na Walińskiego, popisującego się 75-procentową skutecznością. Po drugiej stronie siatki pewnym punktem stał się Sławomir Jungiewicz, który zdecydowanie poprawił swój dorobek punktowy w stosunku do poprzedniej partii. Żadna z drużyn nie wypracowywała sobie większej przewagi, gdyż obie ekipy wyprowadzały pewne ataki w pierwszej akcji (8:7). Tym razem to zagrywki Nowakowskiego sprawiły gościom ogromne problemy. Dwa punkty zdobyte bezpośrednio w tym elemencie pozwoliły gospodarzom wyjść na prowadzenie 11:8. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza od razu ruszyli w pogoń za rywalem i szybko udało im się wyrównać stan rywalizacji po asie serwisowym Jungiewicza (14:14). Dominacja gospodarzy zaczęła być widoczna, kiedy zawodnicy wrócili na boisko po drugiej przerwie technicznej. Pięciopunktowa seria wyprowadziła gości z równowagi, a bydgoszczanie objęli prowadzenie 22:15. Na nic się zdała gonitwa kielczan, którzy ostatecznie przegrali tego seta 18:25 po bloku na Adrianie Buchowskim.

Początek trzeciej partii to walka "punkt za punkt". Bydgoszczanie cały czas nie mogli znaleźć recepty na Jungiewicza, natomiast w szeregach gospodarzy skuteczność ataku na wysokim poziomie zapewniał Marcin Wika (7:7). W drużynie Trasferu można było dostrzec pewną nerwowość, której kielczanie jednak nie potrafili wykorzystać, popełniając proste błędy w ataku (9:8). Ręki nie zwalniał natomiast Waliński, który wyprowadził swój zespół na dwu-punktowe prowadzenie (12:10). Gospodarze zaczęli grać coraz luźniej, a co za tym idzie efektywniej, schodząc na przerwę techniczną przy korzystnym stanie 16:13. Wymarzoną zmianę dla bydgoszczan dał Bartosz Janeczek, który do dorobku swojej drużyny dołożył pewny atak oraz dwa "oczka" w polu zagrywki. Końcówka trzeciej partii to popis gry Transferu w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Ostatnią, długą wymianę skończył Wika spektakularnym atakiem ze środka na pustej siatce (25:19).

Transfer Bydgoszcz - Effector Kielce 3:0 (25:21, 25:18, 25:19)

Transfer Bydgoszcz: Clark, Waliński, Wika, Jurkiewicz, Nowakowski, Woicki, Bonisławski (libero) oraz Janeczek, Salas, Wieczorek.

Effector Kielce: Lipiński, Poglajen, Staszewski, Jungiewicz, Polański, Dryja oraz Sufa (libero) oraz Wolański, Romanutti, Buchowski, Kaczmarek (libero).

MVP: Marcin Waliński.

Nowy trener, nowy duch - zapowiedź meczu Transfer Bydgoszcz - Effector Kielce

Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!

Czy Transfer pod wodzą nowego trenera rozpocznie marsz w górę tabeli PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Za Ostatni Grosz 0
    Z pewnością Bydgoszcz ma skład lepszy niż miejsce w tabeli. Tylko na jak długo starczy animuszu od "nowej miotły"? Bo trener z dnia na dzień gry zespołu nie zmieni chyba. Najwyżej może poprawić morale.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • panda25 0
    Gratulacje dla zespołu z Bydgoszczy!
    Nie wiem, czy może być to już zasługa nowego trenera.
    Jeżeli tak było, to raczej w wymiarze psychologicznym, choć ostatecznie taką rolę trener ma przecież też pełnić.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • rbk17 0
    Brawo Bydgoszcz, w rundzie rewanżowej możecie śmiało pokonać wszystkie zespoły z 2 części tabeli, a może nawet sprawić niespodziankę jak ktoś silniejszy zaniemoże.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×