WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pogrom na początek - relacja z meczu Szwajcaria - Polska

Biało-czerwone w dobrym stylu rozpoczęły walkę o przepustkę na tegoroczne mistrzostwa świata. Piątkowy rywal nie sprawił im większych problemów.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Polki swój pierwszy mecz turnieju rozpoczęły w najmocniejszym zestawieniu, z niezwykle ofensywnym tercetem Małgorzata Glinka-Mogentale - Anna Werblińska - Katarzyna Skowrońska-Dolata w pierwszym składzie.

Rywalki nie przestraszyły się jednak samych nazwisk utytułowanych przeciwniczek i z początku dzielnie dotrzymywały im kroku. Dopiero gdy na zagrywce przy stanie 4:4 pojawił się "Skowronek" podopiecznym Piotr Makowski udało się przejąć inicjatywę i na pierwszą przerwę techniczną zejść z czterema oczkami zapasu. Dwie akcje później trener Szwajcarii musiał wziąć pierwszą przerwę na żądanie, bo jego zespół wciąż nie był w stanie uciec z feralnego ustawienia. Polki, które szybko odnalazły swój rytm, wciąż jednak bezlitośnie punktowały bezradne przyjezdne (16:7). Podopieczne Maika Lindera nawet jak już miały okazję do ataku to zwykle celowały w aut lub... antenkę. Dopiero przy stanie 20:8 o asa serwisowego pokusiła się Ines Granvorka. Od tego momentu Szwajcarkom szło na tyle dobrze, że wreszcie o czas poprosić musiał Makowski (22:13). O jakimkolwiek strachu mowy jednak być nie mogło, a całego seta Polki wygrały ostatecznie aż 11 punktami.

Od mocnego uderzenia rozpoczęły biało-czerwone walkę o przepustkę na MŚ. Swojego pierwszego seta łódzkiego turnieju wygrały do 14 Od mocnego uderzenia rozpoczęły biało-czerwone walkę o przepustkę na MŚ. Swojego pierwszego seta łódzkiego turnieju wygrały do 14
Partię numer dwa Szwajcarki rozpoczęły bardzo odważnie (4:2). Polki błyskawicznie odrobiły jednak straty i na pierwszą przerwę techniczną zeszły już mając dwa oczka zapasu. Dobrze w tym okresie na siatce prezentowała się zwłaszcza Eleonora Dziękiewicz. Rywalkom nie można było odmówić woli walki i ambicji, ale przy kolejnych atomowych zbiciach Skowrońskiej-Dolaty czy Glinki-Mogentale sukcesem było już podbicie piłki i oddanie jej na drugą stronę. W samej końcówce powtórzyła się sytuacja z inauguracyjnej odsłony i zespół gości potrafił w krótkim czasie zdobyć kilka punktów, skracając dystans do 24:15, ale po przerwie na życzenie Piotra Makowskiego jedna ze reprezentantek Szwajcarii zepsuła zagrywkę i Polki prowadziły już 2:0 w setach.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

W kolejnej odsłonie reprezentacja Polski uciekać zaczęła szybciej niż dotychczas. Od stanu 2:2 biało-czerwone zdobyły 5 kolejnych punktów (w tym jeden bezpośrednio zagrywką Katarzyna Skowrońska-Dolata), szybko dając do zrozumienia przeciwniczkom i publiczności, że tego dnia emocji już raczej nie będzie. Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły zeszły po pojedynczym bloku Izabeli Bełcik (8:3). Swoje "trzy grosze" bezpośrednio z pola serwisowego w połowie seta dołożyła Małgorzata Glinka-Mogentale (14:4), po czym... trener dał jej pierwszy raz tego dnia odpocząć, wprowadzając na parkiet Klaudię Kaczorowską. Za chwilę na boisku pojawiły się również Joanna Wołosz i Izabela Kowalińska, ale roszady personalne nie wybiły Polek z rytmu. Wręcz przeciwnie - "świeża krew" pozwoliła naszej reprezentacji w imponującym stylu dokończyć seta (25:9) i zwyciężyć pewnie całe spotkanie 3:0, obejmując tym samym prowadzenie w swojej grupie eliminacyjnej. 

Szwajcaria - Polska 0:3 (14:25, 15:25, 9:25)

Szwajcaria: Marbach,Stocker, Unternahrer, Wigger, Schauss, Granvorka, Dalliard (libero) oraz Sirucek, Widmer, Steinemann, Bisang.

Polska: Bełcik, Dziękiewicz, Werblińska, Skowrońska-Dolata, Gajgał-Anioł, Glinka-Mogentale, Zenik (libero) oraz Mroczkowska, Tokarska, Kaczorowska, Wołosz, Kowalińska.

Czy Polki w równie imponującym stylu pokonają Hiszpanię?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (45):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ninalip 0
    ale tu kazdy słodzi Glince a nikt nie zauwazył nawet kto jej takie dograne piłki posyłał.czytam Glinka to i Glinka tamto.ale sama Glinka meczu nie wygra.i widać że ta wspaniała Glinka całego meczu nawet z tak słabym przeciwnikiem na parkiecie nie pogra.Zobaczymy na meczu z Belgią co sie bedzie działao.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • anglik 0
    no super - Niemczyk miał racje i udowodnił ze "złotka" wygrywają z pozostała reprezentacją w cuglach .Ale też ma rację ze jest to w tej chwili kręgosłup i trzeba wspierać się młodszymi .Gosia Glinka udowodniła swoją wartość -ale też widać że potrzebna jej zmienniczka na chwilę oddechu :) Tak trzymać dziewczyny. Mecz z Belgią /to dzisiaj wszyscy wiemy/ pokaże w którym miejscu jesteśmy .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Franek Dolas 2
    Hmmm no jak tu użyć parę słów krytyki skoro tu tylu obrońców którzy nie rozumieją że nie chodzi o wytykanie czegoś tylko wszyscy chcemy aby dziewczyny wygrywały z mocnymi zespołami. Z całym szacunkiem ale ten mecz to był trening drużyny "1-ligowej" z "2/3-ligową".Jeśli drużyna ma aspiracje do najwyższych celów to poszczególne zawodniczki nie mogą schodzić poniżej określonego poziomu.Ja rozumiem że przy takiej przewadze może wkraść się rozluźnienie ale poziom tego rozluźnienia ma swoje granice.Skowrońska to dobra i uznana zawodniczka ale tak nie można !!! 3 piłki pod rząd spaprane nie może się zdarzyć i to gdy przeciwnik sam się rozkłada i to zawodniczka która ma uchodzić za gwiazdę.Gosia Glinka pokazała dziś że była i można powiedzieć dalej jest Number One polskiej siatkówki żeńskiej.W ataku posyłała potężne bomby i w zasadzie kończyła wszystko co miała kończyć.Nie mówię że nikt nie może być nieomylny ale pewnych piłek po prostu nie można spi....ć, tak jak nikt nie ma pretensji do piłek które wynikają z przypadku.Podobnie Skowrońska ma prawo serwować czasem w siatę skoro serwuje z wyskoku.Co do Gosi to jeszcze jedno słowo (choć można wiele i samych dobrych) jej przejęcie i obrony. Zawsze zdumiewało mnie jak tak duża zawodniczka potrafi tak genialnie zagrać w tych elementach.Ona świetnie czuję w rękach jak odruchowo dodać mały ruch , w nadgarstkach żeby odbiór nie poszedł w trybuny.Genialna.Generalnie Gosia + ten trener = dobry duch w drużynie.Skład chyba najlepszy z możliwych choć wytknę libero która irytuje kiedy odprowadza wzrokiem piłkę opadającą w boisku!!!!I to nie jest wypadek przy pracy , ona zawsze tak miała i nic nie jest lepsza.Środkowa dobra w bloku beznadziejna w ataku !!!Od zawsze!!!!Gra jedynie z obejścia z jednej nogi i dobry przeciwnik z zamkniętymi oczami zablokuje ją 3 na 4 razy.I dziwić się że dostaje mało piłek???A bez środka na najwyższym poziomie to sobie można... Blok będzie stał na skrzydle i nasze dziewczyny będą miały trudniej o 50% ,a przy nieco słabszym meczu którejś mecz w plecy.No bo kto wtedy będzie zdobywał punkty???Iza Bełcik dobra w bloku a rozegranie.No nikt nie gra ze 100% skutecznością.Jeśli popatrzymy na skład to drużyna jest dobra ale od lat mam wrażenie że brakuje jej wzniesienia się na "wyższy poziom świadomości" żeby być w stanie wygrywać medale.Było już paru trenerów i ostrzejsi i potulniejsi. Czasem mi się wydaje że niektóre dziewczyny trzeba "obudzić" ale w takim pozytywnym znaczeniu.Trener Niemczyk na samym początku to właśnie uczynił ze swoimi zawodniczkami.Dobry trener jest jak dobry ojciec.Kiedy trzeba zgani choć z miłością.
    PS.Mam taką myśl ... proponuję już dziś pomyśleć gdy Gosia przestanie już grać, żeby już ją szykować na co najmniej asystentkę trenera.Ona po prostu jest dobrym typem(człowiekiem) o wielkim sercu, a przy tym myślę że może wiele nauczyć inne dziewczyny , takich niuansów, gołym okiem niewidocznych. Pozdro i trzymam kciuki za kolejne mecze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (45)
Pokaż więcej komentarzy (45)
Pokaż więcej komentarzy (45)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×