Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wypada tylko przeprosić - komentarze po meczu Tauron Banimex Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała

Postawa Tauronu Banimexu Dąbrowa Górnicza w dwóch ostatnich setach meczu z bialskim BKS-em była daleka od oczekiwanej. - Trudno mi to zrozumieć - mówił po spotkaniu trener zagłębiowskiego klubu.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk

Małgorzata Lis, kapitan BKS-u Aluprof Bielsko-Biała: Bardzo cieszymy się z tych trzech punktów. Podeszłyśmy do meczu bardzo skoncentrowane, chcąc zapomnieć o ostatniej porażce z Atomem. Mam nadzieję, że od tej pory będziemy rozmawiać tylko o meczu w Dąbrowie. Zagrałyśmy zespołowo, taktyka była realizowana i wszystko nam wychodziło. Mam nadzieję, że będzie tak dalej.

Elżbieta Skowrońska, kapitan Tauronu Banimex Dąbrowa Górnicza: Gratuluję zespołowi z Bielska, zagrał on dobry mecz i wygrał, a my chyba za bardzo nie przeszkadzałyśmy... Przynajmniej w ostatnich setach, w dwóch wcześniejszych wyglądało to nieco lepiej. Myślę tak: to, że przegrałyśmy w takim stylu, nie będzie porażką, jeżeli wszyscy wyciągniemy teraz wnioski na przyszłość. Jeżeli tego nie zrobimy, będzie to dla mnie największa porażka. 

Mirosław Zawieracz, trener BKS-u Aluprof Bielsko-Biała: Tak jak powiedziała Małgorzata, zespół stanął na wysokości zadania. Przede wszystkim podszedł do meczu bardzo skoncentrowany. To, co zakładaliśmy sobie przed spotkaniem, nie "uciekło" w głowach w jego trakcie. Realizacja naszych planów na ten mecz przebiegała dobrze, może poza końcówką pierwszego seta: wtedy najpierw popełniliśmy dwa proste błędy, a następnie straciliśmy bodajże pięć punktów z rzędu. Ale to jest, jak powtarzam, zespół z charakterem, potrafił się otrząsnąć i wygrać na przewagi. Potem już było łatwiej.

Nicola Negro, trener Tauronu Banimex Dąbrowa Górnicza: Przede wszystkim chciałbym przeprosić wszystkich, szczególnie kibiców, którzy oglądali nasz bardzo słaby występ. Będziemy starali się zrozumieć to wszystko i wyjaśnić przyczyny porażki.

Trener Negro odpowiedział na pytania dotyczące słabej postawy jego drużyny w trzecim i czwartym secie spotkania oraz o zachowanie kibiców, którzy w ostatnim secie dopingowali zespół BKS-u, dają wyraz niezadowoleniu z postawy Zagłębianek:

- Potrzebuję czasu, by zobaczyć ten mecz jeszcze raz i zrozumieć, co stało się w poszczególnych sytuacjach. Nie umiem tego wyjaśnić, ponieważ niedawno wróciliśmy z Muszyny, gdzie rozegraliśmy jak do tej pory nasz najlepszy mecz. Miałem nadzieję, że uda nam się utrzymać ten sam poziom gry; w Muszynie, zwłaszcza w dwóch pierwszych setach, zagraliśmy solidnie, natomiast w tym meczu wydarzyło się coś dziwnego. Trzeba czasu, by to zrozumieć i wyjaśnić.

- Kibic ma prawo do oklaskiwania naszych poczynań i do gwizdów w naszym kierunku. Mogą uznać, że drużyna nie zasługuje na ich szacunek. Podczas tego meczu nasi fani mieli prawo do wyrażenia swoich emocji: zagraliśmy źle, nie daliśmy im tego, czego oczekiwali i wyrazili swoje zdanie. W pewnym momencie powiedziałem do swoich zawodniczek: "Okej, teraz taktyka i technika nie są ważne, po prostu nie możemy się poddać. Nie możemy pokazać, że nie walczymy. Trzeba grać tak, jak umie się najlepiej". Pozostaje mi tylko przeprosić za taki przebieg meczu.    

Koszmarna porażka we własnej hali - relacja z meczu Tauron Banimex Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Marlon_Brandon Zgłoś komentarz
    Steffen w Legionowie takich nie zauważyłem i nieskromnie śmiem twierdzić, że nie ma takiego drugiego klubu gdzie mimo słabych wyników w kolejnym roku z rzędu da się utrzymać dobrą
    Czytaj całość
    frekwencje i atmosferę na trybunach. Mogę oczywiście się mylić a co do tematu to popieram Klub Kibica z Dąbrowy ale nie dociera do mnie możliwość kibicowania przez część osób na meczu we własnej hali drużynie przeciwnej. Są rzeczy, których się nie robi, własnego gniazda się nie kala !
    • gerth Zgłoś komentarz
      Cieszę się że w Dąbrowie są również prawdziwi kibice, po zeszłorocznych finałach miasto to kojarzyło mi się tylko z trzodą. Może dzięki tej dyskusji chociaż część kibiców z
      Czytaj całość
      Dąbrowy się ucywilizuje i odchami.
      • volleyfan Zgłoś komentarz
        Co do kibiców w Dąbrowie, to zgodzę się. Są to kibice sukcesu i tyle. Widoczne było to na finałach OL w ubiegłym sezonie. Po spotkaniu wygranym przez Atom większość osób
        Czytaj całość
        zgromadzonych w hali opuściła ją i nawet nie poczekali na dekorację. Do tego dochodzą różne incydenty jak ten wczorajszy czy opisywany na innych portalach incydent z wykrzykiwaniem hasła "Atomowe prostytutki". Kibice z Dąbrowy powinni się jeszcze wiele nauczyć. A co do sponsorów, to pewnie niektórzy się nie orientują, ale Tauron wycofuje się powoli ze sponsoringu sportowego i ogólnie sytuacja w Tauronie wygląda "nie za ciekawie" i pewnie od przyszłego sezonu Banimex będzie dokładać co klubu coraz więcej.
        • Jarek Zgłoś komentarz
          Myślicie że Panowie Koćma i Karlik będą się przejmować jakąś bandą pod nazwą dąbrowski klub kibica ?! Przecież to co oni do tej robili to wyglądało jak marnej jakości mecz
          Czytaj całość
          piłki nożnej a nie siatkówki, mam na myśli doping. Co im szkodzi brak w nazwie klubu trzech pieprzonych literek,tradycja i honor we współczesnym sporcie odeszła już niestety do lamusa, i teraz jeżeli chcesz być mocniejszym i walczyć o medale musisz mieć kasę, a walkę z honorem i przeszłością w tle z trzema literkami to możemy prowadzić na poziomie III ligi a nie Orlen Ligi, tak trudno to zrozumieć ?
          • Jab Zgłoś komentarz
            Skoro dziewczyny z Tauronu musiały grać przeciwko Aluprof i wrogo nastawionym własnym kibicom to nie dziwi mnie wynik !
            • Migelito Zgłoś komentarz
              Kilka słów na temat kibicowania: dąbrowscy kibice, mimo pięciu lat klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej i jego gry w najważniejszych rozgrywkach europejskich, najwyraźniej nie dorośli
              Czytaj całość
              nawet do poziomu okręgówki. I wyjaśniając - nie mam tutaj na myśli Klubu Kibica, który postanowił protestować przeciwko decyzji władz Tauronu, który usunął z nazwy klubu skrót MKS na rzecz nowego sponsora. Rozumiem ich motywy, sam nie zgadzam się z tak idiotycznych ruchem władz klubu. Według mnie mieli oni prawo do wyrażenia swojego niezadowolenia, a że złożyło się to wraz z faktem, że mają oni sztamę z kibicami BKS-u i regularnie wspierają drużynę z Bielska-Białej? W końcu to mecz przyjaźni i ma on swoje prawa. Jeśli nie zamierzam wspierać klubu, który przestał być MKS-em, a przez to nie chcę się z nim identyfikować, to wspieram swoich "braci". Jestem w stanie to zrozumieć, przy wszystkich zastrzeżeniach Jak protestowali? W pierwszym secie wywiesili transparent "Moja Mała Ojczyzna" w barwach czerwonych, zielonych i białych, czyli charakterystycznych dla godła Dąbrowy Górniczej. Podczas partii skandowali "Był, będzie i jest dąbrowski MKS", "Tylko MKS", ogółem były to przyśpiewki jasno wskazujące, że siatkarski klub w Dąbrowie jest miejski i nic tego nie zmieni, ponadto nie zamierzają kibicować sponsorom. Po pierwszym secie KK opuścił swój sektor, a jego część dołączyła do kibiców BKS-u, by wraz z nimi kibicować bielszczankom. Powtarzam: z racji kibicowskiej zgody i konfliktu z zarządem nie uważam, że popełnili w ten sposób jakikolwiek grzech ciężki. Ponadto zawiesili oni transparent o treści "MKS - dla nas to nie tylko trzy litery, dla nas to całe życie", który w połowie II seta został zerwany przez ochronę. Zaiste, straszna treść na nim widniała. Kibice dali wyraz swojemu zniesmaczeniu takim zachowaniem zgodnie nienawidzonej w hali Centrum ochrony głośnym buczeniem i gwizdami. Potem jak wiadomo - część dąbrowskiego KK kibicowała wraz z kolegami z Bielska. Tyle relacji z ich działania. A teraz prawdziwi bohaterowie tego komentarza, czyli dąbrowscy Janusze, 80% hali minus kulturalny i aktywny Klub Kibica Seniora. Kibice w Dąbrowie od lat nie potrafią sami z siebie wesprzeć swojej drużyny w trudnych momentach, prędzej w trybun poleci kilka ku** skierowanych w stronę siatkarek lub epitety pod adresem trenera. Nie zliczę, ile to razy wierni kibice MKS-u wychodzili przed końcem przegranego meczu, nie zliczę, ile razy zlośliwie buczeli po serii nieudanych zagrań zawodniczek. Owszem, zdarzają się jej wielkie chwile, ale tylko wtedy, gdy drużyna wygrywa, co nie jest jakimś wielkim wyzwaniem. Kibice w Dąbrowie (powtarzam: nie wliczam do nich KK i KKS) rzadko kiedy są siódmym zawodnikiem swoje drużyny, a coraz częściej po prostu jej przeszkadzają. Ale to, czego świadkiem byłem w czwartym secie meczu z BKS-em, przebiło wszystko, co widziałem przez lata w hali Centrum. CAŁA HALA zaczęło po serii fatalnych pomyłek MKS-u (zamiast wsparcia lub czegokolwiek) jawnie i uroczyście cieszyć się z punktów BKS-u i pomijać milczeniem udane akcje dąbrowianek. Skandowali "Ostatni!" przy piłce meczowej dla BKS-u i klaskali, gdy wygrał całe spotkanie. O tak, to było doskonałe wsparcie dla całej drużyny, która teraz wie już, że ich kibice mają je głęboko w dupie i obchodzi ich tylko właściwy wynik. "Jeśli ośmielisz się przegrać i grać słabiej - sorry, jesteś śmieciem. Jako kibic sukcesu oczekuję sukcesu, pucharów, tylko wygranych i tylko mi się odważ cokolwiek przegrać. Mam w dupie słabsze momenty i faktyczne przyczyny kiepskich meczów, nie mam dla Ciebie zrozumienia. Masz mnie zabawiać jak cyrkowe zwierzę. Albo wychodzisz, wygrywasz i zaspokajasz moje potrzeby na wieczór, albo spier**laj, nie nadajesz się do niczego, tylko zmarnowałem bilet." Trudno winić o to wodzireja, ale prawda jest taka, że nie potrafił zapanować nad skur***yństwem tych ludzi, których czasami nazywa się szumnie "kibicami". W Dąbrowie mamy tylko Klub Kibica, niewolny od wad i popełniający różne głupoty, jak np. świecenie gołymi klatami podczas meczów z Dreznem w zeszłym sezonie. Ale przynajmniej oni mają powód, by nie zgadzać się na kibicowanie klubowi, który niedawno oficjalnie wyparł się swoich korzeni. Tak mi się wydaje. Natomiast Januszowa tłuszcza sukcesu nie ma niczego, poza wystającą słomą z butów i żółcią wylewająca się z ust.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×