KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Będziemy mieli wiarę do ostatniej piłki - komentarze po meczu Asseco Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle dzieli zaledwie jedna wygrana od awansu do finału PlusLigi. - Będziemy mieli wiarę do ostatniej piłki - powiedział po spotkaniu Andrzej Kowal.
Mateusz Lampart
Mateusz Lampart

Michał Ruciak (kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Olbrzymia ilość wysiłku i woli walki, która w tym spotkaniu była, podbudowuje zespół i to cieszy. To są półfinały i nikt nie składa broni. W piątek było 3:2, w sobotę również. Mamy drugie zwycięstwo, ale trzeba pamiętać, że musimy wygrać 3 razy. 

Łukasz Perłowski (kapitan Asseco Resovii Rzeszów): Mecz ogromnej walki i ambicji. Oba zespoły zostawiły dużo serca i zdrowia na parkiecie. Szkoda, że znowu schodzimy do szatni jako przegrani, ale gra się do 3 zwycięstw, więc jeszcze jesteśmy w grze. 

Sebastian Świderski (trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Zrobiliśmy 2 z 3 kroków i nadal trzeba walczyć. Resovia jest pod ścianą i nie może zrobić kroku w tył. Resovia przyjedzie do Kędzierzyna-Koźla bardzo zmotywowana. W zeszłym roku piąte spotkanie finałowe rzeszowianie wygrali rozgrywając bardzo dobre zawody. Spodziewamy się równie ciężkiego meczu jak wtedy. To będzie dla nich być albo nie być. Mamy 3 szanse, ale spróbujemy to wykorzystać od razu. Co do meczu - pierwszy set nas uśpił - zagraliśmy perfekcyjnie. W drugim zaczęliśmy źle, od 0:5. Zaczęły się kłótnie, problemy i zamieszanie wśród nas. To pokazało, że możemy wygrywać tylko będąc drużyną. Cieszy fakt, że wróciliśmy do dobrej gry. W tie-breaku udowodniliśmy, że jesteśmy stroną, która narzuca styl gry i ciągle atakuje, a mniej się broni.

Andrzej Kowal (trener Asseco Resovii Rzeszów): Wynik taki sam jak w piątek, choć gra troszeczkę inna. Mieliśmy swoje szanse. Bardzo liczyłem na tie-breaka, szczególnie po tym, gdzie odrobiliśmy straty w czwartym secie. Ten sam błąd na początku 5. seta spowodował, że przeciwnik odskoczył i trudno było nam skutecznie rywalizować. Stan 2:0 to ogromny handicap dla kędzierzynian, ale jedziemy tam i teraz koncentrujemy się tylko na jednym meczu. Zrobimy wszystko, aby zaprezentować się najlepiej jak potrafimy. Podejmiemy walkę, choć zdajemy sobie sprawę, że wiara u wielu opada. My będziemy ją mieli do ostatniej piłki. 

Finał oddala się od mistrzów - relacja z meczu Asseco Resovia Rzeszów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Sprawdź terminarz polskich siatkarzy na igrzyska oraz składy grup

Czy mistrzowie Polski doprowadzą do piątego starcia w Rzeszowie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (8)
  • kicajrze Zgłoś komentarz
    Kowal weź się wreszcie zwolnij z pracy:P
    • Edek1 Zgłoś komentarz
      Umiejętność czytania ze zrozumieniem jak widać nie każdemu jest dana. Co z tego, że Resovia ma jeszcze trzech przyjmujących, skoro wszyscy są raczej bardziej defensywni i w ataku nie są
      Czytaj całość
      w stanie zastąpić Achrema.
      • Eroll Zgłoś komentarz
        Przestań Pan pieprzyć. Resovia ma 4 dobrych przyjmujących i podobno każdy miał być w stanie zastępować się nawzajem. Alek cały sezon grał słabo, dopiero półfinał zagrał dobrze i
        Czytaj całość
        nie ma powodów by zakładać, że dalej też by grał dobrze. To żadna światowa indywidualność, a solidny rzemieślnik, więc niech Rzeszów przestanie płakać i usprawiedliwiać się brakiem Alka. Przegrywają, bo są słabsi, a nie bo brak Achrema. I to nie to samo, co brak Kooya, bo tylko Resovia ma tak wyrównaną i mocną kadrę. Kooya nie da się zastąpić, Achrema już tak.
        • Dario Zgłoś komentarz
          przydałoby się też zmienić trenera
          • Edek1 Zgłoś komentarz
            Wiara czyni cuda, ale czy tym razem? Wątpię. Kontuzja Achrema załatwiła Resovii końcówkę sezonu i nic już się nie da zrobić. Pierwszy mecz w K-K załatwi sprawę. Achrema nie ma po
            Czytaj całość
            prostu kto zastąpić. To tak jakby Zaksy pozbawić Kooya, Skry Conte a JW Kubiaka. Trzeba czekać do następnego sezonu i trzymać kciuki za udany transfer na pozycji przyjmującego, a może i na ataku, bo jakoś Schoeps mnie nie przekonuje. Owszem, wielkich błędów nie popełnia, ale do kilera mu daleko. Szkoda tylko, że w Rzeszowie nie zobaczymy LM, ale i w pucharze CEV też mogą być fajne mecze. Na dzień dzisiejszy pozostaje tylko życzyć Zaksie MP, bo przynajmniej pozostanie jakaś satysfakcja, że dostało się w rogi od mistrza.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×