Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Władimir Alekno: Ciążyła na nas ogromna presja

Trener Zenitu Kazań przyznaje, że w meczu z Berlin Recycling Volleys jego podopieczni nie zagrali najlepszego spotkania. - Najważniejszy jest końcowy wynik - komentuje.
Agata Kołacz
Agata Kołacz

Zenit Kazań jest uważany za głównego kandydata do triumfu w Lidze Mistrzów, jednak Rosjanie musieli się sporo namęczyć, by pokonać Berlin Recycling Volleys. Zdaniem Władimira Alekny słabsza dyspozycja jego drużyny wynikała z presji. - Zupełnie inaczej się gra, gdy musisz wygrać, a inaczej, gdy nikt nie stawia cię w roli faworyta. W naszym przypadku nie było innego wyjścia, wszyscy oczekują od nas zwycięstwa. Na koniec nie liczy się, jak zagraliśmy, ważny jest jedynie końcowy wynik. Nikt nie będzie pamiętał, co pokazaliśmy - zaznacza szkoleniowiec.


Jednym z zawodników, który sobotniego starcia nie zaliczy do udanych, jest Matthew Anderson. Przyjmujący zdobył 8 "oczek", atakował ze skutecznością zaledwie 30 procent. - Berlin Recycling Volleys pokazał się z bardzo dobrej strony. Na pewno tego samego nie można powiedzieć o mnie, zagrałem o wiele gorzej niż tego chciałem. W drugim secie mieliśmy problemy z przyjęciem, stąd nasza trudna sytuacja, ale na szczęście wszystko skończyło się dla nas korzystnie - stwierdza Amerykanin.

Drużyna z Kazania w niedzielę stanie przed szansą zdobycia trzeciego złota w Lidze Mistrzów. Wcześniej ta sztuka udała im się w 2008 i 2012 roku. - Awansowaliśmy do finału, więc teraz skupiamy się na wykonaniu naszego celu. Chcemy wygrać rozgrywki - zapowiada rosyjski trener.

Tomas Kmet: Zmusiliśmy trenera Aleknę do zmian

Czy Zenit Kazań po raz trzeci wygra Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×