Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Stephane Antiga: Chcieliśmy wypróbować inne warianty gry

Szkoleniowiec reprezentacji Polski przyznał, że w sobotnim meczu z USA, przegranym przez jego drużynę 1:3, pragnął przetestować różne ustawienia.

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Drugie z polsko-amerykańskich starć w krakowskiej Tauron Arenie decydowało o tym, która z reprezentacji zakończy zmagania w grupie B na pierwszym miejscu. Rachunek był prosty: jej zwycięzcą zostaje triumfator ostatniego pojedynku. To miano przypadło ostatecznie Stanom Zjednoczonym, które pokonały Biało-Czerwonych 3:1.
- Nie tak wyobrażaliśmy sobie nasz ostatni mecz w fazie interkontynentalnej. Chociaż powtarzaliśmy sobie, że chcemy go wygrać, wydawało się, iż po piątkowym zwycięstwie uszło z nas nieco powietrza i myślami byliśmy już w Rio De Janeiro. Walczyliśmy, lecz spotkanie nie układało się tak, jak byśmy sobie życzyli, szczególnie w pierwszych dwóch setach. Szkoda również, że nie potrafiliśmy utrzymać wysokiej przewagi, jaką wypracowaliśmy sobie w czwartej partii (16:11 - red.). To zdarzyło nam się nie pierwszy raz podczas tegorocznej Ligi Światowej, więc z pewnością musimy nad tym popracować - skomentował Michał Kubiak, kapitan reprezentacji Polski, który w sobotę pojawił się na parkiecie jedynie na krótką zmianę w trzeciej odsłonie.

Jego miejsce w wyjściowym składzie zajął Rafał Buszek i zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Zgoła inaczej wypadł z kolei Andrzej Wrona. Środkowy PGE Skry Bełchatów zastąpił w "szóstce" Mateusza Bieńka, ale zanotował zupełnie nieudany występ. W trakcie spotkania Stephane Antiga dał szansę występu kolejnym rezerwowym. Na boisku nie zameldował się jedynie Jakub Jarosz. - Każda porażka jest trudna do przyjęcia. Mogę zagwarantować, że chcieliśmy wygrać, jak ma to miejsce za każdym razem, gdy gramy w Polsce. Podobnie jak po stronie rywali, nasz skład wyglądał w sobotę nieco inaczej, ponieważ chcieliśmy wypróbować inne warianty gry. Amerykanie przysporzyli nam wiele problemów swoją postawą w ataku z lewego skrzydła. Obaj ich przyjmujący rozegrali bardzo dobre zawody - wyjaśnił Antiga.

Mówiąc o tych zawodnikach, Francuz miał na myśli Thomasa Jaeschke oraz Taylora Sandera. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu zwycięskiego zakończenia zmagań w fazie interkontynentalnej. Cieszy ono szczególnie dlatego, że w ostatnim pojedynku skorzystaliśmy z usług kilku siatkarzy, którzy nie grali w poprzednich tygodniach. Mamy w ekipie ludzi głodnych rywalizacji i w sobotę pokazali oni, jak dobry poziom prezentują - powiedział David Lee, kapitan reprezentacji USA.

Niezmiernie zadowolony z postawy swoich nominalnych zmienników był także trener amerykańskiego zespołu John Speraw. - Mieliśmy okazję wystawić kilku graczy, którzy w obecnej Lidze Światowej nie pojawiali się często na parkiecie, ale każdego dnia wkładali całe serce w ciężką pracę na treningach. Jestem dumny z ich postawy. Bardzo podobały mi się sposób prowadzenia gry przez Kawikę Shojiego, występ Thomasa Jaeschke oraz wejście z ławki Paula Lotmana, które pomogło nam przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść - podsumował szkoleniowiec.

LŚ 2015: Polscy siatkarze poznali rywali w Final Six w Rio de Janeiro

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
fivb.org/inf.własna
Komentarze (4)
  • ALLEZ Zgłoś komentarz
    Tak naprawde to Speraw, nie Antiga solidnie przetestowal swoich rezerwowych. Okazało sie, jak bardzo sa grozni, skoro druga szostka jest jak pierwsza a niektorzy zmiennicy nawet lepsi. Wg mnie
    Czytaj całość
    to faworyci do tytulu. Przykra jest decyzja Antigi po tym meczu, dotyczaca składu na F6. Nie rozumiem, na jakiej podstawie Stefan ryzykuje szereg ciężkich meczów bez alternatywy dla Kurka w ataku? Gdyby nie Bieniek, o którym mało kto slyszal przed LŚ, środek byłby rownie niepewny co Nowakowski. Tym bardziej niepewny z Kłosem, nieczynnym od trzech miesiecy. Antige szanuje i ufam, ze wie lepiej ale sie DZIWIE
    • benedykt 16 Zgłoś komentarz
      Gdy braknie Kurka to możemy sobie pograć w bierki.Stefan nie dużego wyboru w ataku.Tylko w środkowych urodzaj ,z tym ,że Wrona duuuuuuuuuuużo musi się uczyć.Z jednym atakującym to my
      Czytaj całość
      świata nie zwojujemy.Dalej powtarzam ,że Amerykanie za naszą szczególną gościnność dali nam wygrać pierwszy mecz w Krakowie.Bo kto lubi Persów .Ale pompujemy balonik ,jacy wspaniali są nasi kibice .I wstyd dla nich przegrać.Stefanem ktoś z centrali dyryguje .Widać gołym okiem.
      • stary kibic Zgłoś komentarz
        Stefan ma u kibiców mnóstwo sympatii i zaufania, szkoda by było, gdyby ten kapitał zmarnował. Próbowanie różnych ustawień w warunkach rywalizacji jest absolutnie niezbędne i wiąże
        Czytaj całość
        się z tym oczywiste ryzyko porażek, można przyjąć, że wczoraj tak było. Zastanawia jednak uparte trzymanie się konkretnych nazwisk, mimo że od zawsze mają kłopot z utrzymaniem poziomu i nie gwarantują jakości zmian. Po porażce zawsze jest trudny moment i przychodzi chęć rozliczeń - teraz czeka nas przygotowanie i walka w F6, później jeszcze turniej MHJW i najważniejsza impreza w roku PŚ. Ciekawe, czy dziś Stefan jest w tym miejscu z przygotowaniami, w którym zakładał i może rozpocząć intensywną pracę z konkretnymi nazwiskami nad startem w Japonii?
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×