WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PŚ: Najtrudniejszy pierwszy set. Biało-Czerwoni nadal z kompletem zwycięstw

W swoim pierwszym pojedynku w Toyamie reprezentacja Polski pokonała Kanadyjczyków 3:1. Dla Biało-Czerwonych było to szóste zwycięstwo w tegorocznym Pucharze Świata siatkarzy.
Natalia Bugiel
Natalia Bugiel

Poniedziałek i wtorek były dniami wolnymi podczas Pucharu Świata siatkarzy. Wszystkie reprezentacje musiały przemieścić się do innych miast - Osaki oraz Toyamy, a także zregenerować siły po wyczerpujących pięciu pojedynkach.

Biało-Czerwoni przystępowali do spotkania z Kanadyjczykami z kompletem zwycięstw na koncie. W ostatnim meczu pokonali, choć nie bez kłopotów, reprezentantów Wenezueli. Z kolei podopieczni Glenna Hoaga do tej pory wygrali zaledwie dwa pojedynki, dlatego zdecydowanym faworytem środowego starcia byli Polacy.

Reprezentacja Kanady rozpoczęła mecz bez swojego największego bombardiera Gavina Schmitta, który skarży się na problemy fizyczne. Pomimo tego, kanadyjski zespół bardzo dobrze radził sobie w ataku, wypracowując nawet kilka "oczek" przewagi. Spory udział w zdobywaniu punktów miał Steven Marshall, były gracz klubu z Bydgoszczy.

W końcówce Biało-Czerwonym udało się odrobić straty, ale był to jedynie chwilowy stan rzeczy. Świetne kontrataki w wykonaniu Kanady oraz błędy własne w niemal wszystkich elementach, uniemożliwiły reprezentacji Polski toczenie wyrównanej walki z przeciwnikami. Pierwszego seta zakończyła pomyłka w polu serwisowym Bartosza Kurka (23:25).

Drugą odsłonę Polacy rozpoczęli z Mateuszem Miką w składzie. Podopieczni Stephane'a Antigi wyciągnęli wnioski z poprzedniej partii, kiedy to ich zmorą były nieskończone ataki. Tym razem polskim siatkarzom wychodziło wszystko, a ośmiopunktowa przewaga pozwoliła na spokojne prowadzenie gry. Dobra dyspozycja w ataku oraz większa ilość błędów po stronie Kanadyjczyków sprawiła, że Fabian Drzyzga mógł zagrać więcej kombinacyjnych akcji. Rozbity zespół Glenna Hoaga zdołał zdobyć tylko piętnaście punktów.

Gdy wydawało się, że reprezentantom Kanady trudno będzie podnieść się po dotkliwej porażce, na początku trzeciego seta znów prezentowali się tak, jak w pierwszej odsłonie. Obydwie ekipy grały zrywami. Raz jeden zespół potrafił wypracować sobie dwupunktową przewagę, by następnie stracić ją na rzecz rywali.

Dopiero dobra seria w polu serwisowym Mateusza Bieńka pozwoliła na osiągnięcie bezpiecznego prowadzenia. W kanadyjskim zespole na nic zdały się zmiany, które wprowadził trener Hoag. Polacy zdominowali decydujące momenty tej partii, a pewny atak Bartosza Kurka zakończył zmagania (25:19).

Błędy Polaków w pierwszych akcjach czwartego seta były motorem napędowym dla reprezentantów Kanady. Sytuacja wróciła do normy dopiero po pierwszej przerwie technicznej. Dobre zagrywki Rafała Buszka siały spustoszenie w kanadyjskich szeregach, natomiast kontrataki w wykonaniu Mateusza Miki dawały punkty Biało-Czerwonym.

Już do końca spotkania obraz gry nie zmienił się. Polski zespół grał lepiej od przeciwników przede wszystkim na siatce. Podopieczni Stephane'a Antigi kończyli ataki oraz potrafili zatrzymać przeciwników na siatce. Dobra gra zaowocowała szóstym zwycięstwem podczas tegorocznego Pucharu Świata siatkarzy.

W czwartek rywalem reprezentacji Polski będą Egipcjanie. Początek pojedynku o godz. 5:10 (polskiego czasu).

Polska - Kanada 3:1 (23:25, 25:15, 25:19, 25:19)

Polska: Drzyzga (4), Kubiak (2), Nowakowski (14), Kurek (21), Buszek (15), Bieniek (9), Zatorski (libero) oraz Konarski (1), Mika (15), Łomacz.

Kanada: Sanders (2), Winters (6), Duff (6), Marshall (11), Perrin (15), Jansen Vandoorn (10), Bann (libero) oraz Lewis (libero), Verhoeff, Van Lankvelt, Schneider, N. Hoag.

MVP: Bartosz Kurek (Polska).

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (42):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kristobal 0
    a nawet Argentyńczycy. Liczę, że Argentyna wygra teraz trzy mecze z Australią, Kanadą oraz Japonią i przystąpi do meczu z Włochami z pełną determinacją.
    Conte i spółka liczą pewnie na nasze wygrane do końca i porażkę Rosji z Włochami bądź USA, by mogli wskoczyć na drugie miejsce.
    Riorwar Chyba źle mnie zrozumiałeś. Ja od początku zakładam, że wygramy z USA. Moim zdaniem LŚ była tylko turniejem przygotowawczym do PŚ, gdzie celowo zawodnicy byli utrzymywani na dużym zmęczeniu i wyniki z tamtego turnieju nie mają teraz znaczenia. Ponadto nie chce mi się wierzyć, że Amerykanie wygrają wszystkie mecze na turnieju jedną szóstką, więc zakładam, że jak nawet my z nimi nie wygramy to zrobią to Rosjanie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Riorwar 0
    Taka to wielka gwiazda, który gra dobrze z Kanadami, Japoniami i Australiami, a jak przychodzi decydujący mecz z USA to jest bezużyteczny. Nasz Leon na pewno lepiej się sprawi jak już dołączy do drużyny.
    Data1 Juantorena z USA dobrze nie grał. Ale ja nie jestem w stanie zrozumieć jak to się dzieje, że Europa ma tak mało miejsc w finale Igrzysk Olimpijskich?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Riorwar 0
    Chyba źle mnie zrozumiałeś. Ja od początku zakładam, że wygramy z USA. Moim zdaniem LŚ była tylko turniejem przygotowawczym do PŚ, gdzie celowo zawodnicy byli utrzymywani na dużym zmęczeniu i wyniki z tamtego turnieju nie mają teraz znaczenia. Ponadto nie chce mi się wierzyć, że Amerykanie wygrają wszystkie mecze na turnieju jedną szóstką, więc zakładam, że jak nawet my z nimi nie wygramy to zrobią to Rosjanie.
    kristobal nie wiem dlaczego wszyscy zakładają porażkę z Amerykanami. Ale może to w sumie dobrze, że kibice nie wymagają zwycięstwa od naszych siatkarzy wygranej z tym rywalem i sprawią niespodziankę ;-) ponadto Amerykanie na pewno nie ustalą wyniku z Rosją, bo mają w ostatnim meczu Argentynę, która może mieć szanse na kwalifikację olimpijską do ostatniego meczu
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (39)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×