WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bolesna porażka Biało-Czerwonych na zakończenie Pucharu Świata. "Teraz możemy tylko pluć sobie w brodę"

W swoim ostatnim meczu Pucharu Świata polscy siatkarze grali o awans do igrzysk olimpijskich. Niestety, przegrali z Włochami. Po porażce Biało-Czerwoni nie mogli uwierzyć w takie zakończenie turnieju.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Choć Orły Antigi wygrały dziesięć meczów, to do ostatniego dnia Pucharu Świata walczyły o bilet na igrzyska olimpijskie. O awansie miał zadecydować mecz z reprezentacją Włoch. To spotkanie nie potoczyło się po myśli naszych siatkarzy, którzy przegrali 1:3. Od awansu dzielił ich tylko jeden wygrany set.

- Trudno nam było sobie wyobrazić taki moment, że po wygraniu prawie wszystkich meczów odpadamy praktycznie z gry. I to się właśnie stało, bo nawet nie liczymy na Argentynę w tej chwili. Wiemy, że mogą wygrać jeszcze z Amerykanami, ale mieliśmy szansę w swoich rękach, nie wykorzystaliśmy jej - przyznał Paweł Zatorski na antenie Polsatu Sport.

Podobne odczucia towarzyszyły drugiemu trenerowi naszej reprezentacji, Philippe'owi Blainowi. - Po raz pierwszy w życiu przeżywam coś takiego, że dziesięć meczów nie daje awansu do igrzysk - zaznaczył trener, który mimo wszystko wierzy w dobrą postawę Argentyńczyków. - Trzeba w nich wierzyć, podczas mistrzostw świata przecież wygrali. Jeśli wygrają, to stawiamy im bogaty wieczór - podkreślił z uśmiechem.

Mimo bolesnej porażki Biało-Czerwoni z szacunkiem wypowiadali się o postawie rywali. - Włosi byli bardziej efektywni od nas. Mieliśmy swoje szanse, fantastycznie na zagrywce zagrał Mateusz Bieniek, ale po przeciwnej stronie był Juantorena i Zajcew, nie potrafiliśmy tych zawodników zneutralizować - powiedział Blain.

Nasi reprezentanci byli zrozpaczeni po porażce z Włochami. Nie zabrakło łez / Foto: FIVB Nasi reprezentanci byli zrozpaczeni po porażce z Włochami. Nie zabrakło łez / Foto: FIVB
Jednak Polacy mieli swoje szanse w tym meczu. - Włosi zagrali rzeczywiście dobrze, ale graliśmy tak, że mogliśmy z nimi spokojnie wygrać. Pierwszy set i trzeci zaczęte dobrze, mieliśmy przewagę, mogliśmy im odskoczyć, a nie oni nam. Teraz możemy sobie tylko pluć w brodę - przyznał Zatorski. - Na pewno mieliśmy szansę, ale Włosi zagrali lepiej od nas i zasłużenie wygrali - wtórował mu Rafał Buszek.

Przyjmujący nie potrafił wyjaśnić przyczyn porażki. - Nie wiem czego nam zabrakło, trudno powiedzieć tak świeżo po meczu. Na pewno kilku akcji, które zawiązałyby tę grę i może doprowadzilibyśmy do zaciętej końcówki, którą może byśmy wygrali. Włosi chyba zagrali najlepsze spotkanie w tym turnieju. Podjęliśmy walkę, ale niestety oni zagrali lepiej - przyznał.

Biało-Czerwoni zakończą udział w Pucharze Świata z bardzo dobrym bilansem meczów, czyli dziesięciu zwycięstw i jednej porażki. - Pewnie długo nie będziemy dowierzali i nie wiem co dalej powiedzieć. Musimy wrócić i pracować dalej, żeby dostać się na igrzyska - zaznaczył Paweł Zatorski.

Mimo końcowego rezultatu Buszek doszukał się pozytywów w postawie naszej reprezentacji na przestrzeni całego turnieju. - Niestety, taki jest sport. Z jednej strony fajnie, że zagraliśmy aż tyle spotkań, tyle wygraliśmy, walczyliśmy praktycznie w każdym meczu. A z drugiej szkoda, że to jedno spotkanie zaważyło o tym, że nie pojedziemy do Brazylii - podkreślił.

To nie koniec walki o awans na Igrzyska Olimpijskie 2016. Przed Polakami kolejne szanse na zdobycie biletów do Rio, ale wcześniej rywalizacja w Mistrzostwach Europy 2015. - Teraz trzeba obniżyć presję, ciśnienie. Nie wiadomo jak będzie to wyglądać podczas mistrzostw Europy, na pewno trzeba będzie się skoncentrować na styczniowym turnieju w Berlinie, można powiedzieć, że to będą kolejne mistrzostwa Europy, bo będzie to turniej kontynentalny, z którego do igrzysk zakwalifikują się trzy drużyny, a kolejne trzy ewentualnie do turnieju światowego, który ponownie będzie rozgrywany w Japonii. Teraz trochę spokoju - powiedział Philippe Blain.

#dziejesiewsporcie: syn Simeone znów strzela

Czy wierzysz, że Polacy zdobędą kwalifikację olimpijską?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • prym 0
    Tak jest zawsze z naszymi sportowcami.Trzeba było wygrać seta z Wenezuelą,Argentyną lub Iranem,ten set z Iranem decydował by o awansie a nie zostawiać wszystko do ostatniego meczu.To wynik arogancji i pychy oraz braku koncentracji z przeciwnikami słabszymi zabrał awans a nie ostatni mecz z Włochami,oni też przegrali jeden USA również ale myśleli i nie zapominali o małych punktach i to właśnie robi różnicę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Edward Gierek 1
    "Bardziej inteligentni" - powiedział człowiek z wybujałym ego zapewne bezrobotny, po studiach humanistycznych.
    uniwersalny-kibic2 To jest prosta matematyka, każdy kibic siatkówki ją rozumie, bo w przeciwieństwie do piłki nożnej siatkówkę oglądają raczej ludzie inteligentni
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • barpia 0
    Może byś ich nie dobijała. Zawodnik, to nie maszyna, a i one czasem zawodzą. Bywają takie dni, że po mimo najlepszych chęci gra się nie układa. Może zabrakło tylko odrobinę szczęścia, bo wola walki była, a ta przegrana na pewno ich załamała.
    Edyta Lubomarska polacy zwiedliscie mnie najslabszy mecz zagraliscie z wlochamy i nie zaslugujecie na tytul mistrza swiata.bo tyle bledow co popelniliscie to sie w glowie nie miesci , mysleliscie ze sam bieniek zagrywki wygra mecz!?jestem zawiedziona
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×