WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wycinek z życia: Benjamin Toniutti - siatkarski Napoleon rusza na podbój Polski

Zaledwie 183 cm wzrostu nie przeszkadzają nowemu zawodnikowi ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w robieniu wielkiej kariery. Sportowa ścieżka francuskiego rozgrywającego nie zawsze była jednak usłana różami.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

Kapitan jako wzór do naśladowania

- Pieprzyć to! - powiedział Benjamin Toniutti po tym, jak okazało się, że reprezentacja Francji otrzymała punkty do rankingu FIVB wyłącznie za zwycięstwo w II dywizji Ligi Światowej 2015. Z pozoru łagodny jak baranek rozgrywający udowodnił, że w zbiorze określających go cech można odnaleźć słowo "charyzma". Wyraził zniesmaczenie, ale nie zamierzał długo rozpamiętywać tej sytuacji. W końcu poprowadził swój zespół do triumfu w całej Lidze Światowej, zostając wybranym najlepszym rozgrywającym turnieju Final Six w Rio de Janeiro.

- Benjamin jest prawdziwym przywódcą, co pokazuje zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Jest świetnym kolegą, mającym przyjazną osobowość. Najbardziej cenię go jednak za niesamowitą pracowitość - pochwalił francuskiego kreatora gry Mory Sidibe, kolega z kadry. Równie pochlebne zdanie na temat Toniuttiego ma inny z reprezentantów Les Bleus, Jenia Grebennikov. - Benjamin jest przykładem do naśladowania dla każdego młodego siatkarza, ponieważ zawsze jest należycie skoncentrowany i daje z siebie sto procent, zarówno podczas treningów, jak i w czasie meczów. Poza boiskiem jest lekko nieśmiały, ale potrafi również żartować i wywoływać uśmiech na twarzach pozostałych  - skomentował nowy libero Cucine Lube Banca Marche Civitanova.

Wspomniana nieśmiałość w żadnym stopniu nie wpłynęła na decyzję Laurenta Tillie, który już na początku pracy z reprezentacją (objął ją po zakończeniu Ligi Światowej 2012 - red.) wyznaczył Benjamina do pełnienia roli kapitana. Obecnie 26-letni zawodnik już wcześniej piastował tą funkcję, w czasach kadeckich i juniorskich. Z postawy Toniuttiego trener jest bardzo zadowolony, podobnie jak z jego umiejętności "aktorskich". - Benjamin, niczym Napoleon, jest strategiem, który wie, w jaki sposób zarządzać poczynaniami pozostałych zawodników. Jest bardzo dobrym rozgrywającym oraz naprawdę świetnie wywiązuje się z roli lidera. Mówię moim graczom: "jesteście jak gwiazdy filmowe". Wchodząc na boisko, wszyscy muszą być aktorami. Nawet jeśli ktoś jest z natury spokojny, na parkiecie musi pokazać odpowiednią agresję. I Benjamin na parkiecie wcale nie jest nieśmiały - powiedział 51-letni szkoleniowiec. - Toniutti jako kapitan raczej nie krzyczy. Wystarczy, że czasem wymownie spojrzy na jednego z graczy, a ten już wie, że popełnił błąd - dodał z kolei Grebennikov.

Gdyby analizować ostatnie poczynania reprezentacji Francji pod kątem hasła "jaki kapitan, taki cały zespół", Toniuttiemu należą się właściwie same słowa uznania. Trójkolorowi zaprezentowali już bowiem znakomitą siatkówkę podczas Mistrzostw Europy 2013, kiedy to, po pasjonującej walce, polegli w ćwierćfinale z późniejszym zwycięzcą imprezy - Rosją. Następnie już było tylko lepiej: 4. miejsce podczas Mistrzostw Świata 2014 oraz sensacyjny triumf w tegorocznej Lidze Światowej. - Siła naszego kolektywu bierze się z tego, że większość zawodników wyjściowego składu perfekcyjnie zna siebie nawzajem. Razem Earvinem Ngapethem, Jenią Grebennikovem, Kevinem Le Roux oraz Kevinem Tillie zdobyliśmy bowiem mistrzostwo Europy i brązowy medal mistrzostw świata kadetów, a także mistrzostwo Europy juniorów. W związku z tym rozumiemy się już bez słów - wyjaśnił Toniutti, którego wyprawa na szczyt rozpoczęła się przed sześcioma laty, w niewielkim miasteczku Sète.

Poza wielkimi umiejętnościami sportowymi, Benjamin Toniutti bardzo dobrze wypełnia również obowiązki kapitana Poza wielkimi umiejętnościami sportowymi, Benjamin Toniutti bardzo dobrze wypełnia również obowiązki kapitana
Zniszczone marzenie o podboju Europy

To właśnie bowiem w liczącej około 40 tysięcy mieszkańców miejscowości, znajdującej się na południu Francji, rozgrywający zainaugurował swoją profesjonalną karierę sportową. Jego pierwszym klubem na szczeblu seniorskim był miejscowy Arago de Sète. W tej drużynie spędził cztery lata, w każdym z nich zdobywając medal Ligue A. Co ciekawe, zawsze brązowy. Najbardziej udany w jego wykonaniu był sezon 2012/2013, kiedy to otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika fazy zasadniczego, którą jego klub ukończył na 2. pozycji. Dobra postawa Benjamina nie umknęła uwadze skautów pracujących w zespołach włoskiej Serie A. W związku z tym, latem 2013 roku, siatkarz zmienił otoczenie, przenosząc się do CMC Ravenna. Wówczas jeszcze nie spodziewał się, że niedługo znów wyląduje w Sète.

We włoskim zespole spotkał się z rodakiem Kevinem Tillie. W sezonie regularnym ekipie z Rawenny nie szło jednak najlepiej. Od najlepszych dzieliło ją bardzo wiele, ponieważ przed startem rozgrywek przeszła kadrową rewolucję. Toniutti regularnie dowodził boiskowymi poczynaniami swojego klubu, który po fazie zasadniczej zajął dopiero 9. miejsce, w stawce 12 drużyn. Jego sytuacja zmieniła się natomiast o 180 stopni w play-offach. CMC Ravenna, walcząca co najwyżej o ukończenie sezonu na 5. pozycji, wygrała w nich wszystkie pięć spotkań, najpierw dwukrotnie pokonując Calzedonię Werona oraz Casę Modena, zaś w decydującym boju zwyciężając 3:2 nad Bre Lannutti Cuneo. Dzięki takim rozstrzygnięciom, Toniutti i spółka wywalczyli możliwość gry w Pucharze Challenge. Francuski rozgrywający nie miał jednak prawa przypuszczać, iż te rozgrywki staną się jego przekleństwem.

O swoim pracodawcy Benjamin wyrażał się w samych superlatywach, w związku z czym postanowił pozostać w Rawennie na kolejny sezon. - We Włoszech wszystko jest podporządkowane pod zawodnika. Strój meczowy jest zawsze wyprany i wyprasowany, również butelki z napojami są przygotowane i oznaczone - zaznaczał Toniutti. Rozegrał jednak zaledwie sześć spotkań w Serie A, kiedy nadeszła do niego propozycja z Zenitu Kazań, z kategorii "nie do odrzucenia". W międzyczasie CMC Ravenna zaczęła popadać w kłopoty finansowe. - Każdy zawodnik skorzystałby z takiej oferty. Z Zenitem miałem szansę wygrania Ligi Mistrzów, co wywoływało we mnie lekkie ciarki - przyznał Francuz. Tymczasem jego marzenia szybko pękły niczym bańka mydlana. Przeszkodą nie do pokonania okazała się Europejska Konfederacja Siatkówki (CEV).

Czy Benjamin Toniutti jest największą gwiazdą w obecnym składzie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/materiały prasowe

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×