KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Łuczniczka - Czarni: Kontuzje rozbiły Łuczniczkę. Bydgoszczanie bezradni wobec rywali

Zespół Łuczniczki Bydgoszcz, osłabiony brakiem Wojciecha Ferensa i Jakuba Jarosza, nie był w stanie nawiązać walki z Cerrad Czarnymi Radom. Drużyna znad Brdy poniosła drugą porażkę w sezonie.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski

Łuczniczka Bydgoszcz i Cerrad Czarni Radom na inaugurację rozgrywek PlusLigi zanotowali porażki. Gospodarze polegli w starciu z Indykpolem AZS Olsztyn, natomiast goście na własnym parkiecie musieli uznać wyższość ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Sobotnie starcie było więc dla obu ekip okazją do przełamania się.

 Miejscowi rozpoczęli spotkanie bardzo nerwowo. Niedokładność w grze ofensywnej sprawiła, że trener Piotr Makowski przy stanie 2:6 zmuszony był poprosić o przerwę. Niestety dla bydgoszczan, to nie wytrąciło z rytmu dobrze dysponowanych Czarnych, którzy bezbłędnie wykorzystywali wszelkie okazje do kontrataku. Szkoleniowiec Łuczniczki, poddenerwowany grą swoich podopiecznych o kolejną przerwę na żądanie poprosił już przy wyniku 3:11, z nadzieją na to, że jego gracze w końcu się obudzą. Uwagi trenera ponownie nie przyniosły efektu, choć nieco bardziej widoczny w ataku stał się Łukasz Wiese. W pojedynkę nie był jednak w stanie zniwelować ogromnej różnicy dzielącej oba zespoły. Tym bardziej, że Lukas Kampa mógł dowolnie rozdysponowywać piłki w ataku. Skrzydłowi Cerrad Czarnych Radom imponowali bowiem skutecznością. Miejscowi punktować zaczęli dopiero w końcówce, jednak na odrabianie strat zabrakło czasu.

Sztab szkoleniowy bydgoskiej Łuczniczki przed kolejnymi spotkaniami czeka sporo pracy. Kontuzje dwóch czołowych zawodników pozbawiły zespół siły ofensywnej Sztab szkoleniowy bydgoskiej Łuczniczki przed kolejnymi spotkaniami czeka sporo pracy. Kontuzje dwóch czołowych zawodników pozbawiły zespół siły ofensywnej
Przed drugą partią, opiekun gospodarzy postanowił dokonać roszad w ustawieniu. Miejsce Bartosza Krzyśka w ataku zajął Łukasz Wiese, a na placu gry od początku pojawił się Dawid Murek. To zdecydowanie poprawiło jakość gry bydgoszczan. Udane ataki Artura Szalpuka i szczelny blok przyjezdnych sprawiły, że Cerrad Czarni Radom przejęli inicjatywę, odskakując na bezpieczny dystans (13:6). Obrazu gry nie zmieniła zmiana Murilo Radke na Nikodema Wolańskiego, ani powrót na boisko Bartosza Krzyśka. Zespół Łuczniczki nie był w stanie zatrzymać szalejących na skrzydle Bartłomieja Bołądzia i Artura Szalpuka. Piotr Makowski widząc niemoc swojego zespołu w końcówce postanowił dać szansę debiutu w PlusLidze Janowi Lesiukowi. Młody przyjmujący nie będzie mógł tego historycznego momentu wspominać zbyt dobrze, bowiem ekipa znad Brdy została zdemolowana przez rywali, przegrywając ostatecznie 11:25.

Przed trzecim setem Piotr Makowski dokonał kolejnej zmiany w wyjściowym ustawieniu, posyłając do boju Wojciecha Jurkiewicza w miejsce słabo spisującego się Jana Nowakowskiego. Zespół Łuczniczki w sobotnie popołudnie był jednak zdecydowanie gorzej dysponowany od przyjezdnych, którzy tuż przed pierwszą przerwą techniczną przejęli inicjatywę, wypracowując sobie cztery punkty przewagi (11:7). Miejscowi mieli ogromne problemy z kończącym atakiem. Często mylił się Łukasz Wiese, odpowiedzialny za kończenie akcji. W końcówce spore problemy swoją zagrywką sprawił gospodarzom Wojciech Żaliński, powiększając różnicę do 10 punktów (24:14). To praktycznie rozstrzygnęło losy meczu, który udanym atakiem zakończył Bartłomiej Bołądź. Końcowe rozstrzygnięcie, sympatycy bydgoskiej drużyny skomentowali ... gwiazdami.

Łuczniczka Bydgoszcz - Cerrad Czarni Radom 0:3 (17:25, 11:25, 15:25)

Łuczniczka: Wiese, Ruciak, Krzysiek, Kosok, Radke, Nowakowski, Żurek (libero) oraz Murek, Wolański, Lesiuk, Jurkiewicz

Cerrad Czarni: Bołądź, Kampa, Grzechnik, Żaliński, Pliński, Szalpuk, Majstrović (libero) oraz La Cavera, Szczurek

MVP: Lukas Kampa (Cerrad Czarni Radom)

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • stary kibic Zgłoś komentarz
    Bydgoszcz na samym wejściu dostała dwa strzały, jak Gołota od Tysona - wypadło dwóch zawodników, którzy mieli decydować o sile ognia drużyny, bo nie ma się co oszukiwać, że Krzysiek
    Czytaj całość
    zagra na poziomie Kuby Jarosza, a Murek i Ruciak mają bardziej zabezpieczyć przyjęcie, niż robić za armaty. W zespole też pozostało tylko 2 środkowych, więc muszą mieć czas na zgranie. Po drugiej stronie siatki szalała młodzież (poza Pliną), bo Bołądź, Szalpuk, Grzechnik czy nawet Żaliński to zawodnicy przyszłościowi. Mądrze zrobił Radom szukając libero, bo Kowalski wyraźnie odstawał od innych graczy, przez co stawał się celem dla przeciwnika. Radom zachował trzon zespołu - sypacza, atakującego, środkowych. Chcę też przypomnieć, że za poprzedniej kadencji Makowskiego pierwszy sezon był taki sobie bez rewelacji, mimo że grał Antiga i Masny. Podobnie jak teraz brakowało ognia - dopiero w kolejnym sezonie młody Konarski dołożył ognia, przez co innym też grało się lżej. Warto więc sięgać po młodzież, co myślę wiąże się też z budżetem klubu. Opowieści, że to Antiga układał grę są oczywistą bzdurą - on był ogromną wartością, ale mógł pograć swoje, kiedy Masny na środku miał Wronę czy Jurkiewicza, a na prawym skutecznego do bólu Konarskiego. Mam nadzieję, że Bydgoszcz znajdzie swoją grę, a Makowski pomysł na wygrywanie. Niestety budżet klubu nie pozwala na dwie szóstki z kadrowiczami różnych nacji..
    • Dr Dexter Zgłoś komentarz
      Co do Wiese, kompletnie nie rozumiem po co było go brać. Działacze zapatrzyli się chyba na Pałac, gdzie zawodniczki ściąga się zaplecza OL i raz na milion trafi się taka perła jak
      Czytaj całość
      Tamara Kaliszuk. Nie rozumiem po co Jędrzej Goss został wypożyczony do Hutnika, który nie ma kasy. Teraz ten chłopak miałby okazję się wykazać i napewno grałby lepiej niż Wiese. A tak szykuje się blamaż na 10-lecie klubu w elicie. Co do Czarnych, to w lidze mogą sporo namieszać. Nie zdiwi mnie pierwsza czwórka z nimi.
      • lewap90 Zgłoś komentarz
        Siła ataku miała się opierać na Jaroszu i Ferensie. Ruciak jako defensywny przyjmujący. Do tego Nowakowski, Radke, Kosok/Jurkiewicz i Żurek. Skład może nie perspektywiczny ale ciekawy.
        Czytaj całość
        Za to rezerwowi tragiczni. Murek powinien zakończyć karierę, bo ciężko na jego grę się patrzy. Krzysiek tylko warunki fizyczne, poziom 1 ligi albo i nie. Wiese wątpie czy w 1 lidze znalazłby angaż. Wolański? nie wiem czy przez ostatnie 2 sezony coś czysto wystawił
        • Dr Dexter Zgłoś komentarz
          Póki co jest problem, bo atakujący na poziomie 13 proc. to nie dramat, ale tragedia. Z Effectorem trzeba wygrać, albo martwić sie jak wygrać min 5 meczów w sezonie. Z taką grą stawiam na
          Czytaj całość
          drugą opcję. Zgadzam się jednak z Moderatorem, skład nie jest tragiczny. Po prostu Makoś źle to poukładał, przynajmniej do tej pory.
          • gogo Zgłoś komentarz
            Kto kontraktuje Krzyśka, Ruciaka czy Kosoka, nie myśli poważnie o dobrych wynikach zespołu. To są siatkarze których poziom sportowy już się nie podnosi, nawet w miarę jeszcze młodego
            Czytaj całość
            Krzyśka. A co się tyczy Makowskiego, to miał dobre wyniki, ale gdy w zespole miał Antigę, który na boisku wszystko mu poukładał.
            • Hanibal Lecter Zgłoś komentarz
              Czyli wszystko wiadomo marny klubik wraca ze swoim poziomem na właściwe tory , pewnie znowu będzie jedna z ostatnich drużyn jak ostatnimi laty.
              • Moderator Zgłoś komentarz
                Brak umiejętności doboru zawodników? Dobrze, że nie napisałeś o braku umiejętności zawodników, bo Kosok i Nowakowski to kadra B, Murilo też kadra B tylko że B-razylii, do tego Żurek
                Czytaj całość
                który do Resovii nie poszedł za twarz. Jest jeszcze Krzysiek, który przed kontuzją był jednym z wyróżniajacych się graczy PL i Dawid Murek, który jest legendą, a że potrafi grać pokazał choćby w zeszłym sezonie. Makowski z kolei potrafi poukładać zespół z klocków, co też pokazał przed dwoma laty. Więc nie mam pojęcia w czym widzisz problem? W dwóch porażkach?
                • TOM BKS BKS BKS Zgłoś komentarz
                  Nie żadne kontuzje tylko niech wreszcie ktoś to powie i napisze! Brak umiejętności doboru zawodników i żenujący poziom bydgoskiego sportu!
                  • marulek Zgłoś komentarz
                    Plina w formie, nawet przy słabym serwisie mógłby być sporym wzmocnieniem w Berlinie, bo rasowych blokujących u nas jak na lekarstwo...
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×