WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Maciej Jarosz: Siatkarki z reprezentacji muszą grać w klubach

Reprezentantki Polski nie awansowały do elity World Grand Prix, ale swoją postawą dały nadzieję na dobre wyniki w kolejnych turniejach. - Dziewczyny muszą grać w klubach, to warunek do ich postępu - przyznał Maciej Jarosz.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Materiały prasowe / FIVB

Po emocjonującym widowisku reprezentacja Polski przegrała z Dominikaną 2:3 w finale drugiej dywizji World Grand Prix i nie zagra w przyszłym sezonie w elicie tego cyklu.

- Polki nie były faworytkami w tym spotkaniu. Tak naprawdę w takim składzie, w rywalizacji o punkty, zespół zagrał zaledwie osiem spotkań. Nie możemy zapomnieć też o tym, że Dominikana jest zespołem ze światowej czołówki (7. miejsce w rankingu FIVB - przyp. red.), który w mistrzostwach świata był blisko strefy medalowej. W finale na jego początku rywalki zlekceważyły nasz zespół i to mogło się dla nich źle skończyć - przyznał Maciej Jarosz w rozmowie z WP SportoweFakty.

Były reprezentant Polski wskazał moment, w którym odwróciły się losy spotkania. Według rozmówcy nie była to wcale trzecia partia, którą przy stanie 0:2, Dominikanki musiały wygrać, by pozostać w meczu.

ZOBACZ WIDEO #dziejesienaeuro. Maciej Żurawski sugeruje trzy zmiany na mecz z Ukrainą

- Kluczowy dla losów pojedynku był drugi set, w którym Biało-Czerwone prowadziły nawet pięcioma punktami. W pewnym momencie nasz zespół miał jednak przestój i mimo porażki w tej partii do 23 Dominikana zdołała już złapać swój rytm gry. Gdy przeciwniczki grały na swoim poziomie, polskiemu zespołowi było trudno nawiązać równorzędną walkę - podkreślił Jarosz.

Po ostatnim gwizdku sędziego sporo zastrzeżeń można było mieć do postawy Joanna Wołosz. Kapitan drużyny obok Bereniki Tomsi dotychczas wyróżniała się wysoką formą w kadrze. W finale rozgrywająca była jednak daleka od swojego optimum.

- Joanna Wołosza popełniła błędy przede wszystkim w dokładności wystawy. To nie był jej dzień, ale trzeba podkreślić, że na pewno nie tylko przez słabszą dyspozycję rozgrywającej Polki przegrały finałowe starcie - zwrócił uwagę trzykrotny srebrny medalista mistrzostw Europy.

Mimo porażki Biało-Czerwone dały nadzieję na lepsze jutro w żeńskiej siatkówce. Kadra będzie się jednak rozwijała tylko wtedy, kiedy zostaną spełnione dwa warunki. - Po pierwsze dziewczyny, które obecnie grają w reprezentacji, muszą grać w swoich klubach. Dzięki temu będą ogrywały się i robiły kolejne postępy. Tej wyselekcjonowanej grupie trzeba również dać czas. Teraz dziewczyny i sztab szkoleniowy muszą odpowiednio przygotować się do eliminacji mistrzostw Europy. Zespół musi znaleźć się na tych zawodach. Bez występu na czempionacie nie ma mowy o kolejnym postępie tej grupy - zakończył Maciej Jarosz.

We wrześniu 2016 roku w dwóch turniejach w Polsce i na Węgrzech podopieczne Jacka Nawrockiego o udział w mistrzostwach Starego Kontynentu będą rywalizować z Estonkami, Finkami i Węgierkami.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • baleron 0
    Moim zdaniem stroje mają fajne, zwłaszcza w tych granatowych dobrze wyglądają.
    Jg2 O czym ty marzysz, wystarczy spojrzeć na przedpotopowe stroje naszych reprezentacji a co dopiero ubezpieczenia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Olwap 0
    Żeby grać w klubach polskie siatkarki muszą przede wszystkim podnieść swój poziom. Są kluby w, których jest całkiem sporo polskich siatkarek - tylko co z tego skoro prezentują one tak mierny poziom a do tego pewnie jeszcze się cenią. Gdyby Polki prezentowały choć przyzwoity poziom to grały by w klubach, przynajmniej klubach dołu i środka tabeli. Podstawowym problemem jest to że siatkarka rozpoczynająca zawodową karierę ma bardzo słabe umiejętności. Na potwierdzenie moich słów wystarczy spojrzeć na to co prezentuje obecnie kadra LE złożona głównie z zawodniczek 20-22 lata - prezentuje dno bo tak trzeba określać przegrywanie z Albanią. Nie wymagam od 21-letniej siatkarki umiejętności na poziomie europejskim ale jeżeli nie wystarczają one nawet do pokonania Albanii to to jest po prostu dramat i brak gry w lidze nie ma tu większego znaczenia bo Albanki to praktycznie amatorki. Jeżeli nie zmieni się szeroko pojęty system szkolenia siatkarek w wieku 15-19 lat to nie mamy co liczyć na jakiekolwiek większe sukcesy przez następne 10 lat.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jg2 0
    O czym ty marzysz, wystarczy spojrzeć na przedpotopowe stroje naszych reprezentacji a co dopiero ubezpieczenia.
    baleron Wprowadzić zmiany w lidze kobiet! Wymusić przepisem żeby w trakcie meczów rodzimej ligi (nie LM) w każdej z drużyn na przestrzeni całego meczu na parkiecie obecna była co najmniej jedna Polka poniżej np. 22 roku życia. Kluby wyszukiwałyby talenty i starałyby się by te dziewczyny szybko podnosiły swoje umiejętności i nie osłabiały drastycznie poziomu drużyny. Siatkarki te oswajałyby się także z presją. Najlepsze z tych młodych zawodniczek, które łapałyby się jeszcze do juniorskiej reprezentacji należałoby zwolnić z gry w młodszej kategorii, i powoli wprowadzać je do gry wśród seniorek. A to po to żeby nie eksploatować nadmiernie młodych rokujących, nie rozdrabniać ich talentu, ale od razu przyzwyczajać do gry na najwyższym poziomie. W takiej sytuacji limit zagranicznych siatkarek będących jednocześnie na parkiecie w jednej drużynie powinien wynosić maks. 3 zawodniczki. Nie wiem jak z tym jest obecnie. Oczywiście powyższe zmiany zaczęłyby przynosić pożądany efekt w perspektywie 2-3 lat, o ile w ogóle bo wróżbitą nie jestem, ale wg mnie ten dobry efekt by jednak przyszedł. Trzeba by było jedynie przeboleć początkowe obniżenie jakości ligowych meczów, ale ten z czasem powinien iść w górę. I przede wszystkim, atmosfera w reprezentacji powinna być zdrowa, zaplecze fachowe, dziewczyny ubezpieczone i dodatkowo zmotywowane jakimiś premiami za wyniki. Trzeba stworzyć siatkarkom dobre warunki, bo tylko wtedy można od nich czegoś dobrego oczekiwać/wymagać.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×