Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Baraże o PlusLigę: niespodzianka w Częstochowie. Łatwy triumf Aluron Warty

Pierwszy mecz barażowy o miejsce w PlusLidze zakończył się łatwym zwycięstwem Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Zwycięzca I ligi pokonał na wyjeździe AZS Częstochowa 3:0.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Siatkówka Materiały prasowe / Siatkówka

Barażowa rywalizacja o miejsce w PlusLidze oficjalnie potwierdzona została we wtorek. Już w środę zawodnicy AZS-u Częstochowa i Aluron Warty Zawiercie zmierzyli się w pierwszym spotkaniu. Tradycyjnie mecz obserwowała garstka kibiców, ale atmosferę uratowała kilkudziesięcioosobowa grupa fanów z Zawiercia, która przez całe starcie głośnym dopingiem wspierała swój klub.

Zawiercianie mieli wiele powodów do radości. Przed spotkaniem zapowiadali, że do barażowej konfrontacji przystąpią bez żadnej presji i było to widać na boisku. Goście od pierwszych akcji grali skuteczniej i budowali sobie przewagę nad przeciwnikami. Błędy AZS-u sprawiły, że pierwsza partia padła łupem przyjezdnych, a w grze obu ekip nie było widać dzielącą je różnicę klasy rozgrywkowej.

Zespoły z niższych klas rozgrywkowych przy starciu z drużyną z PlusLigi narzekają na grę piłkami firmy Mikasa, co jest dla nich utrudnieniem, gdyż na co dzień obcują oni z "Moltenami". Zawiercianie nie czuli różnicy, z tym elementem poradzili sobie bez problemów, choć warto dodać, że dzięki uprzejmości MKS-u Będzin mieli za sobą kilka treningów z żółto-niebieskimi piłkami.

W drugiej partii gra była wyrównana. AZS miał problemy z atakiem. Oleksandr Grebeniuk nie mógł przedrzeć się przez blok lub posyłał piłki w aut. W końcówce to jednak podopieczni Dominika Kwapisiewicza utrzymali nerwy na wodzy i rozstrzygnęli seta na swoją korzyść. Ostatni punkt zdobył blokiem Kacper Popik, który zatrzymał atak Stanisława Wawrzyńczyka.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Perugia bez szans w Trydencie

Po dwóch partiach częstochowianie byli postawieni pod ścianą. Jednak znów to Warta grała skuteczniej i miała minimalną przewagę. Zawiercianie prowadzili 19:17 i wiele wskazywało na to, że mecz zakończy się w trzech setach. Jednak wtedy na zagrywkę wszedł Łukasz Polański i wyprowadził swój zespół na prowadzenie (21:19). Był to jednak łabędzi śpiew gospodarzy. Po dobrej grze Michała Żuka i jego asie serwisowym Warta wygrała w trzech setach.

AZS Częstochowa - Aluron Virtu Warta Zawiercie 0:3 (20:25, 23:25, 23:25)

AZS: T. Kowalski, Janus, Szymura, Moroz, Grebeniuk, Buniak, A. Kowalski (libero) oraz Wawrzyńczyk, Szlubowski, Polański.

Warta: Swodczyk, Długosz, Popik, Żuk, Kaczorowski, Warda, Filipowicz (libero).

Kto wyjdzie zwycięsko z rywalizacji w barażach o PlusLigę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • lewar Zgłoś komentarz
    w pełni się zgadzam z wpisami na temat panow " B" , obaj jak by mieli troszkę honoru i ambicji dawno powinni się podać do dymisji , nic nie patrafia nauczyć chłopaków,ale zagrywke
    Czytaj całość
    powinni trenować po pare godzin dziennie i w końcu musi wychodzić , o taktyce nie pisze bo to przerasta obu panow "B" nie ma określenia co oni wyprawiaja
    • Panna Żaba Zgłoś komentarz
      Porażające widowisko. Klub PlusLigi dostaje łomot od klubu pierwszoligowego. To nawet nie była wyrównana gra. W decydujących momentach Częstochowa była zupełnie bezradna. Trudno
      Czytaj całość
      uwierzyć, że taki klub jak AZS Częstochowa jest w PlusLidze. Widać, że nazwa Profesjonalna Ligą Siatkówki jest zdecydowanie na wyrost, skoro wystarczą znajomości, żeby klub tam grał i dostawał pieniądze od sponsorów. AZS od dwóch sezonów reprezentuje żenujący poziom, trybuny są zupełnie puste (no dobra, Bosek siedział na trybunach). W normalnym świecie taki klub już dawno byłby spuszczony do niższej ligi. Na szczęście dla polskiej siatkówki działaczom zaczęło się trochę ciepło robić, stąd pewnie ponowne otwarcie PlusLigi. Popularność ligi spada, co nie jest dziwne przy tak "atrakcyjnych" play-offach. Popularność meczów reprezentacji też pada po zeszłorocznym popisie działaczy przy okazji Ligi Światowej - ceny biletów z kosmosu, gra reprezentacji delikatnie mówiąc, nienajlepsza. Mam nadzieję, że ktoś w PZPS patrzy na to i wyciąga wnioski.
      • GreenArrow Zgłoś komentarz
        Patrząc przez pryzmat całego sezonu to jest to żadna niespodzianka, a naturalna kolej rzeczy. Mam nadzieję, że słabiutka Częstochowa spadnie do 1. ligi, gdzie przy zupełnie nowych
        Czytaj całość
        władzach odrodzi się i ponownie będzie walczyć. A jeszcze nie tak dawno temu Billings, Mlyakov, Zibi Bartman, Gierek czy Nowakowski stanowili o sile tego zespołu. Strasznie spuszczono markę Czewy w szambo. Smutne to.
        • Tylko Włókniarz Zgłoś komentarz
          Brawo Warta! Jąkała i drugi pan na B wypad z klubu!
          • szakal44 Zgłoś komentarz
            I dobrze, spuścić to towarzystwo 2xB, w niebyt ligowy .
            • janek52 Zgłoś komentarz
              Przez 45 lat jestem fanem AZS, ale to co pokazali dzisiaj woła o pomste do nieba. Zagrywka zero, atak zero, przyjęcie zero, trener największe zero. Jak można było doprowadzić do takiego
              Czytaj całość
              stanu klub z takimi tradycjami. Kompromitacja na całego. Mogę zrozumieć że zawodnicy młodzi, ale żeby niczego się nauczyć przez rok grania w Plus Lidze to skandal...
              • Za Ostatni Grosz Zgłoś komentarz
                Co jeszcze musi się stać, aby obecne towarzystwo, które niczym pijawki przyssały się do AZSu wreszcie zniknęły? Kolejna kompromitacja, ale najważniejsze jest zadowolenie panów
                Czytaj całość
                najlepszego działacza Boska i najlepszego trenera Bąkiewicza. Eeeeh, szkoda klawiatury...
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×