WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

KMŚ 2017: Sada zdominowała rywala. PGE Skra Bełchatów poza podium

Sada Cruizero zdominowała rywala. Podopieczni Marcelo Mendeza w trzech setach rozprawili się z PGE Skrą Bełchatów w meczu o brąz Klubowych Mistrzostw Świata.
Katarzyna Koniuch
Katarzyna Koniuch
WP SportoweFakty / Tomasz Kudała / Na zdjęciu: atakuje Karol Kłos

Wejdź na TYPER.WP.PL i obstawiaj wyniki meczów MŚ!

Z pewnością nie o takich półfinałowych potyczkach Klubowych Mistrzostw Świata marzyły PGE Skra oraz Sada. Obie ekipy zostały wyeliminowane w trzech setach i teraz spotkały się w "małym finale" o brąz. Drużyny po raz ostatni po przeciwnych stronach siatki stanęły podczas KMŚ w 2012 roku. Wówczas PGE Skra po dramatycznym i pełnym emocji spotkaniu uległa ekipie z Belo Horizonte 2:3 i nie awansowała do ścisłego finału. 

Podopieczni Marcelo Mendeza pewnie weszli w niedzielny pojedynek i za sprawą błędów bełchatowskiej drużyny, szybko odskoczyli na dwa "oczka" (1:3). PGE Skra starała się odpierać ataki rywali, jednak inicjatywa wciąż znajdowała się w rękach Brazylijczyków. Od początku, mocną stroną gości była zagrywka. Potężny cios Filipe Ferraza zza linii 9. metra sprawił, że na tablicy pojawił się wynik 6:9. 

Ofensywa gości była nie do zatrzymania, a postrach na siatce siał rozkręcający się z minuty na minutę Leal Hidalgo Joandry (9:14). Bełchatowianie popełniając kolejne błędy w polu serwisowym, nie byli w stanie zniwelować różnicy, zaś grający dynamicznie i z dużym luzem Brazylijczycy, pewnie szli po zwycięstwo. As serwisowy Roberlandy Simona dał Sadzie siedmiopunktowe prowadzenie (13:20). Chociaż w końcówce seta siatkarze z Bełchatowa zerwali się do walki, to nie byli oni w stanie powstrzymać ekipy Marcelo Mendeza.

Podopieczni Roberto Piazzy z nadzieją przystąpili do kolejnej odsłony pojedynku, jednak po chwili sprawy w swoje ręce wzięła Sada. Brazylijczycy kontrolowali przebieg gry i ani na chwilę swojej przewagi nie oddali. Dzięki potężnej zagrywce Leala na tablicy pojawił się wynik 4:7. Liczne błędy bełchatowian były wodą na młyn dla gości, którzy z każdą akcją grali coraz lepiej. Cuda w ofensywie wyprawiał Filipe oraz Leal.

Gracze z Polski starali się przerwać dobrą passę rywali, jednak brakowało im ku temu argumentów. Przy stanie 11:17 trener Roberto Piazza starał się wybić z rytmu Sadę, prosząc o chwilę przerwy. Nie zdekoncentrowało to siatkarzy z Brazylii, którzy czy to ze skrzydła, czy ze środka siatki - rozbijali bełchatowską defensywę. 

Będący na fali przyjezdni, od mocnego uderzenia rozpoczęli trzeciego seta (1:3). Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź bełchatowian, którzy po bloku na Isacu Santosie złapali kontakt punktowy z przeciwnikami (4:4). Zawodnik natychmiast zrehabilitował się za nieudany atak i zza linii 9. metra posłał piłkę bezpośrednio w boisko (4:6). Po chwili dał o sobie znać Evandro Guerra obijając ręce siatkarzy z Polski (7:11). Podopieczni Roberto Piazzy nie wyciągnęli wniosków z poprzednich dwóch partii i popełniali sporo błędów w polu zagrywki. Mimo usilnych prób odrobienia strat przez PGE Skrę, ekipa z Brazylii nie dała sobie już wydrzeć tego zwycięstwa. Dzieło dokończył atakiem ze środka Simon.

Mecz o 3. miejsce Klubowych Mistrzostw Świata

PGE Skra Bełchatów - Sada Cruizero 0:3 (25:19, 18:25, 13:25)

PGE Skra: Łomacz, Wlazły, Bednorz, Penczew, Lisinac, Kłos, Piechocki (libero) oraz Janusz, Romać, Ebadipour. 

Sada: Leal, Simon, Uriarte, Filipe, Guerra, Isac, Sergio (libero) oraz Rodrigo, Lukinhas (libero).

ZOBACZ WIDEO Obrona potężnym problemem kadry. Paweł Kapusta: Jeżeli się nie poprawimy...





Polecamy:
World Tour Warsaw 2018 bilety na mecze siatkówki plażowej już w sprzedaży!

Czy zaskoczył Cię wynik pojedynku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (20):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • marcela.maz 0
    kompromitujący mecz Skry, tyle w temacie. panowie działacze róbcie zmiany po sezonie, bo o ile na ligę to wystarcza, tak na większe granie nie. a najbardziej irytujący jest Piechocki, z tym swoim bieganiem..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ahmed Pol 1
    prawda jest taka ,że z tej drużyny to powinni zostać tylko Srecko, Bednorz i Wlazły (na drugiego) cała reszta tu ch... d... i kamieni kupa ale na układy nie ma rady
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ahmed Pol 0
    a kiedy była ta hegemonia?????? naszych drużyn może coś przespałem???
    SpasionyKot Bez nerwów. Prawda jest taka, że hegemonia polskich klubów w rozgrywkach międzynarodowych skończyła się. Gwiazdy wybrały inny kierunek niż PlusLiga i obecnie nasze drużyny są po prostu słabe. Jesteśmy w czołówce, ale do zrobienia czegoś więcej trzeba jednak prawdziwych fighterów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)