Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

KMŚ 2017: kapitalny finał! Zenit Kazań z pierwszym tytułem mistrzowskim w historii

Po bardzo jednostronnych półfinałach i meczu o trzecie miejsce, kibice w Krakowie zobaczyli fenomenalny finał KMŚ. Oba zespoły zaprezentowały świetną siatkówkę, ale ostatecznie to Zenit Kazań został mistrzem świata po wygraniu z Cucine Lube (3:0).
Nicole Makarewicz
Nicole Makarewicz
radość siatkarzy Zenitu Kazań WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: radość siatkarzy Zenitu Kazań

Rosyjski zespół podchodził do spotkania jako faworyt. W półfinale zaprezentował się zdecydowanie lepiej od graczy Lube, którzy w meczu ze Skrą popełnili sporo błędów. Włosi zapewniali jednak, że w finale pokażą się z lepszej strony. Mieli ku temu sposobność, bo tak samo jak Rosjanie, walczyli o pierwszy tytuł klubowych mistrzów świata w historii swojej drużyny.

Siatkarze obu drużyn już w pierwszych akcjach pokazali, że o zwycięstwo będą walczyć do upadłego. Kilka skutecznych ataków na lewym skrzydle od razu zanotował Wilfredo Leon, odpowiadał mu Osmany Juantorena. Pojedynek tych dwóch skrzydłowych nadawał tempa całemu spotkaniu (7:8). Kubańczyk z polskim paszportem miał jednak przewagę nad swoim rywalem. Jaką? Cała hala trzymała za niego kciuki i po każdym zdobytym przez niego punkcie skandowała "Leon, Leon".

To jednak nie deprymowało zespołu z Włoch. Atakowali precyzyjnie i tak samo serwowali. Micah Christenson cały czas starał się urozmaicać swoje rozegrania. Większość jego decyzji była trafna, ale gracze z Kazania grali tak dobrze, że nawet to nie wystarczyło, by zbudować sobie przewagę (16:16).

Żadem z zespołów nie potrafił wypracować sobie prowadzenia również w końcówce. Dopiero po świetnym ataku Cwetana Sokołowa i pomyłce w ofensywie Matthew Andersona Lube miało piłkę setową. Piłkę setową miał w powietrzu Juantorena, ale został zablokowany. To się zemściło. Gracze Zenitu chwilę później ustawili dobry blok i wygrali seta (25:27).

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Rajskie wakacje Usaina Bolta

Przegrana w pierwszej partii nie zdemotywowała przyjezdnych z Włoch. Zawodnicy Giampaolo Medeiego zawzięcie walczyli o każdą piłkę w drugiej odsłonie. Przy zagrywkach Sokołowa wyszli nawet na prowadzenie (8:5).

Dzięki świetnym obronom Jenii Grebennikova i jeszcze lepszym serwisom Christensona drużyna z Maceraty przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Po raz pierwszy w tym turnieju, kibice mogli oglądać siatkarzy Zenitu w słabszej dyspozycji. Podopieczni Alekny nie bez przyczyny są jednak mistrzami Rosji. Skupili się i pokazali, że potrafią wyjść z trudnej sytuacji.

Zenit powrócił do dobrej gdy dzięki dwóm elementom z której słyną rosyjskie zespoły: szczelnym blokom i mocnej zagrywce. Dodatkowo, na kontrach świetnie grał Anderson. W rezultacie sytuacja szybko się odwróciła i to gracze ze Sbornej objęli prowadzenie, a po ataku Leona pewnie wygrali drugą odsłonę (22:25).

Ten kto się spodziewał, że przy takim obrocie sytuacji Lube odpuści w trzecim secie, mógł czuć się zawiedziony. Klub z Italii zaczął kolejną partię od skutecznych uderzeń ze skrzydeł (8:6).

Mistrz Rosji odpowiedział stawiając na bardziej agresywny blok i obijanie rąk rywali w ataku. Zmiana taktyki od razu przyniosła rezultat (15:16). Po drugiej przerwie technicznej Włosi zaczęli słabnąć. Popełnili dwa proste błędy własne i pozwolili rywalom odskoczyć na cztery punkty.

Gracze z Maceraty jeszcze zdołali zmniejszyć dystans do przeciwników, ale nie doprowadzili do remisu. Nie mogli wygrać, skoro nie potrafili zatrzymać Leona na siatce. W ostatniej akcji mocno zaserwował Michajłow, zawodnicy z Italii źle przyjęli piłkę, ale Juantorena zdołał ją zaatakować. Na ich nieszczęście, w aut (22:25). Tym samym Zenit Kazań stał się klubowym mistrzem świata. Tytuł wywalczył bez straty seta w całym turnieju.

Cucine Lube Civitanova - Zenit Kazań 0:3 (25:27, 22:25, 22:25)

Cucine Lube: Sokołow, Christenson, Candellaro, Cester, Juantorena, Kovar, Grebennikov (libero) oraz Marchisio (libero), Stanković, Sander, Żukowski.

Zenit: Anderson, Michajłow, Wolwicz, Gutsaljuk, Leon, Butko, Wierbow (libero) oraz Krotkow (libero), Aleksiejew, Samoljenko.

Czy jesteś zadowolony z występu polskich zespołów w Klubowych Mistrzostwach Świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • grolo Zgłoś komentarz
    Wyjątkowo niezręcznie napisany artykuł. Masa błędów stylistycznych (i logicznych!) sprawia wrażenie, że autorka nie zna dobrze języka polskiego... o siatkówce nie wspominając. -
    Czytaj całość
    "dzięki dwóm elementom z której słyną rosyjskie zespoły", - " zapewniali, że w finale pokażą się z lepszej strony. Mieli ku temu sposobność, bo walczyli o pierwszy tytuł" (co ma do tego "pierwszy tytuł" ?) - " Kilka skutecznych ataków na lewym skrzydle zanotował Wilfredo Leon, wtórował mu Osmany Juantorena." - (wtórował ? przecież byli po przeciwnych stronach, więc może być tylko, że "odpowiedział")... , "Ten kto się spodziewał, że przy takim obrocie sytuacji Lube odpuści w trzecim secie, mógł czuć się zawiedziony " (zawiedziony??? który kibic byłby zawiedziony, że do końca jest walka a nie odpuszczanie??) ... itd itd. Czy panna Nicole wie, co pisze i na jaki temat?
    • Maksymilian Grzegorczyk Zgłoś komentarz
      Czyzby stracony duch w narodzie?
      • marcela.maz Zgłoś komentarz
        Kawał galaktycznej siatkówki. Zenit to niesamowicie zbilansowana drużyna, maszynka do wygrywania. Cieszy mnie ich zwycięstwo, pewnie ze względu na Leona. Leon pokazał na co go stać,
        Czytaj całość
        zasłużył na MVP
        • VikingEpica Zgłoś komentarz
          Pieniądze wygrywają. Dopóki u nas ich nie będzie możemy sobie pomarzyć o złocie.
          • nowa Zgłoś komentarz
            Mecz godny finału, Zenit bez straty seta ale Lube należał się chociaż jeden!!!
            • jopekpopek Zgłoś komentarz
              Brawo Zenit. Brawo Rosja!!!
              • 63 Zgłoś komentarz
                Dzięki obu drużynom za super mecz. Niestety nie mogłem tego oglądać na żywo ale nie zawsze jest tak, jakby się chciało. Na taki koniec weekendu warto było czekać. Niby tylko 3 sety ale
                Czytaj całość
                za to jakie. Ktoś to musiał wygrać i tym razem jest to Zenit. Ich gra w lidze nie zwiastowała takiego poziomu w Krakowie. Ale jak widać to co nie wygrane mobilizuje ich podwójnie. Mają wszystko co można mieć. Muszą tylko zagrać odpowiednio skoncentrowani. Lube broniło się dzielnie a w takim meczu decydują detale (przestrzelone ataki cwetana, dotknięta siatka). Podium najlepszych zawodników kubańsko-rosyjskie. Jak się na to patrzy to człowiek żałuje, że kubańska haubica nie może zagrać razem. Ale nic to, pora spać ;)
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×