WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zaskakująca zmiana trenera w PlusLidze. Były selekcjoner powraca na ławkę

Były selekcjoner reprezentacji Polski, Ferdinando De Giorgi, powraca na ławkę trenerską. Włoch zagości w PlusLidze po kilkumiesięcznej przerwie. Na stanowisku szkoleniowca niespodziewanie zastąpi Marka Lebedewa.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: Ferdinando De Giorgi

- Zarząd Klubu Sportowego Jastrzębski Węgiel S.A. informuje, że z dniem 13 stycznia 2018 roku zwalnia Marka Lebedewa z obowiązku pełnienia funkcji trenera pierwszego zespołu KS Jastrzębski Węgiel. Podstawą przedmiotowej decyzji jest brak zadowalającego poziomu sportowego drużyny. Jednocześnie informujemy, że od meczu 18. kolejki PlusLigi z PGE Skrą Bełchatów, w dniu 21 stycznia 2018 roku, obowiązki pierwszego trenera zespołu pełnić będzie Ferdinando De Giorgi. Do czasu przejęcia zespołu przez nowego trenera jego obowiązki przejmie dotychczasowy asystent pierwszego trenera Leszek Dejewski - czytamy w komunikacie opublikowanym przez władze klubu z Jastrzębia Zdroju.

Ferdinando De Giorgi jest dobrze znany kibicom w PlusLidze. W dwóch minionych sezonach doprowadził bowiem ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle do tytułów mistrza Polski, a w 2017 także do zdobycia Pucharu Polski. W roli selekcjonera 56-letni szkoleniowiec jednak się nie sprawdził. Z funkcji szkoleniowca polskiej kadry został zwolniony po zaledwie kilku miesiącach pracy.

Mark Lebedew ekipę Jastrzębskiego Węgla objął we wrześniu 2015 roku, zastępując Roberto Piazzę. Mimo problemów organizacyjnych i finansowych, trapiących wówczas ekipę ze Śląska, sięgnął z nią po brązowy medal mistrzostw Polski, co uznano za ogromną niespodziankę. Aktualnie pomarańczowo-czarni, po 16 kolejkach, plasują się na 4. pozycji w polskiej ekstraklasie. W ćwierćfinale Pucharu Polski byli krok od sprawienia niespodzianki, przegrywając po tie-breaku z rewelacją sezonu, ONICO Warszawa.

- Trenerowi Markowi Lebedewowi serdecznie dziękujemy za zaangażowanie, wykonaną pracę w klubie oraz ubiegłoroczny sukces w postaci brązowego medalu mistrzostw Polski, natomiast nowemu szkoleniowcowi życzymy powodzenia w prowadzeniu naszego zespołu - napisał w komunikacie prasowym prezes klubu z Jastrzębia Zdroju, Adam Gorol.

ZOBACZ WIDEO Łukasz Kadziewicz wskazuje selekcjonera. "Ten kandydat przoduje w wyścigu"

Czy działacze Jastrzębskiego Węgla podjęli dobrą decyzję, zatrudniając Ferdinando De Giorgiego w miejsce Marka Lebedewa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. prasowa

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • marcela.maz 0
    zgadzam się. ale co do Lushtaku nie- on nie miał tak naprawdę większej szansy pokazania się
    Stronghold Raczcie mi wytłumaczyć, dobrzy ludzie, bo intelekt u mnie widocznie nietęgi. Lebedew leci, bo niemieckie gwiazdeczki strzelają fochy. I co dalej? To jest rozwiązanie problemu? Skoro Oliva i Kampa poprzez strajk,o ironio, włoski zwalniają szkoleniowca, który od podstaw zbudował ten zespół (proszę zobaczyć, gdzie byli w 2015r., gdy za gwiazdę robił Szafraowicz), to w konsekwencji w swoim gwiazdorzeniu szybko posuną się jeszcze dalej! Działacze niech sami się zwolnią, bo nie zapewnili odpowiedniego zaplecza w postaci dublerów za buntowników. Odszedł Touzinsky, odszedł Schwarz, Quiroga to nieporozumienie, tak samo Lushtaku. To nie jest wielki powrót żelowanego Włocha, on niewie jeszcze, w jaką minę wdepnął.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Moderator 0
    Najwyraźniej działacze JW uznali, że De Giorgi bez względu na to jakim składem będzie grał, zrobi im mistrza ot tak.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stronghold 0
    Raczcie mi wytłumaczyć, dobrzy ludzie, bo intelekt u mnie widocznie nietęgi. Lebedew leci, bo niemieckie gwiazdeczki strzelają fochy. I co dalej? To jest rozwiązanie problemu? Skoro Oliva i Kampa poprzez strajk,o ironio, włoski zwalniają szkoleniowca, który od podstaw zbudował ten zespół (proszę zobaczyć, gdzie byli w 2015r., gdy za gwiazdę robił Szafraowicz), to w konsekwencji w swoim gwiazdorzeniu szybko posuną się jeszcze dalej! Działacze niech sami się zwolnią, bo nie zapewnili odpowiedniego zaplecza w postaci dublerów za buntowników. Odszedł Touzinsky, odszedł Schwarz, Quiroga to nieporozumienie, tak samo Lushtaku. To nie jest wielki powrót żelowanego Włocha, on niewie jeszcze, w jaką minę wdepnął.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×