WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGE Skra - Indykpol AZS: bełchatowianie pod okiem nowego selekcjonera wrócili z dalekiej podróży

W 20. kolejce PlusLigi następna - po Treflu Gdańsk - drużyna wygrała mecz, mimo iż przegrywała już 0:2. Okazała się nią ekipa PGE Skry Bełchatów, która pokonała Indykpol AZS Olsztyn po tie-breaku. Na tym starciu pojawił się nowy trener Polaków.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / PGE Skra Bełchatów

Bełchatowianie przystępowali do piątkowej konfrontacji podbudowani ważnymi zwycięstwami z Dynamem Moskwa (3:1) oraz Asseco Resovią Rzeszów (3:2). Natomiast olsztynianie chcieli się zrehabilitować za ostatnią porażkę 0:3 z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Dodatkową motywacją dla polskich siatkarzy miała być obecność na tym spotkaniu nowego selekcjonera Biało-Czerwonych, Vitala Heynena.

Goście od początku pojedynku postawili na mocną zagrywkę, co przyniosło im oczekiwany skutek w postaci prowadzenia 8:4. W polu serwisowym punktowali między innymi Daniel Pliński i Paweł Woicki. Z czasem gospodarze poderwali się do walki i po skutecznym zagraniu Milada Ebadipoura przegrywali tylko 10:11. Jak się później okazało, był to jedyny zryw podopiecznych Roberto Piazzy w I secie, gdyż w kolejnych akcjach dzielili i rządzili siatkarze AZS-u. Nieźle poczynał sobie Tomas Rousseaux, którego wspierał środkowy Jakub Kochanowski (16:22). Przyjezdni już do końca kontrolowali boiskowe wydarzenia i triumfowali do 18.

Po zmianie stron olsztyńscy zawodnicy nie zamierzali zwalniać tempa i wygrywali 6:4 po pewnym ataku Jana Hadravy. Fatalnie w ofensywie grał Bartosz Bednorz, którego w pewnym momencie zmienił Nikołaj Penczew. Bolączką bełchatowian była duża liczba popsutych zagrywek, ale mimo to, byli oni w stanie doprowadzić do emocjonującego finiszu drugiej partii (21:22). W decydującej fazie odsłony nerwy na wodzy trzymali Akademicy, którzy zwyciężyli 25:23.

Dziesięciominutowa przerwa pozytywne wpłynęła na PGE Skrę, natomiast Hadrava zaczął popełniać coraz więcej błędów (9:6). Ekipa z Bełchatowa poprawiła grę w bloku, a na środku siatki brylował Srećko Lisinac. Umiejętnie rozgrywał Marcin Janusz, zaś jego klubowi koledzy kończyli swoje ataki. Swoje trzy grosze dorzucił Mariusz Wlazły i było 21:17 dla miejscowej drużyny. W defensywie szalał libero Michał Żurek, ale jego popisy na nic się zdały, gdyż gracze prowadzeni przez Roberto Santillego polegli 22:25. 

ZOBACZ WIDEO Vital Heynen: Już dziś nie zgadzam się z prezesem. On widzi problemy, ja możliwości

Wiktoria w III secie dodała dużo pewności siebie wicemistrzom Polski, którzy nadawali ton boiskowym i dążyli do doprowadzenia do tie-breaka. Sporo swojemu zespołowi dawali Penczew oraz Lisinac, którzy byli trudni do zatrzymania dla rywali. Olsztynianie już nie byli w stanie zastopować bełchatowskiej nawałnicy (25:14) i o wszystkim miała zadecydować piąta partia.

Od startu 5. części potyczki goście mieli kłopoty w przyjęciu zagrywki, a miało to związek z bardzo trudnymi serwisami w wykonaniu bełchatowskich siatkarzy (7:4). AZS zaczął odrabiać straty za sprawą Jakuba Kochanowskiego i przegrywał zaledwie 9:10. To zwiastowało ciekawą końcówkę zawodów w Bełchatowie. Pojedynczy, spektakularny blok Tomasa Rousseaux na Mariuszu Wlazłym sprawił, że na tablicy świetlnej pojawił się remis 13:13. Ostatecznie doszło do gry na przewagi, a zwycięstwo Skrze zapewnił Srećko Lisinac (18:16), który został wybrany MVP meczu.

Strata punktu w tej batalii przez bełchatowian (44 pkt) sprawiła, iż stracili oni pozycję wicelidera polskiej ekstraklasy na rzecz ONICO Warszawa (45 pkt). Zdecydowanie w tabeli przewodzi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

PlusLiga, 20. kolejka:

PGE Skra Bełchatów - Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (18:25, 23:25, 25:22, 25:14, 18:16)

PGE Skra Bełchatów: Lisinac (24), Wlazły (21), Janusz (2), Kłos (17), Bednorz (1), Ebadipour (17), Piechocki (libero) oraz Penczew (7), Nedeljković, Czarnowski.

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava (20), Pliński (11), Andringa (5), Kochanowski (1), Woicki (2), Rousseaux (12), Żurek (libero) oraz Scheerhoorn (1), Kańczok, Makowski, Buchowski (3), Zniszczoł.

MVP: Srećko Lisinac (PGE Skra Bełchatów).

PlusLiga 2017/2018

# Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 30 75 81:31 2341:1985
2 PGE Skra Bełchatów 30 72 81:29 2497:2251
3 Trefl Gdańsk 30 65 74:35 2039:1853
4 Asseco Resovia Rzeszów 30 57 64:42 2262:2157
5 Indykpol AZS Olsztyn 30 57 69:49 2374:2205
6 Jastrzębski Węgiel 30 57 67:47 4600:2032
7 ONICO Warszawa 30 56 70:48 2693:2579
8 Cuprum Lubin 30 45 56:59 2383:2381
9 Cerrad Czarni Radom 30 43 58:58 2272:2221
10 Aluron Virtu Warta Zawiercie 30 39 54:66 2463:2514
11 GKS Katowice 30 36 49:65 2042:4595
12 Stocznia Szczecin 30 34 52:71 2477:2596
13 MKS Będzin 30 29 42:71 2213:2433
14 Łuczniczka Bydgoszcz 30 21 33:77 1952:2202
15 BBTS Bielsko-Biała 30 19 37:80 2401:2640
16 Dafi Społem Kielce 30 15 24:83 2107:2472

Czy PGE Skra Bełchatów zagra w finale PlusLigi 2017/2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • panda25 0
    "bełchatowianie pod okiem nowego selekcjonera"
    Dezinformujący tytuł...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stronghold 1
    Ledwie tydzień wcześniej ZAKSA wyłożyła Skrze na złotej tacy przepis na zmiecenie Olsztyna z parkietu. Składa się on, niczym dobry makaron, z tylko dwóch składników: powstrzymania Hardravy i Kochanowskiego. Młodego pilnowali wzorowo (zwłaszcz Lisinac), ale zobaczmy liczby Hadravy: w pierwszych dwóch setach 12/18 (67%), później 4/14 (29%). Skra przespała pierwszy set, a w drugim dali się zniszczyć Czechowi. Zamiast trzech punktów jest obsunięcie się w tabeli na miejsce niżej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maraczek 1
    Byłem do dnia dzisiejszego fanem IDYKPOLU chociaż mieszkam w Zielonej Górze miasta mistrza koszykówki i po obejrzeniu dzisiejszego meczu jestem zdruzgotany. Uważam że w sporcie liczy się myślenie. Mecz ze SKRĄ pokazał że zawodnicy z INDYKPOLU to nie dojrzali i pozycja w tabeli to czysty przypadek. Jak prowadząc 2:0 przy potencjale jaki drzemie w tych zawodnikach może skończyć się porażką. Myślę że w tym nie mała zasługa trenera makarona który trzymał na boisku lebiegę Raussaux który z nonszalancją psuł piłki które lądowały w aut. Brak gry środkiem to ogólny trent naszych zespołów też dotyka IDYKPOL. Żałosne, że mogli wygrać "miałeś chamie złoty róg został ci się jeno .....?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×