WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Laurent Tillie: Już rozumiem, czemu Polacy zostali mistrzami świata w 2014 roku

Reprezentacja Francji po bardzo emocjonującym starciu pokonała USA i zagra w finale Final Six Ligi Narodów. Laurent Tillie przyznał, że pomógł im doping kibiców zgromadzonych na stadionie w Lille.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Laurent Tillie, trener reprezentacji Francji

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Na stadionie w Lille, na którym rozgrywane są mecze Final Six Ligi Narodów, została wydzielona część, gdzie zbudowano boisko. Podczas półfinału Francja - USA widzowie wypełnili niemal wszystkie miejsca i mocno dopingowali gospodarzy. 

Jak się okazało, bardzo to pomogło Francuzom. - Atmosfera była taka, jak na meczach w Polsce, bo to właśnie ten kraj jest modelem siatkarskich imprez. Staraliśmy się wam dorównać. Miałem okazję sam się przekonać, że doping kibiców naprawdę bardzo pomaga. Teraz już rozumiem, dlaczego Polacy zdobyli mistrzostwo świata w 2014 roku - chwalił Laurent Tillie.

Trener reprezentacji Francji wyjawił, że zespół był świetnie przygotowany, miał wypracowane wszelkie schematy. - Taktycznie graliśmy świetnie - zawodnicy realizowali założenia taktyczne, a byliśmy świetnie przygotowani. Problemy pojawiły się, gdy John Speraw przesunął na atak Matthew Andersona. Wywołało to zamieszanie i pojawiły się nerwy - podkreślił. - Ta zmiana popsuła nam szyki. Jestem zaskoczony, że tak dobrze wytrzymaliśmy mentalnie końcówkę meczu - dodał Jenia Grebennikov - libero reprezentacji. 

- Myślałem, że nie podniesiemy się po porażce w trzecim secie, bo widziałem, że moi zawodnicy są bardzo zawiedzeni. Ngapeth poderwał jednak zespół do walki i udało się - dodał Tillie. 

ZOBACZ WIDEO: Pierwszy taki trening w historii polskiej siatkówki. Dziennikarz WP zakończył go z kontuzją


W połowie meczu Tillie wypuścił na parkiet swojego syna, który dotychczas, jak się wydawało z powodów zdrowotnych, nie miał zbyt wielu szans na zaprezentowanie się. Okazało się jednak, że Kevin nie narzeka na żadne urazy. - Jesteśmy drużyną, każdy zawodnik może wejść na boisko i pomoże zespołowi. Kevin Tillie na razie nie jest w optymalnej dyspozycji - to jedyny powód, dlaczego nie zaczyna meczu w podstawowym składzie - wyjaśnił szkoleniowiec. 

- Problemem zawodników jest to, że oni nie chcą trenować, tylko grać mecze, to dla nich najlepszy trening. W tym roku mieliśmy szczęście, nie podróżowaliśmy dużo, ale wcześniej było inaczej, a w przyszłym sezonie tego nie unikniemy - zakończył.

Czy Francja wygra rozgrywki Ligi Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×