KMŚ 2018: frustrująca porażka Sady Cruzeiro. "To dość wstydliwe"

Nikt nie spodziewał się, że mistrz brazylijskiej Superligi przegra 2:3 z Asseco Resovią Rzeszów. Graczy Sady Cruzeiro bolała przede wszystkim końcówka piątego seta, która okazała się festiwalem zmarnowanych okazji.

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Drużyna Sady Cruzeiro WP SportoweFakty / Karol Słomka / Drużyna Sady Cruzeiro
- To frustrujące przegrać mecz w taki sposób, ale tak czy siak zdobyliśmy cenny punkt. Musimy teraz skupić się na kolejnych spotkaniach i próbować grać lepiej. Ten punkt może się okazać bardzo pomocny w dalszej klasyfikacji - mówił Amerykanin Taylor Sander, pytany przez brazylijskie radio Super.FC o wrażenia po ostatnim meczu Sady Cruzeiro z Asseco Resovią Rzeszów (2:3). Słynny brazylijski klub rozpoczął rozgrywane w Polsce Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarzy od falstartu, ale fanów Sady nieco uspokaja fakt, że ich klub w swojej historii występów w KMŚ ani razu nie odpadł z turnieju już w fazie grupowej.

Porażkę drużyny Marcelo Mendeza można nazwać wypadkiem przy pracy i szukać jej różnych wytłumaczeń, wśród których znajdzie się także po prostu świetna postawa rzeszowian, głodnych zwycięstwa po fatalnym rozpoczęciu sezonu PlusLigi. Ale najtrudniejsza do wyjaśnienia jest końcówka tie-breaka w wykonaniu Sady. Trzykrotni triumfatorzy siatkarskiego mundialu dali sobie wyszarpać z rąk prowadzenie 14:11 i niemal pewne zwycięstwo. Resovii udała się sztuka rewanżu za nieudany finisz czwartej partii.

- Trudno to wytłumaczyć. W pierwszym secie wygraliśmy dość spokojnie, ale potem spadła intensywność naszej zagrywki i poziom przyjęcia. Brakowało nam właściwej mocy, a przeciwnik dobrze kontrolował swoją obronę i blok. Porażka po trzech piłkach meczowych i tylu niewykorzystanych szansach jest dla nas wstydliwa - uznał Filipe Augusto Faccion Ferraz.

Zespół z Belo Horizonte musi wygrać kolejne spotkania z Trentino Volley i irańskim Khatam Ardakan, by myśleć o fazie pucharowej Klubowych Mistrzostw Świata. - W grach na tak wysokim poziomie każdy błąd ma śmiertelny skutek. Myliliśmy się zdecydowanie zbyt często i jedyne, co nam teraz pozostaje, to odczytać z tego meczu właściwą lekcję. Musimy pozostać czujni i pewni siebie, trzymać głowy wysoko w gorze, bo pozostały nam dwa ważne mecze i punkty do zdobycia - stwierdził 22-letni rozgrywający mistrza Brazylii Fernando Gil Kreling.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Gol Krzysztofa Piątka na wagę derbowego remisu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Czy Sada Cruzeiro zdobędzie medal Klubowych Mistrzostw Świata 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×