KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

KMŚ 2018. Erik Shoji: Stoczyliśmy bitwę o brąz

Fakieł Nowy Urengoj sięgnął po brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata 2018, pokonując w czterech setach Asseco Resovię Rzeszów. - Stoczyliśmy bitwę - mówił po meczu Erik Shoji, libero rosyjskiej ekipy.

Natalia Bugiel
Natalia Bugiel
Erik Shoji (z nr 14) WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Erik Shoji (z nr 14)
Przed rozpoczęciem spotkania o trzecie miejsce trudno było wskazać faworyta do brązowego krążka. Obydwie drużyny miały w tych Klubowych Mistrzostwach Świata swoje wzloty i upadki, a po sobotnich porażkach musiały szybko zregenerować siły.

Rywalizacja polsko-rosyjska zelektryzowała kibiców, którzy w niedzielny wieczór pojawili się w hali w Częstochowie. Mecz był pełen emocji, zwrotów akcji i fantastycznych wymian. Niestety ku rozczarowaniu zgromadzonej widowni na najniższym stopniu podium stanął Fakieł Nowy Urengoj, który pokonał Asseco Resovię Rzeszów 3:1.

- Można z całkowitym przekonaniem powiedzieć, że brązowy medal trzeba było sobie wywalczyć. Mecz był bardzo zacięty, obydwie ekipy stoczyły prawdziwą bitwę. Cieszę się, że szczęście uśmiechnęło się właśnie do nas i zajęliśmy trzecie miejsce - podsumował w rozmowie z WP SportoweFakty libero rosyjskiej ekipy, Erik Shoji.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 92. Fabian Drzyzga: Wilfredo Leon jest niesamowity! To najlepszy siatkarz świata

Podopieczni Camillo Placiego zdominowali rzeszowian przede wszystkim w bloku. Tym elementem zatrzymali siatkarzy Asseco Resovii aż jedenaście razy. Do tego doszła trudna zagrywka, która okazała się mieć znaczenie w wyrównanych końcówkach punkt za punkt. - Szczerze mówiąc nie wiem, co było kluczem do naszego zwycięstwa w tym meczu. Dobrze zagrywaliśmy, a także blokowaliśmy przeciwników. Możliwe, że nasza dyspozycja we wszystkich elementach była ze sobą powiązana. Mamy w swoich szeregach utalentowanych zawodników, którzy bardzo chcieli pokazać swój potencjał oraz umiejętności - dodał Amerykanin.

Starcie z drużyną z Podkarpacia było wyjątkowe dla libero Fakieła Nowy Urengoj. Po drugiej stronie siatki stanął bowiem jego brat Kawika Shoji, który jest rozgrywającym rzeszowskiego zespołu. - Rywalizacja z bratem zawsze ma swoje plusy i minusy. Jestem przyzwyczajony, że stoimy po drugich stronach siatki. Tak jest już od kilku lat. Cieszę się, że mogliśmy się spotkać na Klubowych Mistrzostwach Świata. Natomiast mniej zadowolony jestem z tego, że tylko ja będę miał medal na szyi - stwierdził Erik Shoji.

Dla Rosjan turniej rozgrywany w Polsce był niezwykle udany. Sięgnęli nie tylko po trzecie miejsce, ale w grupie pokonali między innymi obrońcę tytułu Zenita Kazań. Ta sztuka Fakiełowi Nowy Urengoj nie zdarzyła się w lidze od kilku lat.

- Nie mam pojęcia, kiedy po raz ostatni wygraliśmy z tym przeciwnikiem. Wydaje mi się, że było to dosyć dawno. Zwycięstwo bez wątpienia dodało nam pewności siebie na kolejne mecze w Superlidze. Nie pozostaje nam nic innego, jak grać lepiej i wykorzystać doświadczenie z tego turnieju w dalszej części sezonu - zakończył Shoji w rozmowie z naszym portalem.

Czy Fakieł Nowy Urengoj zasłużył na brąz KMŚ 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×