Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Puchar CEV: Indykpol AZS Olsztyn pokazał charakter w Kemerowie. Niespodziewane problemy Kuzbassu

Indykpol AZS Olsztyn przegrał z Kuzbassem Kemerowo po tie-breaku, zachowując jednak realne szanse na awans do kolejnej rundy Pucharu CEV. Rosyjska drużyna była zdecydowanym faworytem tego meczu.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn Newspix / Radosław Jóźwiak / Na zdjęciu: siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn

Indykpol AZS Olsztyn w ostatnim czasie przechodził swego rodzajju perturbacje. Najpierw kontuzji doznał Robbert Andringa, a potem klub pozyskał w jego miejsce Marcina Wikę. Przyjmujący do Rosji jednak nie pojechał, bo nie udało się załatwić wszystkich formalności.

Do końca nie wiadomo było, kto w Rosji poprowadzi drużynę z Olsztyna, bowiem klub dokonał zmiany na stanowisku trenera. Ostatecznie Roberto Santilli do Kemerowa nie poleciał i w pucharowym meczu za drużynę odpowiadał Marcin Mierzejewski.

Początek spotkania był obiecujący dla Akademików, którzy nie byli faworytami. Rosyjska ekipa w swoim składzie ma wielu reprezentantów, na czele z Igorem Kobzarem i Wiktorem Poletajewem.

Zupełnie niezrażeni tym siatkarze Indykpolu AZS, mając dobrze rozpracowanych rywali, grali po prostu swoją siatkówkę. Najpierw utrzymywali niewielką przewagę, ale w końcu Rosjanie zdołali wyrównać i gra toczyła się punkt za punkt. Jan Hadrava jednak wcale nie odstawał w ofensywie na tle rywali.

W końcówce Paweł Woicki uparcie grał środkiem, co nie przyniosło oczekiwanych efektów. Kuzbas uruchomił blok i zapisał premierową odsłonę na swoje konto.
Po zmianie stron gospodarze na dobre przejęli inicjatywę. Dominowali we wszystkich elementach, bombardowali zagrywką, atakowali bez problemu z każdej pozycji. Set bez historii.

Wydawało się, że mecz już za długo nie potrwa, podopieczni Tuomasa Sammelvuo wydawali się być na tyle rozpędzeni i posiadali wszystkie argumenty po swojej stronie, że trudno było się spodziewać, by olsztynianie mogli jeszcze coś z tym zrobić.

Tymczasem Akademicy uruchomili zagrywkę i to wystarczyło, by zbudować sobie solidną przewagę. Dla gospodarzy nie było jednak straty nie do odrobienia. W końcówce zrobiło się nerwowo, udało im się obronić dwa setbole, ale zimną krew zachował Jan Hadrava i Indykpol AZS pozostał w grze.

W czwartej partii Rosjanie za wszelką cenę chcieli przejąć inicjatywę. Ogólnie ta sztuka im się udała, bo przeważali dłuższą część seta, ale w końcu w ich grze coś stanęło, nie potrafili wyprowadzić skutecznej akcji, a olsztynianie zaciekle walczyli o każdy punkt. I to zaprocentowało, choć Kuzbass ponownie zdołał zdołał odrobić stratę. Od stanu 23:23 dwie kolejne piłki skończył Jan Hadrava i doszło do tie-breaka.

W tie-breaku obie ekipy rzuciły wszystko na szalę, przebudził się Poletajew, olsztynianie dołożyli do tego błędy. I choć walczyli do ostatniej piłki, musieli uznać wyższość rywali. Przed meczem rewanżowym są jednak w dobrej sytuacji.

Kuzbass Kemerowo - Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (25:22, 25:14, 25:27, 23:25, 15:11)

Kuzbass: Podleśny, Karpuchow, Kobzar, Poletajew, Szczerbakow, Paszycki, Kerminen (libero) oraz Nikitin, Lukjanenko.

Indykpol AZS: Woicki, Hadrava, Zniszczoł, Pietraszko, Kapelus, Urbanowicz, Żurek (libero) oraz Zabłocki, Kańczok.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Miazga w hicie! Azoty nie zdobyły Orlen Areny

Czy Indykpol AZS Olsztyn awansuje do kolejnej rundy Pucharu CEV?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×