Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzostwa Europy siatkarek. Polska - Ukraina: zwycięstwo Biało-Czerwonych z ziarenkiem niepokoju i straconym setem

To nie był spokojny wieczór w Łodzi. Reprezentacja Polski siatkarek długo męczyła się z Ukrainą w trzecim meczu mistrzostw Europy, ale na szczęście skończyło się tylko na strachu i potknięciu w pierwszym secie. Pozostałe wygrały już Polki.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Malwina Smarzek-Godek WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Na zdjęciu: Malwina Smarzek-Godek

Po dniu przerwy dla naszych pań przyszedł czas na ostatnią - teoretycznie - łatwą przeszkodę na mistrzostwach Europy. Tak naprawdę miał to być wstęp do wielkiego grania na polskim turnieju, który na dobre rozkręca się dopiero w środę. - Są tego plusy i minusy, mamy możliwość rozegrania się. To dopiero początek, rozkręcamy się. Czekają nas o wiele trudniejsze pojedynki, dlatego musimy zachować chłodną głowę - zapowiadała Marlena Kowalewska. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ.

Okazało się jednak, że Ukrainki już na samym początku spotkania miały niepokorny stan i bez strachu przystąpiły do walki w Atlas Arenie. Położyły duży nacisk na zagrywkę, przez co polskiemu zespołowi grało się bardzo niewygodnie. Regularnie ze skrzydeł kąsały Nadia Kodola oraz Olesia Rychliuk, a Polki nie potrafiły na to odpowiedzieć. Nieco przygaszona od pierwszych piłek była Malwina Smarzek-Godek, więc ciężar gry przesunięty został nieco na Natalię Mędrzyk, która robiła co mogła na lewym ataku. Problemy z przyjęciem jednak okazały się większe, bo tę partię na swoją korzyść rozstrzygnęły Ukrainki 25:20. To pierwszy stracony set przez reprezentację Polski w tym turnieju.

Cała sytuacja z pierwszego seta tylko rozzłościła ekipę trenera Jacka Nawrockiego, która w drugiej części gry wzmocniła zagrywkę i rozbiła Ukrainę do 11. Odblokowała się Smarzek-Godek, a dołączyła do niej Magdalena Stysiak, która rozpoczęła spotkanie w szóstce, choć była raczej niewidoczna od początku. Poza Rychliuk argumenty w talii trenera Garija Jegiazarowa się skończyły.

ZOBACZ WIDEO Carlitos odejdzie z Legii Warszawa. "Takich piłkarzy jest na pęczki"

W myśl zasady, że "jeśli nie idzie w ataku, trzeba powalczyć w obronie" Ukrainki w trzeciej odsłonie dwoiły się i troiły w tym elemencie i nie pozwalały uciec Polkom na więcej niż 2-3 punkty. Faktycznie z finalizowaniem swoich akcji miały kłopoty, ale starały się to nadrabiać. A Polkom również opornie szło zdobywanie punktów. Ogromną pracę w tej partii musiała wykonać rozgrywająca Joanna Wołosz i to właśnie ona kiwką z drugiej piłki zakończyła tę część gry, a Polska wygrała do 22.

Biało-Czerwonym ostatecznie udało się wyswobodzić z ukraińskich macek na dobre w końcowej fazie czwartego seta. Trener Nawrocki przed jego rozpoczęciem zdecydował, że niezbyt aktywną tego wieczoru Zuzannę Efimienko-Młotkowską zamieni na Klaudię Alagierską, a ta odwdzięczyła się asem serwisowym. Do tego powrócił też na dobre blok i Polki bezpiecznie dobiły do brzegu po zwycięstwie 25:15.

Czytaj również: Z kim może zagrać Polska w 1/8 finału? Analiza sytuacji

Plan na pierwsze cztery dni turnieju został więc wykonany bez większych błędów. Jednak schody dopiero się zaczną. W środę o 17:30 Polki zmierzą się z Belgią, a 27 godzin później z Włochami. Ukrainki z kolei czeka dzień przerwy, a po nim starcia kolejno ze Słowenią i Portugalią.

Polska - Ukraina 3:1 (20:25, 25:11, 25:22, 25:15)

Polska: Wołosz, Stysiak, Kąkolewska, Smarzek-Godek, Mędrzyk, Efimienko-Młotkowska, Stenzel (libero) oraz Zaroślińska-Król, Kowalewska, Maj-Erwardt (libero) oraz Grajber, Łukasik, Alagierska

Ukraina: Politanska, Kodola, Gerasimowa, Rychliuk, Stepaniuk, Truszkina, Karasowa (libero) oraz Dorsman, Denysowa, Kraiduba.

Które miejsce zajmą Polki w grupie B?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (9):

  • Marian Nowak Zgłoś komentarz
    Nie ma co kalkulować. Chcą zajść wysoko to MUSZĄ wygrywać nawet z teoretycznie lepszymi drużynami.
    • Marian Nowak Zgłoś komentarz
      To co nasze pokazały w meczu z Ukrainą to czarno widzę następne mecze z Belgią i Włoszkami. Stawiam na trzecie miejsce w grupie.
      • Wiesiek23 Zgłoś komentarz
        Kakolewska i Nawrocki to najwieksze pomylki i miernoty w tym meczu
        • ZIBI59 Zgłoś komentarz
          Grieg. Na kogo trafimy w walce o ćwierć finał jest nie ważne i tak będziemy faworytem. Ważne jest żeby o walkę o półfinał ominąć Rosjanki a zagrać z Niemkami
          • ZIBI59 Zgłoś komentarz
            Po przegranej Rosjanek z Niemkami musimy wygrać z Belgijkami ale nie koniecznie będzie się opłacało wygrać z Wloszkami. Niemki prawdopodobnie wygrają grupę przy zajęciu naszych
            Czytaj całość
            dziewczyn drugiego miejsca to z Niemkami najprawdopodobniej będziemy walczyć o wejście do półfinału. Ja osobiście wolał bym ominąć Rosjanki z Niemkami gra nam się łatwiej.
            • mariolondyn Zgłoś komentarz
              Jedyny słabszy punkt naszych siatkarek to blok i może jeszcze za mała sprawnosć odbioru piłek po ataku rywalek . Mam nadzieje , że żenująca długa seria błędów jak w pierwszym secie
              Czytaj całość
              już nigdy na tym turnieju sie nie powtórzy . Jak nie belgijki nas zweryfikują w tych elementach to na pewno włoszki .
              • Grieg Zgłoś komentarz
                Jeśli mecz trwał o jeden set za długo, to przede wszystkim przez tragiczne przyjęcie w inauguracyjnej partii, ale też trochę za rzadko straszyliśmy Ukrainki zagrywką (z wyjątkiem
                Czytaj całość
                Stysiak i Alagierskiej), blok przebudził się na dobre dopiero w ostatnim secie, no i na wiele punktów trzeba było mocno zapracować, skoro były kłopoty z kończeniem ataków z pierwszej piłki. Ale mimo wszystko w co trudniejszych momentach nie musieliśmy polegać wyłącznie na Malwinie - w sumie aż cztery dziewczyny zapunktowały więcej niż 10-krotnie. W grupie D awans z grupy zapewniły sobie Słowaczki po wygraniu pięciosetowej batalii z Białorusinkami. Jeśli zajmą trzecie miejsce, a my drugie, to o ćwierćfinał tak czy inaczej zagramy z czwartą drużyną grupy D, skoro podobno gospodynie turnieju nie mogą wpaść na siebie (to czwarte miejsce zajmą najprawdopodobniej Hiszpanki, chociaż Białorusinki i Szwajcarki mimo zerowego dorobku po 3 meczach wciąż jeszcze teoretycznie pozostają w grze).
                • Sotar Zgłoś komentarz
                  Żałuję, że meczów naszych Pań nie komentuje Swędrowski i Drzyzga. Jarosza nie da się słuchać, on ciągłe marudzi. Dziewczyny wygrywają seta do 11 a mu zawsze coś źle. Przegrany set
                  Czytaj całość
                  to żaden dramat. Malwina po 1 secie pokazała swoją grę do której nas przyzwyczaiła. Moim zdaniem na środku od początku powinna grać Alagierska. Stysiak po pobycie we Włoskiej lidze powinna być niesamowicie mocnym punktem naszej drużyny i tego sobie, Magdzie i wszystkim życzę. W środe zaczyna się prawdziwe granie na które myślę, że jesteśmy gotowi.
                  • MadMaks Zgłoś komentarz
                    "W środę o 17:30 Polki zmierzą się z Belgią, a 27 godzin później z Włochami. Ukrainki z kolei czeka dzień przerwy, a po nim starcia kolejno ze Słowenią i Ukrainą." To prawdziwy
                    Czytaj całość
                    niefart Ukrainy...grać ze sobą ;)))
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×